-
Autor: Grzegorz Zalewski
·
5 argumentów dlaczego analiza techniczna (wciąż) działa.

„Tato, ten kątomierz nie działa!”. Usłyszałem coraz bardziej sfrustrowany głos syna. Spojrzałem, jak męczy się z tym niesłychanie prostym narzędziem. Manipulował nim w taki sposób, że chyba jego twórcy nie zdawali sobie sprawę, jak kreatywne bywają dzieciaki.
Ale nie działał! W ten sposób, w jaki próbował go przyłożyć, przypasować, porównać, zestawić z płaszczyzną kartki, nie miał prawa obliczyć narysowanego na niej kąta.
Kątomierz nie zadziała również jako młotek, choć czasem możemy go użyć w zastępstwie śrubokręta licząc na to, że się nie złamie lub nie wygnie.
Podobnie jest z analizą techniczną. Hasło „analiza techniczna nie działa” jest pustym, prowokacyjnym zawołaniem bojowym, na które wielu daje się nabrać. Ale wchodząc w szczegóły okazuje się często, że przede wszystkim ile osób, tyle definicji i rozumienia, czym jest analiza techniczna.
-
Autor: Grzegorz Zalewski
·
Jaką wartość ma wartość
Spółki dywidendowe, inwestowanie w wartość, długoterminowe spojrzenie na rynek. To wszystko są bardzo ważne zagadnienia, które w ostatnich latach zyskały w Polsce swoich zwolenników. Zresztą nie po raz pierwszy.
Ogromnie żałuję, że nie mam bazy danych (w przystępnej formie) forum futures.pl, gdzie właśnie taką dyskusję prowadziliśmy ok. 2007 roku. Już w trakcie coraz silniejszych spadków. Kilkoro zwolenników „solidnych fundamentów, które zawsze są ważne” próbowało przekonywać innych graczy i spekulantów, że to okazja, że przecena, że w długim terminie…
-
Autor: Grzegorz Zalewski
·
Gdy informacja zaczyna przeszkadzać
Inwestor giełdowy każdego dnia boryka się z napływem wielu informacji z rynku. Część tych informacji jest ważna i znacząca, a część jest szumem. Co więcej bardzo trudno jest czasami oddzielić szum od znaczących wiadomości. O ile na pewno szumem są wszelkie komentarze, interpretacje, domysły czy analizy, o tyle w wielu wypadkach trudno ocenić napływające z rynku plotki, czy choćby wysyłane przez spółki informacje o planach i zamierzeniach.
A jeśli do tego wszystkiego dołożymy jeszcze własne postępowanie – poszukiwanie kolejnych danych i raportów, dołączenie do wykresu kolejnych wskaźników, które potwierdzą lub nie sygnały z innych wskaźników – mamy gotowy zamęt.
W doskonałej książce Edwarda Luttwaka Zamach stanu. Podręcznik moją uwagę zwrócił pewien diagram. W żaden sposób nie wiązał się on z inwestowaniem, ale uznałem, że doskonale pasuje do opisu pewnej giełdowej rzeczywistości.
-
Autor: Grzegorz Zalewski
·
Jesteśmy rozwinięci
Oficjalnie od poniedziałku 24 września 2018 roku dostaliśmy się do grona rynków rozwiniętych. Już nie rozwijamy się tylko się rozwinęliśmy. Zgodnie z klasyfikacją FTSE Russel na liście tej znaleźliśmy się już rok temu, ale dopiero teraz towarzyszyły temu prawdziwe fajerwerki.
-
Autor: Grzegorz Zalewski
·
Cud i przekleństwo kreatywności
Gdy w 1981 roku Bank Światowy potrzebował kredytów we frankach szwajcarskich i marce niemieckiej, znalazł się w kłopocie, gdyż osiągnął już maksymalny limit kredytów, na które zgodziły się rządy Szwajcarii i Niemiec. Z kolei firma IBM posiadała znaczące ilości franków i marek, ale potrzebowała dolarów. Niestety kredyty dolarowe dla klientów koporacyjnych były zbyt wysoko oprocentowane. Obie instytucje przy pomocy i pośrednictwa banku Salomon Brothers umówily się na „wymianę” (swap) posiadanych walut.
-
Autor: Grzegorz Zalewski
·
I znów o edukacji
Podstawowa konstrukcja obligacji przedsiębiorstw jest względnie prosta. Emitent tych instrumentów zobowiązuje się wypłacać określony procent wartości nominalnej w wyznaczonych dniach i spłacić nominał w dniu wykupu. Jeśli nie zapłaci wartości nominalnej lub odsetek, gdy są one wymagalne, inwestorzy mogą zwrócić się do sądu z roszczeniem wobec emitenta. […]
Zobowiązania emitentów obligacji oraz prawa ich posiadaczy są szczegółowo ustalane w memorandów inwestycyjnym stanowiącym rodzaj kontraktu. Jeśli posiadaczowi obligacji dano by do przeczytania treść całego kontraktu, miały duże kłopoty z jego zrozumieniem i okresowym kontrolowaniem, czy emitent przestrzega zawartych w nim ustaleń. Najczęściej większość tych problemów rozwiązuje się, włączając do kontraktu stronę trzecią – instytucję powierniczą. […]
Ocena potencjalnej rekompensaty za inwestowanie w ten segment rynku wymaga nie tylko zrozumienia wskaźników strat i niedotrzymanych zobowiązań, ale również znajomości całkowitych stóp zwrotu w różnych horyzontach inwestycyjnych.
[…]
Żadne z badań nie wydaje się sugerować, że inwestowanie na rynku obligacji śmieciowych/wysokodochodowych przynosi wyjątkowe zyski. […] W długim okresie dochodowość tych obligacji była wyższa niż obligacji o charakterze inwestycyjnym i obligacji skarbowych, ale niższa niż akcji. Z tego względu wszelkie stwierdzenia o wyjątkowej rentowności papierów dłużnych o charakterze spekulacyjnym należy traktować z dużą ostrożnością.
-
Autor: Grzegorz Zalewski
·
Jednostkowe przykłady to tylko drobne sygnały
Nigdy nie robiłem precyzyjnych badań mających na celu sprawdzenie, czy poddaje się złudzeniu polegającemu na zwróceniu uwagi na wydarzenia, które wspierają moje oczekiwania czy też faktycznie taka zasada ma miejsce. Do podejmowania decyzji na rynku nie jest to kategorycznie potrzebne, zapala jednak mi w głowie światełka, które mówią „ciekawe, przyglądaj się temu”.
-
Autor: Grzegorz Zalewski
·
Zapalniki
Nie lubię odwoływać się wyłącznie do własnej pamięci bo ta jest wyjątkowo ułomna. Na pewno jednak w lipcu/sierpniu 2008 roku czytałem po raz kolejny Poker kłamców Michaela Lewisa. Chciałem rozumieć co dzieje się na rynku amerykańskich obligacji.
Lewis opisywał sytuację z przełomu lat 80./90., która wówczas (2008) w moim mniemaniu opisywała to wszystko co się działo w USA, po raz kolejny i na większą skalę.
-
Autor: Grzegorz Zalewski
·
Mechaniczne systemy czyli pozbywamy się emocji
W ostatnim tekście Trystero poruszył bardzo ważny aspekt tradingu – cienkiej linii, jaka dzieli dyscyplinę, dzięki której zarządzający postępuje zgodnie z ustaloną wcześniej strategii, a uporem, gdy sprawy nie idą zgodnie z naszym planem, ale wciąż jesteśmy przekonani, że dzięki twardemu przestrzeganiu wcześniej ustalonych zasad ostatecznie wszystko skończy się dobrze.
No chyba, że wcześniej skończy się nam kapitał.
-
Autor: Grzegorz Zalewski
·
Zacznij od średnich (i zaakceptuj ograniczenia)
Czytelnikom, którzy chcą traktować spekulację jako poważny biznes, pragnę powiedzieć – i rozmysłem zamierzam to wielokrotnie powtarzać – żeby koniecznie porzucili myślenie życzeniowe; że nie można odnosić sukcesów każdego dnia bądź co tydzień; że w ciągu roku tylko kilka razy, cztery lub pięć, powinniśmy sobie pozwalać na otworzenie nowej pozycji. W międzyczasie czekamy aż rynek przygotuje się do następnego wielkiego ruchu. Jeżeli dobrze wyczułeś czas, twoja pierwsza pozycja przyniesie ci zyski od samego początku. Od tej chwili masz tylko obserwować i uważać na pojawienie się sygnału ostrzegawczego, który każe ci się wycofać i zamienić papierowy zysk na prawdziwe pieniądze.
Zapamiętaj: gdy nic nie robisz, ci spekulanci, którzy sądzą, że powinni handlować dzień po dniu, wznoszą fundamenty pod twój interes. Odniesiesz korzyści z błędów, jakie popełniają. J. Livermore, How to Trade Stocks
Pisałem kilka tygodni temu, że średnie ruchome mogą być wykorzystane jako miernik kierunku trendu. W zależności od tego, jakich trendów poszukujemy – krótko, średnio czy długo-terminowych – powinniśmy dopasować długość średniej i w większości przypadków powinny się one całkiem dobrze sprawować.
Polecamy

Autorzy
Najnowsze komentarze
Podejście jedno z najlepszych. I z całą pewnością masz świadomość tego, że większość tego nie wytrzyma i „nie ogarnie”. W…
Dla mnie to normalne podejście, to instytucje finansowe podgrzewają emocje wśród klientów, licząc na zwiększenie obrotów. Spadkobiercy są jeszcze zbyt…
Intrygujące podejście 🙂 Horyzont inwestycyjny nieskończoność. Uczysz spadkobierców takiego podejścia? Szczególnie ta baznamiętność może być trudna do opanowania. Szczególnie, jak…
Tak, choć życie pisze różne scenariusze i brak projektów lub spadek rentowności może być chwilowy. I pytanie co wtedy? Wypłacać…

dzięki za dobre słowo!