Co wyrabiają polskie indeksy akcji

Istnieją dwa słowa klucze na wyjaśnienie zachowania rynków – ceny zdyskontowały już bieżące wydarzenia oraz rynki antycypują to co się wydarzy. Odpowiednio nimi żonglując, każdy analityk i komentator wyjaśni wszystko i w każdym momencie. A jeszcze łatwiejsze jest to już z pewnej perspektywy.

Och, jakie to proste napisać „rynki spadały wiele miesięcy przed oficjalnym ogłoszeniem recesji, antycypując jej nadejście”. Ewentualnie przy innej okazji, „spadki nie nastąpiły w chwili ogłoszenia złych informacji, gdyż inwestorzy już zdołali je zdyskontować”.

Czytaj dalej >

Jeszcze więcej grania

Bez większego echa przeszło wprowadzenie nowych kontraktów na indeksy na GPW. Może dlatego, że liczba notowanych i nowo wprowadzanych kontraktów jest już całkiem duża i nie jest to takie wydarzenie, jak wiele lat temu, gdy dodanie nowego kontraktu świętowaliśmy niemal szampanem.

Tym razem doszło kilka kontraktów sektorowych, z których najbardziej ekscytującym powinien być WIG.GAMES, ze względu na ogólną atmosferę wokół spółek gamingowych. W skład WIG.Games wchodzi w tej chwili pięć spółek, w czym blisko 70 procent wagi mają dwie spółki: CD Project oraz 11Bit Studios. Pierwsza z nich posiada w indeksie 39,8 procent, więc nie powinno być zaskoczeniem, że jej wykres będzie bliźniaczy do WIG.Games – i nie, nie chodzi tu o korelację.

Czytaj dalej >

Działa czy nie działa

Od kilku tygodni Tomek Symonowicz rozkłada na czynniki pierwsze analizę techniczną – jej wady, zalety, ograniczenia i możliwości. A ja przyglądając się ciągle żywej (a ostatnio nawet jakoś ponownie ożywionej) dyskusji o użyteczności lub nie AT, doszedłem do wniosku, że całość tych dysput, kłótni, przekonywania nawzajem zwolenników oraz przeciwników, można by sprowadzić do jednej zasadniczej kwestii:

Nie pytaj co analiza techniczna może zrobić dla ciebie, ale co ty możesz zrobić dla analizy technicznej.

Czytaj dalej >

Szum

Podczas weekendu, który spędziłem w gronie znajomych, to zrozumiałe, że rozmawialiśmy między innymi o polityce i trwających właśnie wyborach. Robiliśmy prawdopodobnie to samo, co spora część obywateli Polskich, nie tylko w kraju, ale i za granicą.

Ograniczając media domniemywaliśmy, prognozowaliśmy, przypuszczaliśmy. Podobnie jak na rynkach, czyli w warunkach niepewności, nie byliśmy zgodni. Po powrocie do domów w niedzielny wieczór, doczekałem do ogłoszenia wyników po zamknięciu lokali wyborczych i odciąłem się od szumu, który w najbliższych godzinach miał zdominować dyskusję w sieci, oraz tradycyjnych mediach.

Czytaj dalej >

Stracone trzy dekady

Podczas ubiegłorocznej konferencji Nienieodpowiedzialni jedna z debat dotyczyła kwestii tego, czy opłaca się być nieuczciwym w sprzedaży. Choć miała ona formę debaty oksfordzkiej, czyli dawała możliwość wypowiedzenia się jako adwokat diabła i przyznać, że tak, nieuczciwość jest kluczem do sukcesu, w gruncie rzeczy zarówno uczestnicy debaty, jak i publiczność rozumiała, że jest to tylko pewna konwencja.

Bardzo często padał wniosek, że choć w krótkim terminie nieuczciwość popłaca, to jednak długoterminowo wcześniej czy później klienci zrozumieją, że są wykorzystywani i taka marka/firma jest przegrana.

Czytaj dalej >

Co minutę rodzi się frajer

Mam bardzo mieszane uczucia jeśli chodzi o wywiad, jaki został przeprowadzony przez Piotra Zająca z Patrykiem Przeździeckim dotyczącym powstawania i funkcjonowania piramid finansowych w Polsce. Pretekstem do rozmowy był między innymi niedawny komunikat opublikowany przez UOKiK, w którym ostrzega się przed konkretnymi przedsięwzięciami, mogącymi mieć charakter piramid finansowych.

Czytaj dalej >

Gdy trend jest ważniejszy

Niemal rok temu ekscytowaliśmy się wszyscy przełomowym wydarzeniem. Co prawda owe przełomowe wydarzenia w czasach globalnych mediów występują przynajmniej raz w tygodniu, jednak czymś trzeba żyć. Ta prawda jest istotna zwłaszcza na rynkach kapitałowych, gdzie informacje zdają się być smarem, który porusza cały rynkowy mechanizm. Choć czasem wydaje się, że to wcale nie jest smar, tylko drobiny brudu, które utrudniają pracę. Owo zdarzenie było tak istotne, że prawdopodobnie większość z nas o nim już zapomniała. 24 września 2018 roku Polska oficjalnie dołączyła do elitarnego grona państw rozwiniętych (przynajmniej według klasyfikacji FTSE Russel). Jeśli czytelnicy sobie przypominają, to medialna-komentatorska atmosfera sugerowała wówczas szeroki napływ kapitału zagranicznego, bo przecież wreszcie znajdziemy się na radarach największych instytucji finansowych.

Czytaj dalej >

Cierpliwości!

Jedna z najbardziej fascynujących i zarazem irytujących rzeczy w spekulacji na rynkach jest konieczność nieustannego weryfikowania swoich oczekiwań. W Drodze żółwia Curtis Faith zwracał uwagę, że najcięższym doświadczeniem dla wielu traderów było oczekiwanie na sygnał do działania. Jeśli mamy minimalne choćby kryteria dzięki którym otwieramy i zamykamy pozycje, nie zaś czekamy co po przebudzeniu przyjdzie nam do głowy, to faktycznie będą na rynku występowały takie okresy, w których wydaje się, że „już za chwileczkę, już za momencik…” coś zrobimy, by w tym krytycznym dniu, gdy ma TO nastąpić, stało się zupełnie coś odmiennego.

Czytaj dalej >