BAŃKA ZYSKÓW SPÓŁEK AI
Dynamika wzrostu zysków spółek związanych z AI w USA jest niebywała, co wielu inwestorów uznaje za zaprzeczenie spekulacyjnej bańki. To jednak obrazek wyrwany z kontekstu.
Dynamika wzrostu zysków spółek związanych z AI w USA jest niebywała, co wielu inwestorów uznaje za zaprzeczenie spekulacyjnej bańki. To jednak obrazek wyrwany z kontekstu.
Każda spekulacyjna bańka kiedyś kończy się mocnymi spadkami. W USA w tym momencie istnieją pewne bufory, które pomagają przeciwdziałać powieleniu scenariusza koreańskiego.
Znaczące wzrosty kursów akcji nie kończą się dlatego, że nagle wszyscy chcą sprzedawać. Powodem jest przede wszystkim to, że zaczyna brakować kupujących.
Skoro tyle się dywaguje o tym, czy AI hossa w USA stała się bańką spekulacyjną, to sprawdźmy w konkretach jej podobieństwa do bańki dot.comowej z przełomu wieku.
Czy mocny spadek indeksu Nasdaq w piątek oznacza pęknięcie bańki AI? Czy to w ogóle jest bańka?
Gwałtowne przyspieszenie hossy w USA w maju to wynik wielu zdarzeń o rzadkim charakterze. Wielu obserwatorów popada w mocne zdziwienie skalą tych wzrostów, ale mają one na szczęście fundamentalne uzasadnienie.
Słynny filmowo-książkowy „Big short” Michael Burry ponownie zdobywa social media swoim ostrzeżeniem o bańce AI. Czy to, że jest postacią z obszaru pop-finansów, wystarczy, by egzaltować się jego wypowiedziami? Czy trzeba dostrzec w nim raczej przenikliwego prognostę?
Tydzień temu szef Amazona, Jeff Bezos, jako kolejny z tuzów branży tech publicznie potwierdził, że mamy do czynienia z bańką AI. Powstaje pytanie: dlaczego bossowie tej branży samobójczo deklarują bańkę, skoro od tego zależy wycena ich firm?
W poprzedniej części prezentowałem 10 najważniejszych argumentów wskazujących, że faktycznie mamy do czynienia z bańką związaną ze Sztuczną Inteligencją w USA. Obiecałem także argumenty przeciw w kolejnym wpisie. Oto i one.
Chyba każdy inwestor słyszał o bańce tulipanowej czy internetowej, a czy ktoś słyszał o bańce, której podmiotem był zwykły rower?