Archiwum: historia

Dlaczego strata 45 miliardów dolarów nikogo nie przestraszyła?

Dwadzieścia osiem lat temu, w sierpniu 1998 roku rząd Rosji ogłosił dewaluację rubla oraz 90-dniowe moratorium na część zobowiązań. W praktyce oznaczało to, że Rosja przestaje spłacać swój dług. Poprzednio taka sytuacja miała miejsce w 1918 roku. Po rewolucji bolszewickiej rząd Lenina wydał dekret unieważniający cały dług carskiej Rosji. Oczywiście między tymi wydarzeniami istniała zasadnicza różnica. Czym innym jest zawieszenie spłaty długu z powodów finansowych, a czym innym jego całkowite odrzucenie z powodów politycznych. Mimo to trudno było nie dostrzec historycznej analogii.

Pracowałem wtedy w Gazecie Giełdy Parkiet i byliśmy w centrum tych  wydarzeń. Historia działa się na naszych oczach. Również ta, której wcześniej nie znaliśmy, a związana z wydarzeniami na globalnym rynku finansowym. Bo decyzja rządu Rosji miała bardzo poważne reperkusje dla światowego systemu finansowego. W centrum uwagi znalazł się fundusz, o którym wcześniej poza środowiskiem finansowym mało kto słyszał, a który w ciągu kilku tygodni stał się symbolem jednego z największych zagrożeń dla światowego systemu finansowego.

Ćwierć wieku temu nie było zysków?

Opowieści o hossie dotcomów sprzed ponad ćwierć wieku zaczynają coraz bardziej przypominać historie o ludziach, którzy polowali na dinozaury. Coś tam, kiedyś tam dawno się wydarzyło. Było mnóstwo firm wydmuszek, które nie miały żadnych zysków, żadnych przychodów, a w wycenach liczyła się wyłącznie klikalność. Internet dopiero się tworzył i mieliśmy nadzieję, że będzie służył do BARDZO WAŻNYCH spraw, a nie do oglądania filmików z kotkami.

(nie)Wiara w innowacyjne technologie

Dwadzieścia sześć lat temu, dziewiętnastego maja 2000 roku Giełda Papierów Wartościowych rozpoczęła publikację indeksu TECHWIG, który obejmował sobą spółki technologiczne – co wówczas oznaczało, przede wszystkim zaangażowane w jakiś sposób w biznes internetowy. Specjalnie stworzono wówczas Segment Innowacyjnych Technologii – SITech, do którego zaliczano spółki teleinformatyczne.

W pierwszym składzie znalazły się następujące przedsiębiorstwa: Apexim, ComputerLand, ComArch, CSS, Elzab, Optimus, Prokom, Softbank, Ster-Projekt, STGroup, Szeptel, TP SA.

Samozarabiające systemy

Majster dał mu w podarunku stolik, który wyglądał jak każdy inny stolik, ale miał jedną ciekawą właściwość. Jeśli się go postawiło i zawołało: „Stoliczku, nakryj się!” — natychmiast stolik nakrywał się śnieżnobiałym obrusem, zjawiał się na nim talerz i nóż z widelcem, i miski z pieczystym i innym najprzedniejszym jadłem, i kielich, w którym połyskiwało czerwone wino, aż serce radowało się człowiekowi na ten widok.

Jacob i Wilhelm Grimm

 

Włączasz przycisk i samo się handluje. Ty nie robisz nic, bo automat za ciebie wysyła zlecenia. Brzmi jak baśń o stoliczku nakryj się, ale od przynajmniej dwóch dekad spotykam się właśnie z takim wyobrażeniem „automatycznego handlu” wśród inwestorów.

Pojawienie się różnego rodzaju rozwiązań bazujących na Sztucznej Inteligencji ponownie wzmogło zainteresowanie tymi marzeniami. Teraz to już nawet przycisku nie trzeba wciskać bo wystarczy napisać prompt „zarób mi pieniądze”, a odpowiedni program zbierze dane, wybierze rodzaj analizy, wyjaśni dlaczego takie, a nie inne rynki są atrakcyjne, stworzy kod do zaimplementowania, a na końcu zarobi fortunę.

System opiera się na zaufaniu

Jednym z ciekawszych środków płatniczych istniejących na świecie są kamienne koła z wysp Yap w Mikronezji – kamienie rai. Jak to z walutą bywa mają one różne „nominały”. Najmniejsze z nich mają około 3,5 centymetra średnicy, największy ma 3,6 metra średnicy i waży 4000 kilogramów. Wyjście z czymś takim na zakupy może być nieco uciążliwe, ale rdzenni mieszkańcy Yap doskonale sobie z tym poradzili.

Biuro Prasowe wyjaśnia i tłumaczy

Na każdy złożony problem istnieje odpowiedź, która jest jasna, prosta i błędna.

H.L. Mencken

Powinienem zacząć od czegoś aktualnego. Na przykład od tego, jak Ministerstwo Finansów poradziło sobie z komunikacją w momencie wprowadzania systemu KSEF do księgowania faktur elektronicznych. System wprowadzono 1. lutego 2026, w niedzielę. I na koncie w X, pojawiały się optymistyczne komunikaty, ile to już wystawiono faktur i że pełen sukces, aż do poniedziałku, gdy wszystko stanęło. Użytkownicy nie mogli się zalogować. Liczba zapytań i prób wejścia była tak ogromna, że nastąpiła jedna wielka awaria. Ale, to była tylko subiektywna i powierzchowna ocena nieodpowiedzialnych użytkowników. I wówczas Na koncie twitterowym Ministerstwa Finansów pojawiło się wyjaśnienie.

Zgodnie z informacją Ministerstwa Cyfryzacji nastąpiło tymczasowe spowolnienie działania Profilu Zaufanego. Potwierdzamy, że KSeF działa bez zakłóceń. Przypominamy, że są inne metody logowania do KSeF.

Czyli komunikat był odpowiednikiem znanego „u mnie działa”.

Trwale wysoki poziom

Kończymy naprawę świetny rok na rynkach akcji, nie tylko w Polsce, ale również na świecie. Oczywiście patrząc przez pryzmat indeksów oraz wybranych branż, bo jednak nie była to hossa szerokiego rynku. Co ciekawe nawet jeśli zerkniemy na indeksy rodzime, też widać różnice w ich przebiegu, choć z perspektywy dwunastu miesięcy nie powinno być powodów do narzekania. WIG wzrost o 45,9 procent, WIG20 +44,2 procent, mWIG40 +32,1 procent, sWIG80 22,2 procent. Wygląda na to, że była to hossa dużych spółek i pokazują to zdecydowanie wyniki, choćby PKN i KGHM. Akcje pierwszej z nich zyskały niemal 100 procent, drugiej wrosły aż o 132 procent. To one w dużym stopniu stoją za sukcesem WIG-u i WIG20, choć nie bez wpływu było również zachowanie instytucji finansowych – PKO bp, PZU, Pekao – akcje każdej z nich zyskały około 50 procent. Tych pięć spółek ma około pięćdziesięcioprocentowy udział w indeksach WIG i WIG20, więc można uznać, że stąd podobne zachowanie obu.

Nie zgadzam się na degenów

Uwielbiam odkrywanie w historii świata sytuacji, wydarzeń i ludzkich zachowań, analogii do czasów współczesnych. Mnóstwo jest takich przede wszystkim na rynkach finansowych czy wszędzie tam, gdzie pojawiają się pieniądze, ryzyko, nowe (dla danych czasów) technologie. We „Wspomnieniach gracza giełdowego”, fabularyzowanej biografii Jesse Livermoore’a, giełdowego spekulanta działającego na przełomie XIX i XX wieku, padają znamienne słowa:

Na Wall Street nie ma nic nowego. I nie może być, gdyż spekulacja jest stara jak świat. Cokolwiek dzieje się dziś na rynku, zdarzyło się już wcześniej i zdarzy się znowu za jakiś czas.

Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość

Nie jest łatwo kupić obecnie papier milimetrowy. To znaczy jest dostępny on-line, ale nie za bardzo od ręki w sklepach papierniczych. Nie ma się co dziwić, bo zdaje się, że w szkołach (podstawowych i średnich – poza technicznymi) nie ma już lekcji zajęć technicznych, gdzie uczniowie uczą się pisma technicznego, rzutowania brył i innych tego typu „zbędnych” umiejętności. W miniony piątek miałem przyjemność zapytać studentów uczelni ekonomicznych, czy korzystają z tego retro narzędzia i zgodnie odpowiedzieli, że nie. Choć część, wiedziała co to jest.