Benchmark w pasywnym inwestowaniu, część 5
Co staje się naszym benchmarkiem w pasywnym inwestowaniu, gdy wybieramy nie jeden ETF, jak opisałem w poprzedniej części, ale dwa lub więcej?
Co staje się naszym benchmarkiem w pasywnym inwestowaniu, gdy wybieramy nie jeden ETF, jak opisałem w poprzedniej części, ale dwa lub więcej?
Alphabet, spółka do której należy m.in. wyszukiwarka internetowa Google, wyemitowała ostatnio obligacje z terminem wykupu za 100 lat. W tego typu inwestycjach nie jest istotne, czy za wiek Alphabet będzie istnieć i odda nam, a raczej naszym spadkobiercom, pieniądze.
„Nie przejmuj się, to tylko matura.” Możemy tak powiedzieć młodemu człowiekowi, który właśnie zawalił egzamin. Zdaniem niektórych na tym etapie życia, to najważniejszy egzamin. „Nie przejmuj się, że nie dostałeś się na studia; wszystko się ułoży.”
„Nie przejmuj się, że rzucił cię chłopak”. „Choroba minie, zdystansuj się. Wszystko będzie dobrze.”
Mógłbym tak wymieniać długo, sięgając po coraz trudniejsze i traumatyczne doświadczenia życiowe. Zrobić z nich wykres, na przykład naszego nastroju psychicznego, albo po prostu długości życia i na tej podstawie pokazać – hej, zobaczcie, mimo tych wszystkich nieprzyjemnych doświadczeń, bolesnych przeżyć, upadków, porażek, zniechęcenia, oczekiwana długość życia w Polsce wynosi 75 lat w przypadku mężczyzn oraz 82 w przypadku kobiet. Nie musimy więc się przejmować tymi wszystkimi błahymi wydarzeniami trwającymi ledwie chwilę. Rok, dwa, pięć, no dobra czasem dziesięć. Statystyka jest po naszej stronie, brawo!
W czwartek spółka Algorhythm Holdings ogłosiła, że jej oparta na sztucznej inteligencji platforma logistyczna SemiCab pozwala jednemu brokerowi obsłużyć cztery razy więcej zleceń rocznie niż w tradycyjnym modelu.
Powyższa informacja spowodowała wyprzedaż spółek transportowych i logistycznych, która skoncentrowała się na „asset light” brokerach logistycznych, takich jak CH Robinson (15% spadku) czy Landstar System (16% spadku). Russell 3000 Trucking stracił 6,6%, ponieważ przecena rozszerzyła się na cały sektor.
Pasywne inwestowanie powinno oznaczać minimum wysiłku i wynik równy średniej rynkowej. Tymczasem świat odjechał nieco od tego wzorca, proponując dodatkowe działania aktywne, o czym wiele już pisałem w tym wątku. Jak się w tym nie pogubić, aby efekt był rzeczywiście najlepszy, a inwestycja nadal pasywna?
Wczoraj pisałem o tym, że wiele prognoz Mary Meeker – symbolu hurraoptymizmu w czasie bańki technologicznej z końca lat 90. – okazało się zbyt zachowawczych. Analityczka trafnie prognozowała szerokie trendy związane z adaptacją Internetu i rozwojem opartych na nim biznesów.
Mary Meeker była jedną z analitycznych gwiazd okresu bańki internetowej. Nazywano ją „królową Internetu”. Wraz ze swoim kolegą z Morgan Stanley, Chrisem DePuy’em, opublikowała w 1996 roku The Internet Report, który stał się podręcznikiem dla inwestorów zainteresowanych spółkami internetowymi pod koniec lat 90.
Internet stał się najlepszym przyjacielem inwestorów i największym zagrożeniem dla inwestycji. Za dostęp do właściwie każdego rynku na świecie płacimy szumem informacyjnym, który szanse zmienia w ryzyko overtradingu.
Pasywni inwestorzy wbrew pozorom to wcale nie jednorodna grupa. Można podzielić ich na 3 typy, biorąc pod uwagę stosunek do aktywności w budowaniu portfeli.