1 kijanu = 2,8 miesięcy

Racjonalni inwestorzy – bo przecież inwestorzy są niebywale racjonalni – wycenili wystąpienie Keanu Reeves’a podczas promocji gry Cyberpunk 2077 na 1,2 mld złotych. O tyle podczas otwarcia sesji 10 czerwca 2019 roku wzrosła kapitalizacja CD Projektu, na zapowiedź zaangażowania się aktora w grze i jego spektakularne wejście na scenę, w blasku i mgle, podczas prezentacji gry. Co prawdę do końca dnia część inwestorów ochłonęła – albo też, racjonalnie przeliczyła swoje oczekiwania – i w rezultacie różnica w kapitalizacji dzień po dniu wyniosła „zaledwie” 865 milionów.

Czytaj dalej >

Kamienie milowe

Spadek napięcia w rejonie Zatoki Perskiej szybko przełożył się na nowe rekordy indeksów na najważniejszych rynkach. Wall Street poszybowała na rekordy wszech czasów, a niemiecki DAX wymaszerował na nowe maksima trendu wzrostowego. Faktyczny brak oporów w przypadku indeksów amerykańskich czyni oporami technicznymi każdą barierę psychologiczną. Spójrzmy zatem na odległości, jakie dzielą główne indeksy od kolejnych poziomów z pytaniem, o szanse byków do szybkiego napisania kolejnych historycznych rozdziałów.

Czytaj dalej >

Naprawdę szeroka perspektywa

Dużymi krokami dobijamy na giełdach końca kolejnego roku. Do finału zostało ledwie sześć tygodni, które z jednego punktu widzenia będą bardzo ciekawe – w grudniu baza do rocznych zwyżek będzie brana z okresu zeszłorocznej paniki. W efekcie utrzymanie obecnych poziomów przez S&P500 do świąt będzie krzyczało z ekranów zwyżką w 12 miesięcy o około 32 procent. Możemy już dziś przyjmować zakłady, iż pojawi się wiele wątpliwości i pytań o siłę rynku, a kluczowym będzie: ile jeszcze?

Czytaj dalej >

Co wyrabiają polskie indeksy akcji

Istnieją dwa słowa klucze na wyjaśnienie zachowania rynków – ceny zdyskontowały już bieżące wydarzenia oraz rynki antycypują to co się wydarzy. Odpowiednio nimi żonglując, każdy analityk i komentator wyjaśni wszystko i w każdym momencie. A jeszcze łatwiejsze jest to już z pewnej perspektywy.

Och, jakie to proste napisać „rynki spadały wiele miesięcy przed oficjalnym ogłoszeniem recesji, antycypując jej nadejście”. Ewentualnie przy innej okazji, „spadki nie nastąpiły w chwili ogłoszenia złych informacji, gdyż inwestorzy już zdołali je zdyskontować”.

Czytaj dalej >

I boom i bust

Na blogach bossy zamieszanie wokół IPO WeWork znalazło już swoje miejsce. Na upadek bańki tzw. jednorożców a więc spółek wycenianych poza rynkiem na więcej niż 1 mld dolarów, spoglądaliśmy z wielu stron. Brakło tylko jednego spojrzenia, sądzę dość uniwersalnego, który kiedyś przywołaliśmy w notce Pochwała rynkowej kontroli. Wówczas na radarze znalazły się spółka Theranos i chińskie krzaki. Dziś czas przenieść temat sprzed kilku miesięcy na szerszy problem, jakim jest dmuchanie spółek na rynku niepublicznym tylko po to, żeby później zrzucić je głodnym inwestorom, którzy nie mają dostępu do prywatnych emisji.

Czytaj dalej >

Gdy trend jest ważniejszy

Niemal rok temu ekscytowaliśmy się wszyscy przełomowym wydarzeniem. Co prawda owe przełomowe wydarzenia w czasach globalnych mediów występują przynajmniej raz w tygodniu, jednak czymś trzeba żyć. Ta prawda jest istotna zwłaszcza na rynkach kapitałowych, gdzie informacje zdają się być smarem, który porusza cały rynkowy mechanizm. Choć czasem wydaje się, że to wcale nie jest smar, tylko drobiny brudu, które utrudniają pracę. Owo zdarzenie było tak istotne, że prawdopodobnie większość z nas o nim już zapomniała. 24 września 2018 roku Polska oficjalnie dołączyła do elitarnego grona państw rozwiniętych (przynajmniej według klasyfikacji FTSE Russel). Jeśli czytelnicy sobie przypominają, to medialna-komentatorska atmosfera sugerowała wówczas szeroki napływ kapitału zagranicznego, bo przecież wreszcie znajdziemy się na radarach największych instytucji finansowych.

Czytaj dalej >