W ostatnich dwóch latach bawiliśmy się w prognozy (2012 i 2013) na kolejne 12 miesięcy i na progu nowego rozdziału czas na wersję 3.0, która – zapewne – mniej będzie miała wspólnego z tym, co wydarzy się naprawdę a więcej zarysuje soczewki organizujące naszą uwagę dzisiaj. Oczywiście zaczniemy od rozliczenia, w którym odniesiemy się do prognoz sprzed roku.

Najpierw rozliczymy autora podsumowania. Na progu zeszłego roku postawiłem trzy tezy, które sprowadziły się do oczekiwanego umocnienia dolara, spokojnej hossy na GPW z kilkunastoprocentowym wzrostem WIG20 i wreszcie rewolucyjnego połączenia przez Apple sieci z TV.

Przyznam się, że lubię prognozy wedle zasady „put your money where your mouth is”, więc część mojego kapitału pracowała po stronie krótkiej pary EUR/USD i możecie domyślić się wyniku na tym polu. Eurodolar zyskał przeszło 4 procent. Jeśli chodzi o hossę na GPW, to był to rok pewnego paradoksu i właściwie nie można było trafić wyniku. Rynek, jako całość zachowywał się w sumie dobrze. Szeroki WIG zyskał na wartości o godny uwagi procent.

W przypadku WIG20 mamy stratę r/r. Ocenę trafności tego, czy ktoś – jak ja – miał rację stawiając na scenariusz wzrostowy utrudnia nie tylko fakt, że rynek segmentami zachowywał się dobrze i źle jednocześnie. Problemem jest też bardzo słaby grudzień, który indeksowi WIG odebrał sporą część rocznego zysku a w przypadku WIG20 przesądził jednak o ujemnym wyniku w 2013 roku. Żeby było jeszcze trudniej słaby wynik WIG20 skorygowany o dywidendy, jakie wypłaciły spółki obniżając indeks, może nie okazać się tak słaby dla portfela. Niemniej procentowego zysku WIG20 nie było.

Wreszcie Apple i TV. Przyznam szczerze jestem troszkę zaskoczony tym, jak wolno wchodzi Apple na to pole. W sieci aż roi się od opinii, że już za chwilę Apple wypuści swój TV zintegrowany z Apple Store, ale generalnie rok 2013 u Apple był raczej rokiem poprawiania produktów niż rewolucji. IPhone’y robił się ładniejsze, iPad’y cieńsze a iPod’y tylko gruntowały rynek. Żadnej rewolucji. Mimo wszystko ciągle uważam, że zeszły rok z sukcesem spółki Netflix (+300 procent) wręcz wzywa Apple, by firma wreszcie pokazała, jak zintegrować sieć z TV i zasypać największą – moim zdaniem – przepaść na rynku nowych technologii. W skrócie ktoś musi podążyć za zachowaniami ludzi. Jeśli Apple ma być dalej liderem, to musi rzucić tu jakąś kładkę.

Swoją prognozę na kolejny rok napiszę w pierwszym komentarzu i zaproszę czytelników do rzucenia własnych, ale w sumie już teraz mógłbym powiedzieć, że najchętniej zwyczajnie powtórzyłbym zdania z zeszłego roku – uważam, że dolar jest na ścieżce do umocnienia, GPW ma przed sobą scenariusz wzrostowy a Apple zasypie wreszcie przepaść pomiędzy siecią a telewizją.

Szybka przebieżka po pozostałych prognozach z krótkim komentarzem:

trendfollower pisał:

Premiera platformy UPT na Gpw niewiele zmieni w 2013 – może macie Państwo inne zdanie, ale ja odnoszę jednak wrażenie, że poprawienie przepustowości systemu jednak dało większe „bujanie” pomiędzy rynkiem kasowym a pochodną na WIG20. Nie wiem, czy to akurat zmiana na lepsze z punktu widzenia rynku. Nie popieram swoich odczuć niczym ponad subiektywną obserwacją rynku, który znam od kilkunastu lat. Niemniej mam wrażenie, że zrobił się jednak trudniejszy.

Deregulacja zawodu maklera nie dojdzie do skutku – w sumie chyba nikt już się tym do końca nie interesuje.

darkh napisał:

Wciąż wierze w przejecie BOS przez PKO BP – no cóż, PKO BP to fajny bank, ale jakoś dajemy radę bez przejęcia.

Radek Sikorski znów coś palnie na Twitterze, jednak tym razem KNF obedrze go żywcem ze skory – prognozę należałoby raczej rozliczać analizując relacje pomiędzy urzędnikami a władzą polityczną, ale chyba możemy powiedzieć jedno – ciągle nie mamy mechanizmu, który chroniłby rynek przed różnymi „palnięciami”. Szkoda.

Eurogeddon wyjdzie na + i zanotuje 53.5% roczna stopę zwrotu – Fundusz K. Rybińskiego był funduszem zakładającym upadek świata, jaki znamy, więc krzyczmy – wbrew pesymistom – istniejemy!

ktos napisał:

Przynajmniej w jednym kwartale 2013 PKB Polski zanotuje spadek – ciekawa prognoza, bo można dzięki niej przypomnieć czym żyliśmy w końcówce zeszłego roku. Baliśmy się recesji, ale nie zanotowaliśmy nie tylko technicznej recesji – czytaj dwóch kwartałów spadku PKB – ale również nawet pojedynczego spadku PKB. Dziś już wyglądamy lepiej.

S&P500 wzrośnie o ponad 20% – wzrósł, ale trzeba byłoby odważnym, żeby to napisać w grudniu 2012 roku.

Akcje Facebooka stracą przynajmniej 30% – idealny przykład, jak ciekawy to był rok. FB przeceniał się mocno, ale w rok zyskał ponad 100 procent.

talreg napisał:

WIG20 na poziomie 2700 – było blisko.

PKB Polszy na poziomie 2-3% w 2013 – nie było tak dobrze, ale wszyscy zgodzimy się, że nie było również tak źle, jak myśleliśmy rok wcześniej.

Ponek napisał:

Miedź potanieje o przeszło 40% na koniec IV kwartału – roczna strata miedzi to około 7 procent, więc pesymiści na rynku metalu przemysłowego mocno przestrzeli.

Odwiert LUBOCINO potwierdzi przepływ gazu i przyczyni się do „łupkowego rozwoju” w Polsce – do polskiej rewolucji nam daleko, ale gaz to był temat ostatnich 12 miesięcy i chyba rok 2013 będzie zapamiętany na świecie, jako ten, który rozpoczął rewolucję łupkową.

Kolejna czarna seria bankructw (min.3 spółek) i przejęć (min. 5 spółek) na GPW w Warszawie – osobiście mam problem z negatywną oceną wydarzeń typu upadki firm i M&A, dla mnie to dowód, że rynek działa i ma się dobrze.

GZalewski napisał:

Prezesem GPW zostanie kobieta – nie została, ale genderyzm szaleje w mediach, więc coś wisiało w powietrzu.

A to wszystko w tle hossy, podczas której KGHM dochodzi do 300 PLN – no cóż …

Fundusz eurogeddon zamyka się po stracie -60% – tak mocnej straty nie było, ale w sumie możemy pytać dlaczego fundusz ciągle istnieje?

kathay napisał:

Rybińskiemu pękną margin calle a Eurogeddon wówczas nadejdzie – to jest dobra prognoza, bo właściwie akcentuje pewne ryzyka na rok kolejny. W zalewie optymizmu zapomnieliśmy, że europejski sektor bankowy ma jeszcze kilka problemów przed sobą, ciągle nie ruszył z akcją kredytową na miarę ożywienia, południe Europy ciągle ma nierozwiązane problemy a przyszłość strefy euro nie jest tak oczywista. Kto zatem wie …

Ekonom polityczny napisał:

To będzie rok silnej hossy srebra, złota i in. metali szlachetnych – złoto to był temat zeszłego roku. Spektakularny spadek i masowa ewakuacja kapitału z ETF-ów dała pierwszy spadkowy rok na rynku złota od lat.

W PL nie będzie recesji, a dane o PKB jak zwykle „zaskoczą” ekonomistów, tym razem zbyt pesymistycznie podchodzących do tematu. Możliwe, że dno PKB już mieliśmy w IV kw. ’12, a nie jak sądzą „wszyscy” , że będzie ok. połowy 2013 – właściwie tak było. Osobiście skłaniałem się do scenariusza, że dołek koniunktury mieliśmy jednak w I kwartale 2013.

W Azji rozpoczną się „konkurencyjne dewaluacje” (competitive devaluations), co doprowadzi do wojen walutowych między azjatyckimi eksporterami – tu warto odnotować fakt, iż temat wojen walutowych został zapomniany.

_dorota napisała:

Długoterminowy koniec hossy na amerykańskich obligacjach, ale rentowności (jeszcze) nie wzrosną istotnie (nie dojdzie do odwrócenia trendu) – i tak i nie, rentowności wzrosły, trend wydaje się odwrócony.

Utrzyma się poszukiwanie stóp zwrotu na rynkach akcyjnych. S&P500 +7-10%, Wig20 +15-20% – wszyscy chyba nie doceniliśmy konsekwencji zmian w QE3 i tego, jak zachowa się kapitał wychodzący z rynków wschodzących. Rynki rozwinięte – to był hit ostatniego roku.

Przyjaciółka następnego prezesa warszawskiej GPW nie będzie aktorką – nie nasza sprawa, ale prezes okazał się polskim dobrem eksportowym do Rumunii.

krajcz napisał:

Hossa na surowcach (wzrost indeksu CRB Commodity Index powyżej 15%) – koszyk CRB stracił 5 procent a surowce nie były hitem zeszłego roku, chociaż ropa po 100 dolarów wskazuje, że nie było tak źle, jak chce większość oceniających.

Dalsza bessa na NewConnect (indeks NCI nie więcej niż 10% powyżej obecnych wartości) – zamiast komentarza pozwolę sobie postawić pytanie, czy ktoś jeszcze emocjonuje się NC?

kamileus napisał:

Francja będzie musiała się zmierzyć z problemami budżetowymi spowodowanymi wzrostem wydatków publicznych i ucieczką przed nadmiernym opodatkowaniem. CAC 40 zakończy rok na minusie – Francja to ciekawy temat. Osobiście uważałem, że Francję czekają problemy, ale CAC40 zyskał 18 procent.

Rynek mieszkaniowy w Polsce czeka kolejny rok spadkowy (wygaśnięcie RnS, trudniejszy dostęp do kredytów i mniej młodych wchodzących na rynek pracy) oraz bankructwo lub przejęcie jednego z większych deweloperów, pewnie będzie to GANT – tu warto odnotować dwa wyniki indeksów branżowych. WIG Budownictwo zyskał ponad 20 procent a WIG Deweloperzy 16 procent i dwa koszyki sektorowe zawstydziły duże indeksy.

Wzrost napięcia wewnątrz UE, bogatsze kraje: Holandia, Finlandia, Austria nie będą chciały uczestniczyć w programach pomocowych dla PIGS, przez co jeszcze dodatkowo zwiększą się napięcia w Hiszpanii, prawdopodobny upadek rządu Rajoya – odnotujmy tylko, jak dawno nie słyszeliśmy pojęcia PIIGS.

pit65 napisał:

Bosowy model MM zakończy sie pełną klapą – chiński mur odciął mnie od możliwości sprawdzenia tego, jak rozwija się bossaFX, ale chyba dajemy radę.

mwojciechowski napisał:

Blogi.bossa.pl będą się cieszyć jeszcze większą popularnością i dołączy do nas jeszcze jeden bloger – nie mamy nowego blogera, ale też żadnego nie straciliśmy, co nas bardzo cieszy.

Powstanie nowy indeks na GPW, a inwestorzy zagraniczni przekroczą 40% udziałów w obrotach – powstał, nie tylko jeden a efekty ocenimy w przyszłości.

Nasili się proces zmian na rynku funduszy. Z rynku sprzedawców przejdziemy na rynek klientów, którzy nie będą chcieli płacić prowizji manipulacyjnych – generalnie mwojciechowski nie powinien być rozliczany z części prognoz, bo odpowiada za część strategii w DM BOŚ, więc widzi dalej i więcej.

Harry napisał:

Mimo usilnych starań ze strony A. Merkel i M. Draghiego problem zadłużenia strefy euro pozostaje i wciąż psuje humory inwestorom i pomaga zarobić pieniądze traderom – pozostał, nie popsuł, przeszkodził, ale niedźwiedziom.

Pompon napisał:

Bańka na złocie strzeli pięknie – strzeliła, chociaż nie wszyscy zgodzą się, że była to bańka. Osobiście mam na piśmie, że uważałem to za bańkę.

Bańka na Apple strzeli jeszcze fajniej po tym, jak zbankrutuje Sharp i przestanie dostarczać wyświetlacze – Apple zyskał w rok 7,5 procent a wcześniej spadł do 380 dolarów, więc chyba jednak pękła.

Chińczycy posadzą lądownik na księżycu – posadzili, ale to w dużej mierze wynik trzymania się kalendarza niż jakiegoś przyspieszenia procesu. Odnotowujemy jednak.

trystero napisał:

Istambuł zostanie gospodarzem IO w 2020 – Tokio jednak.

Dojdzie do zmiany władzy w Syrii – nie doszło.

Nikt nie wyjdzie ze strefy euro – nikt nie wyszedł, ale kolejny raz odnotujmy, czym żyliśmy rok wcześniej.

MZ napisał:

Zamieszki na ulicach Grecji, Portugalii i Hiszpanii, EUR/USD=1, SNB poddaje się i przestaje bronić kursu EUR/CHF=1,2 – dużo tego, ale generalnie nie było tak źle.

Japonia drukuje na potęgę, USD/JPY=105, ale to nie powoduje dodatniego bilansu obrotów i zaczynają redukować rezerwy walutowe=> pęka bańka na amerykańskich obligacjach – znów w jednym zdaniu sporo tez, więc tylko odnotujemy, że Japonia drukowała, że jen się osłabiał i że większość jakoś przyjęła te fakty spokojnie.

Pojawia się kryzys w chińskim sektorze finansowym (shadow banking, WMPs)=> poszukiwanie bezpiecznej przystani sprawia, że złoto osiąga 2000$, a srebro 50$ za uncję – zarys kryzysu w chińskim sektorze pojawił się, ale złoto… jak wyżej.

Wojtek S. napisał:

4,5-letnia hossa na S&P500 zakończy się 22.07.2013 na poziomie 1500 punktów – w lipcu S&P500 był dopiero w połowie drogi.

Hossa na DAX zakończy się 22.07.2013 na poziomie 8100 punktów – osobiście w pewnym momencie moje targety dla DAX-a opiewały na 9000 pkt. w grudniu 2013 i 10000 pkt. w grudniu 2014, ale wygląda na to, że i tak byliśmy pesymistami.

WIG20 sięgnie 2900 punktów do 16.07.2013, na koniec roku zamknie się na poziomie 2580 – pierwsze nie i drugie również nie, ale postawienie prognozy poziomu WIG20 lekko poniżej punktu zamknięcia poprzedniego roku jest godne odnotowania.

W okresie 10.06 – 4.08 nastąpi +12% wzrost ceny złota, które osiągnie tegoroczny szczyt na poziomie 1800 $ za uncję – złoto zaczęło rok w okolicach 1700 USD – później było już tylko gorzej.

pawel-l napisał:

30% spadki na głównych indeksach – tylko jedno słowo jest błędne w tej prognozie – spadki.

Run na banki w niektórych krajach – odnotujmy, że przeżyliśmy bez kryzysu bankowego na masową skalę.

Bebok napisał:

Stopa bezrobocia na koniec 2013 r. będzie niższa niż rok wcześniej – nie mamy jeszcze danych za grudzień, ale chyba możemy mówić o kosmetyce.

Chciałbym dać prognozę o Japonii, że nie odniesie takiego sukcesu ze swoim QE jak USA – sprawa dyskusyjna, jak pomierzyć sukces QE w odniesieniu do dwóch gospodarek, ale siła Nikkei, który zyskał ponad 50 procent, brak deflacji i słabość jena wskazują, że ocena QE w Japonii musi być jednak subtelnie rysowana.

——————

Zapraszam do zabawy i pisania w komentarzach trzech krótkich prognoz na kolejny rok. Bądźcie odważni – i tak musimy się pomylić!

[Głosów:20    Średnia:5/5]

38 Komentarzy

  1. astanczak (Post autora)

    Moje prognozy na 2014:

    1. Mimo końca QE3 rynki wschodzące wracają do łask i WIG20 rośnie o kilkanaście procent.

    2. Pękają psychologiczne bariery na indeksach DAX (10000 pkt.) i S&P500 (2000 pkt.), ale na nikim to nie zrobi już wrażenia.

    3. Złoto zyska rok do roku i skoryguje obecną przecenę.

  2. blofi.pl - blog finansowy

    Jak zabawa, to zabawa:
    1) EUR/PLN poniżej 4 zł,
    2) WIG zrośnie o 20%,
    3) Ceny nieruchomości spadną o 5%.

  3. Kazimierz S

    Prognozy na 2014
    1. Złoto zaliczy dno (lub już wczoraj to zaliczyło) nie niżej jednak niż 950$/oz, a rok do roku zakończy na plusie.
    2. Dolar w ciągu roku się trochę umocni, ale rok do roku „edek” zakończy na plusie.
    3. Na Wall Street kolejne szczyty.

  4. podtworca

    Gdzieś w trakcie roku 2014:

    1. SPX 1580,
    2. Złoto 10xx$
    3. WIG 44 tys.
    4. USDPLN 3.4

  5. kunta kinte

    1.Wyjda na jaw oszustwa informacyjne w Funduszu Eorogeddon lub zostanie po cichu zamkniety. Nie mozna bowiem miec shortow na Euro Stock, longow na zlocie, longow na yenie i shortow na SP500-wszystko w lewarach i nie byc zamknietym.
    2.Mostostal Zabrze-znaczne ruchy cenowe przypominajace wczesniejsze szalenstwa RES. Wielkie przejecie.
    3.Analitycy zaczynaja dostrzegac ze cala rzekoma hossa na swiecie odbywa sie bez obrotow. Jest to zatem hossa czy brak sprzedajacych? Moze lepiej wiec miec akcje niz banknoty?

  6. Freeman

    Zloto zaliczy w pierwszej polowie roku dno na poziomie 950-850$
    po czym nastapi zmiana trendu i kilkuletnia faza wzrostow do 4500$
    w 2018-19

    Wartosc EUR/PLN jest trudno okreslic ponioewaz € sklada sie z 18 skladowych. Inna wartosc ma euro z DE a inna z GR. Wszystko wrzucono do jednego kosza i mamy bigos.
    Gdyby odwirowac euro z DE powiedzialbym 6PLN za EUR byloby OK.

    Jesli dojdzie do turbulencji w sferze bankow i na rynku dlugu, to nawet mieszane EUR moze byc w granicach 5 PLN.

    Do wzmozonej akcji kredytowej nie dojdzie w najblizszych latach, gdyz kredytobiorcy juz teraz trudza sie z obsluga dotychczasowych obciazen.

    Rynki akcji w pierwszej polowie roku beda jeszcze nieznacznie zwyzkowac DAX 8% WIG20 jesli TK pusci ustawe OFE, moze zaliczyc spadki.
    W drugiej polowie roku Crash na akcjach w calej Europie i USA minus 30-40%

    Jesli ograniczenie QE bedzie faktem w praktyce, to najdalej pod koniec roku wprowadzi sie mechanizmy o innej nazwie , za to o wiekszej sile razenia (150mrd miesiecznie ).

    USA i reszta swiata beda w coraz wiekszym napieciu ze wzgledu na malejace znaczenia dolara w rozliczeniach miedzynarodowych.

    TZW. wojny walutowe beda odwrocone. Zacznie sie walka o sztuczne wzmocnienie $ przez USA. Po dwoch latach Europa zmadrzeje i pojdzie ta sama droga.

    Oczywiscie zdaje sobie sprawe z tego, ze moje prognozy juz w chwili ich opublikowania traca waznosc:)
    dlatego zrezygnuje z okreslienia prognozy i powiem, ze opisalem kilka przemyslen na wyzej wymienione tematy.

    Szczesliwego 2014

  7. ekonom polityczny

    To i ja się dołożę:

    1. Zeszły (2013) rok był rokiem, gdy indeksy giełdowe w USA „nie trzymały” relacji sezonowych. W tym roku indeksy będą działać ściśle wg tendencji sezonowych – w marcu poważniejszy szczyt i powrót do wzrostów dopiero na jesień 2014. Pomiędzy tymi punktami czasowymi korekta płaska – ruch boczny, z momentami gwałtownymi spadkami.
    2000 na SPX jeśli już, to w listopadzie – grudniu 2014, a bardziej prawdopodobne dopiero w 2015.
    A styczeń 2014 będzie spadkowy na SPX, bo lokalny szczyt zrobił się już 31.12 albo będzie dziś 2.01

    2. Ropa naftowa spędzi 2014 r. w łagodnym trendzie spadkowym

    3. Polski WIG20 pozostanie we frustrującym trendzie bocznym przez większość roku. Dopiero jesienią 2014 ten trend boczny się zakończy.

    4.Wyjdzie na jaw jakiś skandal, pokazujący rażącą wprost nieudolność KNF’u w zwalczaniu kombinacji giełdowych. Skandal będzie na tyle spory, że kogoś w końcu ruszy sumienie i zacznie się naprawa tej instytucji

  8. _dorota

    1. Zaskakująco dobra reakcja inwestorów na zapowiedź zmniejszenia QE3 wskazuje, że przepływ pieniądza na rynki akcyjne będzie kontynuowany.
    2. Wykres S@P500 (i kilku innych dużych indeksów akcji) krzyczy, że prawdopodobieństwo istotnej korekty (min. 20%) silnie wzrosło.

    Powyższa sprzeczność może być rozwiązana tylko w jeden sposób:
    3. W 2014 pojawi się czarny łabądź – zdarzenie, którego teraz w ogóle nie bierzemy pod uwagę, a które wymusi skorygowanie silnego trendu wzrostowego.

    —————–
    PS. Muszę przyznać, że – wychodząc z zasady „put your money where your mouth is” – jestem zadowolona z przyjęcia jako głównego założenia na 2013 przepływu pieniądza na rynki akcji. Uważam moją zeszłoroczną prognozę za spełnioną.

  9. bitt

    bitcoin coraz mocniej będzie wchodził do realnej gospodarki, co znajdzie odbicie w kursie. Wzrost rzedu kilku do kilkudziesięciu razy. Trudno wyczuć.

  10. ekonom polityczny

    No to ja w kontrze do kolegi Bitt’a, a co 🙂

    Rok 2014 będzie rokiem pęknięcia bańki na BTC. Raczej w drugiej połowie roku. Nie będzie żadnych kilku tysięcy procent wzrostu z obecnej ceny, jeśli już, to co najwyżej kilkaset.
    BTC nie przekroczy swą ceną 10 000 USD, ani teraz, ani w przyszłości.

  11. bitt

    no to kolega Ekonom zakontrował;-)
    Zgroza takie przewidywanie na tych blogach. Autorom tu bliżej do Kuczyńskiego (nie kupiłbym nawet 5 btc) niż do Bernanke (cyfrowe waluty są ciekawą innowacją)
    Kilkaset procent wzrostu… Herezja Panie, herezja 😉

  12. ekonom polityczny

    @ bitt

    Mylisz się. Ja też uważam BTC za coś ciekawego i innowacyjnego. Ale potrafię odróżnić przedmiot spekulacji od jego ceny, co niezbyt wychodzi fanom BTC.

  13. bitt

    @Ekonom
    zależy komu nie wychodzi. Rok tomu liczyłem, że na koniec 2013 będzie około 10 krotny wzrost. I takie też inwestycje poczyniłem. Rynek mnie tylko na plus zaskoczył.
    Teraz po prostu czekam na kapitalizację rzędu bln $.
    Oczywiście w przeciągu 10- 15 lat

  14. ekonom polityczny

    @ bitt

    „Teraz po prostu czekam na kapitalizację rzędu bln $.”

    W ten sposób jesteś właśnie żywym dowodem mojej tezy o odróżnianiu ciekawej nowości od jej ceny.

  15. MK

    1. Strefa Euro się rozleci a „gaszącym światło” będzie Polak (stanowisko szefa EBC albo szefa KE).

    2. Reforma reformy zdrowia w USA dobije politykę Obamy, Republikanie zablokują podniesienie limitu zadłużenia i Czarny Barak ogłosi niewypłacalność.

    3. Bitcoin po 10000$, złoto odbija się od 1100$, benzyna po 7zł.

  16. Freeman

    @ bitt

    Czy te wszystkie inne kryptowaluty rowniez osiagna kapitalizacje biliona?

    http://coinmarketcap.com/

    W swiecie finansow zwyczajnie braknie kasy , wszystko wciagna coiny.

    Moim zdaniem bitcoin bedzie mial przebieg typowej krzywej Gaussa,tzn juz za kilka miesiecy spadnie do 50 $ i stopniowo i bezpowrotnie pojdzie w zapomnienie.

  17. MZ

    w ubiegłym roku dość trafnie przewidziałem narastanie problemów w Japonii i Chinach, zbyt pesymistycznie oceniałem jednak ich konsekwencje. w tym roku postanowiłem więc być… równie pesymistyczny 🙂
    1. problemy Chin i Japonii, i te ekonomiczne, i te terytorialne, będą dalej narastać i staną się jednym ze źródeł nowego kryzysu, a o jenie już nikt nie powie „safe heaven”
    2. Niemiecki Sąd Konstytucyjny uzna, że OMT jest niezgodne z konstytucją i zabroni udziału Buby w tej szopce. Co w połączeniu z grecką prezydencją w EU wywoła „małe” zamieszanie na EUR/USD i obligacjach PIIGS
    3. TK uzna OFE i zmiany wokół nich za szwindel i każdy Polak będzie mógł zdecydować, czy samodzielnie zainwestować tam uzbierane pieniądze ;-))))

  18. andrew_the_walker

    Jestem pod wrażeniem niektórych komentarzy, jednak zapytam o jedno stale powtarzające się wyrażenie:
    „safe heaven” – czy bezpieczna zatoka, przystań nie powinna się zwać
    safe haven? to tak często używany zwrot w pierwszej formie, że zgłupiałem do reszty. Choć tak naprawdę nie byłem mądry.
    to jak to jest? heaven czy haven?

  19. GZalewski

    @andrew the walker
    Widzisz może to chodzi o podświadome marzenia. Taka przystań, to nigdy nie jest w 100 procentach bezpieczna, za to niebo a i owszem 😉

  20. karroryfer

    Jak nasze „dobro exportowe” zaszczepi w Bukareszcie NewConnect to może to być koniec wiekowej przyjaźni …

  21. _dorota

    „Jak nasze „dobro exportowe” zaszczepi w Bukareszcie NewConnect”
    Hm, wyeksportowaliśmy średniej jakości menedżera, aroganckiego i łamiącego podstawowe zasady corporate governance. Ku chwale Ojczyzny.

    Ma teraz tylko jedno wyjście: tak rozwinąć giełdę w Bukareszcie, żeby przejęła warszawską 🙂

  22. Jack

    @ dorota

    „Wykres S@P500 (i kilku innych dużych indeksów akcji) krzyczy, że prawdopodobieństwo istotnej korekty (min. 20%) silnie wzrosło.”

    Bez przesady z tymi okrzykami, a o 20% redukcji na S&P500 to raczej można zapomnieć. Kongres zdaje się przyciął zasiłki dla bezrobotnych w USA. Podobny zabieg przeprowadzony w Północnej Karolinie w lipcu ubiegłego roku spowodował spadek bezrobocia i wzrost liczby pracujących w tym stanie. Można więc oczekiwać tego samego w skali całego kraju, a to wpłynie pozytywnie na zachowanie indeksów w dłuższej perspektywie czasu (chociaż może być dobrą okazją do realizacji zysków). Poza tym redukcja i zakończenie QE spowoduje napływ kapitału do USA i na tamtejszą giełdę. Oczekuję w tym roku wzrostu S&P500 o ok. 15% (amerykańskie fundusze emerytalne także wywierają tu swój istotny pozytywny wpływ).

  23. GZalewski

    Problem w tym roku z prognozami jest taki, ze nie widze na razie wydarzeń, co do których wszyscy są jakoś przekonani i można je choćby skontrować 🙂
    Może to dziwnie brzmi, ale to troche tak, jakby na siłę szukać powodów do prognozy.
    Na dziś – czekam na kilka sygnałów z naszego rynku (co do tego czy jednak podążymy trendem światowym, czy tez nie).

  24. ekonom polityczny

    @ Jack

    Gdyby sprawa z zasiłkami dla bezrobotnych była tak prosta, jak Ci się to wydaje, wystarczyłoby zlikwidować zasiłek dla bezrobotnych i problem braku pracy by zniknął 🙂
    Tylko że to nie jest takie proste. Mało tego – bardzo rzadko kiedy likwidacja zasiłku powoduje przyrost ilości miejsc pracy. Obawiam się, że w tej konkretnej sytuacji, o której piszesz, mamy do czynienia z przypadkową zbieżnością dwóch zjawisk (likwidacja zasiłku + przyrost miejsc pracy)

    Redukcja QE spowoduje napływ kapitału do USA? Na jakiej zasadzie?
    Toż QE jest w pewnej mierze odpowiedzią USA na niedostateczny napływ kapitału! Pomyliłeś przyczyny ze skutkami!
    To nie kapitał się wycofuje z USA ze względu na wprowadzenie QE tylko odwrotnie – QE wprowadzono m.in po to, by podtrzymać niskie stopy procentowe na papierach rządu USA w sytuacji, gdy napływ kapitału zagranicznego przestał do tego wystarczyć!

    „a o 20% redukcji na S&P500 to raczej można zapomnieć”
    Im więcej takich opinii, tym bliższa taka korekta 🙂
    Jeszcze nie teraz (teraz, w styczniu, tak z 8-10% z obecnych poziomów po publikacji protokołu FED 8.01), ale poczekaj na wiosnę….

  25. bitt

    @Freeman
    pozwolisz, że zrobię screen Twoich słów: Moim zdaniem bitcoin bedzie mial przebieg typowej krzywej Gaussa,tzn juz za kilka miesiecy spadnie do 50 $ i stopniowo i bezpowrotnie pojdzie w zapomnienie.
    Spisane będą czyny i rozmowy 😉

  26. Wojtek S.

    Pewien złośliwiec ułożył prognozy na 2014 rok na podstawie tzw. aksjomatów prasowych:

    http://img.sadistic.pl/pics/36726d41954b.jpg

    http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Aksjomat_prasowy

    Zauważyłem, że kilku analityków chętnie występujących w mediach, zwłaszcza tych bardziej siwowłosych, wypracowało sobie takie „prognozowanie”.

  27. _dorota

    @ Jack
    Do mnie krzyczy 🙂 Podobnie jak Ekonom dostrzegam fakt, że przekonanie o nieuchronnych zwyżkach indeksów amerykańskich staje się oczywistością. Co zresztą widać na wykresach. Watch your step.

    @ GZalewski
    „troche tak, jakby na siłę szukać powodów do prognozy”
    Tak generalnie, to nie ma żadnych powodów do prognozowania, ani teraz, ani kiedykolwiek. Zagorzały AT-ista powiedziałby, że kreski wszystko powiedzą i nie ma co gdybać (i miałby duzo racji).

    Tworzenie sobie w umyśle jakichś scenariuszy na przyszłość (opatrzonych wagami prawdopodobieństwa) jest tylko przejawem naiwnej skłonności tegoż umysłu do porządkowania rzeczywistości. Coś jak planowanie przyszłego urlopu 🙂

  28. kunta kinte

    4.Chcialem jeszcze dodac kurs pary eur-usd przekroczy w tym roku 160 00.0 i bedzie to bardzo wolne i slamazarne

  29. szefol1

    Dax- do połowy roku korekcyja czwórka do ok.7500 a do końca roku okolice zamknięć z 2013.
    S&P- połowa roku 1505, koniec roku 1860.

  30. GZalewski

    @dorota
    i tak i nie.
    To znaczy zdarzają się sytuacje, gdy tworzymy sobie pewien model tego co może się zdarzyć, bo spoełnionych jest kilka warunków. Wówczas taka prognoza ma sens. Najczęściej w momencie, gdy dzieje się sporo i jest szansa na zmiany.
    II powód to chićby chęć zaistnienia/pochwalenia się/zmierzenia z innymi. I tu w mojej opinii jest podobnie, jak w pierwszym przypadku – musi się pojawić kilka czynników, które dają nam szansę na wiarygodną prognozę.
    Przy czym w obu przypadkach pod hasłem prognoza mam na myśli odważny sąd, być może wbrew opinii sporej cześci analityków, a nie prognoze w rodzaju „dodam + 5% do bieżących poziomów i będzie git”

  31. astanczak (Post autora)

    @ GZalewski

    Kombinujesz. Masz wystarczająco dużo autorefleksji, żeby bez trudu spojrzeć na własne teorie o rynku w 2014 i wybrać trzy zdania. Sam się rozliczysz z tego punktu w czasie za rok. Jeśli nie masz jednak w głowie jakiegoś scenariusza na 2014 rok, to napisz o tym notkę, bo będzie ciekawie poczytać o tym strumieniu świadomości.

  32. pit65

    A ja koleżeństwu mówie ,że jedyny model który sie sprawdza w prognozowaniu to taki ,że za rok znów będziemy prognozować… jak dozyjemy co nie jest już takie pewne , a czego wszystkim życzę 🙂

  33. GZalewski

    @astanczak
    No wiec w pierwszym rzucie chciałem wlasnie skomentować te prognozy ub. roczne i je jakos posiągnąć. Wlasie dlatego, że w tym momencie nie mam żadnej „wizji” tego co będzie ważne (*) Największa pomyłka to oczywiscie KGHM. Ale w przypadku tego poapieru, tym co mnie szokuje od poł roku nie jest poziom cen, tylko zmiennosc i obroty.

    * Mam jedną – wpis odwleka się już czwarty tydzień. Samego mnie to zawieszenie ciekawi (i irytuje) i czekam na jakis sygnał, wlasnie do tego, zeby przedstawic szerszą prognoze

  34. Ponek

    Jeżeli jeszcze można dołączyć się, oto moje propozycje:

    1) Cena węgla (koks, kamienny, brunatny) na światowych rynkach znacząco się odbiją.
    2) Indeks WIG20 nurkuje w pierwszej połowie roku do 2100pkt, by w drugim półroczu osiągnąć poziom 3200pkt
    3) Cena bursztynu bałtyckiego po ustanowieniu nowego szczytu jeszcze w styczniu, zacznie powoli spadać pod ciężarem podaży.
    4) Cena srebra wzrośnie o 20%

  35. deli deli

    Wystarczy tego dobrego. Wysadzimy z trasy czerwonego Barana. Zatrzymamy czerwoną zarazę. Dzisiaj, jutro z głębokich naruszeń odreagujemy spadki.

    Dzielna Polska G E. Wschodząca gwiazda Warszawy. Gwiazda Europy 2014.

    Bogdanka będzie zazdrosna. Rozrzażą się węgle w oczach, rozleje mleko przy śniadaniu w kuchni. Już to widzę, to wróżę, tego się domyślam.

  36. krajcz

    1) Giełdy: pomimo rozmontowania OFE WIG rośnie delikatnie o ok +10%, podobnie rynki rozwinięte; pod koniec roku silniejsze odbicie emerging markets
    2) Waluty: EUR/PLN poniżej 4 i USD/PLN poniżej 3 do końca roku
    3) Surowce: tu nieco ogólnikowo : metale generalnie spadek, soft commodities wzrost

  37. unknown

    Pojawią się wielkie problemy z ruinami elektrowni jądrowej Fukushima-Daichi. A to pociągnie, nie tylko Japonię, ale także i USA, w dół.

  38. ikti

    To jeszcze moje spóźnione prognozy:
    WIG zakończy rok powyżej szczytu z 2007 roku
    Złoto w ciągu roku będzie handlowane powyżej 1500 USD.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *