Tag: starość

  • Nieuchronne

    Przez kilka lat wynajmowałem mieszkanie w Warszawie. Co miesiąc spotykałem się z właścicielem, którym był niesłychanie sympatyczny i inteligentny profesor Politechniki Warszawskiej. Zwykle rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Czasami profesor powtarzał te same rzeczy, o których już rozmawialiśmy. Jakieś anegdotki, czy historie. Ale przecież zdarza się to każdemu. Spotykamy się z ludźmi co jakiś czas i w rozmowie opowiadamy te same rzeczy, co kiedyś nie do końca pamiętając, że już o tym mówiliśmy. Po pewnym czasie „obowiązki” profesora przejęła jego żona. Wyjaśniła, że niestety mąż ma początki choroby Alzheimera. Spotykaliśmy się ze sobą jeszcze jakiś czas po tym, gdy przestałem już być najemcą. To w jaki sposób postępuje choroba było przerażające. Ucieczki z domu, brak krytycyzmu, całkowite oderwanie od rzeczywistości. W okresie, gdy jeszcze profesor zajmował się rozliczeniami mógł być fantastyczną ofiarą oszustów.

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. Podejście jedno z najlepszych. I z całą pewnością masz świadomość tego, że większość tego nie wytrzyma i „nie ogarnie”. W…

  2. Dla mnie to normalne podejście, to instytucje finansowe podgrzewają emocje wśród klientów, licząc na zwiększenie obrotów. Spadkobiercy są jeszcze zbyt…

  3. Intrygujące podejście 🙂 Horyzont inwestycyjny nieskończoność. Uczysz spadkobierców takiego podejścia? Szczególnie ta baznamiętność może być trudna do opanowania. Szczególnie, jak…

Tagi

Najnowsze wpisy