Samo  wybicie  to  jednak  coś  więcej  niż  naruszenie  granic  formacji.  W każdej formacji można wyznaczyć ważniejsze lub mniej ważne poziomy  maksimów  i  minimów.  Na  ich  podstawie  można  poprowadzić  linie graniczne. Żeby wybicie było prawidłowe, sprawdzam, czy doszło również do pokonania ostatniego maksimum lub minimum, które posłużyło do wyznaczania granic formacji.

Peter Brandt, Dziennik profesjonalnego gracza giełdowego

Sytuacja na wielu wykresach, w tym wykresie indeksu WIG staje się coraz bardziej interesująca. Trzy tygodnie temu zwracałem uwagę na niesłychanie atrakcyjny układ tego co dzieje się na wykresie WIG. Luka, wybicie, potencjalnie silne wzrosty i…

Nic z tego nie wyszło. Paradoksalnie sytuacja wcale nie uległa zmianie. I to jest główny powód dla którego zwracam tak dużo uwagi właśnie na ten wykres. Wrócę znów do Petera Brandta, który pisze rzecz prostą powtarzaną przez wielu techników.

Nie staraj się przewidzieć, jak ukształtuje się wykres. Rynek sam o tym zadecyduje. Nie wyprzedzaj momentów wybić. Nie próbuj zgadywać, co pojawi się na wykresie. Pozwól, żeby wykres sam się rysował.

Wielu inwestorów ma tendencję do osobistego brania własnej oceny rynku. Stawianie prognozy to dla nich punkt honoru, który nie pozwala często się z niej wycofać. Co więcej długoterminowe przewidywania legną często w gruzach, po jednym drobnym ruchu, który nie okazuje się zgodny z oczekiwaniami. Ponieważ spekulacja na rynku to gra prawdopodobieństw, wszelkie dokładne „obliczenia” zwykle nadają się do kosza.

Cóż takiego wydarzyło się kilka dni po tamtym wpisie i kolejnym, w którym przywołałem opinię Jacka Schwagera o lukach. Otóż luka na wykresie WIG została domknięta. Zniknęły więc tym samym przesłanki, żeby na rynek patrzeć przez pryzmat tamtego wybicia. Paradoksalnie sytuacja nie uległa zmianie. Trwa konsolidacja w obszarze 58 000 – 60 000 punktów. Nadal możliwa jest kontynuacja długoterminowego trendu wzrostowego. Naturalnie część techników będzie zwracała uwagę na potencjalną formację głowy z ramionami, czyli ostrzeżenie przed zmianą trendu. Wiemy jednak, że rozstrzygnięcie ostateczne nastąpi dopiero w chwili wybicia. W tej chwili rację mają zarówno ci, którzy przygotowują się do gry po długiej stronie rynku, jak i pesymiści zakładający wybicie dołem. Niemal identycznie wygląda WIG20 (konsolidacja 2200 – 2300).

W momencie wyjścia w górę lub w dół, tylko jedna strona zarobi pieniądze. Ale nie ma znaczenia która. Dobry plan wyjścia z pozycji nawet tych, którzy ocenili sytuacje błędnie sprawi, że to może być dobra stratna transakcja. Dobra, czyli zgodna z zasadami sztuki. A, że przyniosła straty? No cóż, zdarza się. Tak już jest na rynku.

 

[Głosów:11    Średnia:4.8/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *