Szesnaście lat okazji

Jeśli nie możesz sobie wyobrazić, co dziś oznacza być obywatelem tureckim wyobraź sobie, że spędzasz 16 lat pod rządami Donalda Trumpa, Borisa Johnsona lub Alternatywy dla Niemiec (Alternative für Deutschland – AfD).

O taki eksperyment myślowy poprosiła Ece Temelkuran w tekście sprzed tureckich  wyborów, które właśnie się zakończyły, opublikowanym w DW Deutsche Welle. Temelkuran jest Turczynką i wnikliwą obserwatorką rzeczywistości. Oczywiście nie lubianą przez reżim Erdogana. W książce Turcja: obłęd i melancholia, dokonała dość dokładnej analizy tego co w ostatnich latach działo się w Turcji. No i cóż było to spojrzenie nieco głębsze i bardziej wnikliwe niż obserwatorów z zewnątrz.

czytaj dalej >

Cud działania

Wyobraźmy sobie przedsiębiorstwo borykające się z kłopotami. Zarząd podejmuje różnego rodzaju działania naprawcze, jednak skala problemów, okoliczności zewnętrzne i w końcu sam czas trwania pewnych procesów powoduje, że efektów jeszcze nie widać.

Przychodzi roczne podsumowanie i… decyzją Walnego Zgromadzenia cały zarząd jest usuwany za nieudolność. W trakcie kolejnych 2-3 miesięcy okazuje się, że spółka z zadyszki zaczyna wchodzić znów na krzywą wzrostu. Aplauz dla nowego zarządu? W mediach prawdopodobnie tak.

czytaj dalej >

Jak kontakty z politykami zmieniają wartość firm

Wizyty prezesów firm w Białym Domu podnoszą kurs akcji spółek; zarządzający aktywami więcej korzystają na zwiększeniu zarządzanych aktywów, niż na lepszych wynikach inwestycyjnych; rodzice dziewczynek radykalnie ograniczają swoją skłonność do ryzyka – to tylko niektóre z wniosków z najnowszych badań ekonomicznych dotyczących rynku kapitałowego.

czytaj dalej >

Dysonans turecki

Od początku lat 90. rynek tureckich akcji rośnie jak większość rynków rozwijających się. Dynamicznie z okresowymi załamaniami. Kryzysy nakładają się na kryzysy światowe: 1997, 2000, 2007.

W porównaniu z naszym rynkiem powinniśmy się raczej wstydzić, choć w przypadku waluty złoty wydaje się jednak ostoją siły. Co przekłada się między innymi na zamożność mieszkańców, o ile w Polsce PKB per capita wzrosło z 6000 dolarów do niemal 14 500 od 1990 roku, o tyle w przypadku Turcji wzrost jest z podobnego poziomu, ale do zaledwie 11 500 dolarów. Mimo tego trend jest jednoznaczny i oczywisty. Gospodarka rośnie.

czytaj dalej >

Populiści czy nie – kto by się przejmował

Nie ważne jest zdarzenie tylko reakcja rynku na nie”. Po raz kolejny przywołam to powiedzenie. Mamy pierwszą sesję po pierwszej turze wyborów we Francji, w której głównym zaskoczeniem zdaje się być przede wszystkim frekwencja. Reszta wydaje się być zgodna z oczekiwaniami oraz sondażami, choć większość komentatorów ma świadomość, że przy tak spolaryzowanych głosach społeczeństwa (nie tylko we Francji) wiele zdaje się zależeć od przypadku.

czytaj dalej >