Rozpoczynasz przygodę z rynkami finansowymi? Twoim pierwszym krokiem powinna być edukacja. Bez niej osiągnięcie sukcesu na tym polu jest praktycznie niemożliwe, a inwestowanie lub spekulacja na instrumentach finansowych, bez znajomości podstawowych zasad, nie różni się wiele od hazardu.

Na blogi.bossa.pl znajdziesz porady dla osób o różnym stopniu znajomości tajników inwestowania. Autorzy podpowiadają i recenzują przydatną literaturę oraz strony internetowe. Pod tagiem bossaEdu znajdziesz wskazówki, od czego zacząć swoją przygodę z tradingiem.

Jakby roku nie było

Choć do końca 2017 roku zostały zaledwie dwa miesiące nie sposób nie zauważyć tego co ten rok oznaczał dla małych spółek, reprezentowanych przez indeks sWIG80.

Niemal trzymiesięczne wzrosty z początku roku, które doprowadziły do kilkunastoprocentowej zwyżki zostały w kolejnych miesiącach systematycznie „zjedzone”. Dziś indeks małych spółek znajduje się na poziomach z początku roku, zaś dynamika spadków w ostatnich dniach wyraźnie się zwiększyła. W przypadku tego segmentu śmiało możemy powiedzieć, że mamy do czynienia z czarnym październikiem. Spośród szesnastu sesji w tym miesiącu żadna nie była wzrostowa.

czytaj dalej >

1000 dni później

Minęło nieco ponad tysiąc dni od 15 stycznia 2015 roku. Jestem przekonany, że gdybyśmy zapytali wiele osób nawet związanych z rynkami finansowymi, co istotnego się wówczas wydarzyło, spora część mogłaby mieć problem z odpowiedzią na to pytanie.

Zupełnie inaczej mogłoby być z osobami, które z rynkiem finansowym połączone są zupełnie inną nicią, czy też może kajdanami.

czytaj dalej >

Wybierz najlepiej

Gdybym mógł przeanalizować wszystkie możliwe opcje dokonałbym najlepszego możliwego wyboru.

Intuicyjnie ten rodzaj myślenia wydaje się poprawny. Jak to jednak często z intuicjami bywa, nie jest do końca prawdziwy. Przede wszystkim rzadko kiedy mamy możliwość analizy faktycznie wszelkich możliwych opcji. Jeśli to są proste wybory w stylu – jaki jest twój ulubiony kolor, sprawa (być może jest łatwiejsza). Jeśli wybór dotyczy przedmiotów złożonych, takich jak na przykład samochód wszystko się komplikuje. Liczba możliwych opcji do porównań wydaje się niemal nieskończona. Od tak błahych i indywidualnych, jak kolor, poprzez kształt, markę, poziom spalania i setki innych. Porównujemy, rozważamy, zestawiamy i koniec końców mamy dosyć i jesteśmy zmęczeni. Poza tą grupą, która uwielbia sam proces porównywania, a nie końcowy etap, czyli zakup.

czytaj dalej >

Czy stawianie celu jest łatwe (TAK/NIE)

Wyznaczenie celu jest proste. Powie to każdy z nas, kto został w jakimś momencie życia ugryziony przez giełdę. Na samym początku większość z nas ma cel – zarobić pieniądze. Czasem on jest bardziej szczegółowy – zarobić dużo i szybko. Czasem nawet wyjątkowo konkretny – co najmniej pięćdziesiąt procent w skali roku. A jeśli delikwent zaczyna na rynku kontraktów lub forex to owe marze…, przepraszam cele, bywają nawet trzycyfrowe.

czytaj dalej >

Autopromocja

Zajmując się giełdami przez dwie dekady, po 16 godzin dziennie, wpadasz w pułapkę. Część rzeczy robi się prosta, część skomplikowana, ale jak przychodzi do tłumaczenia początkującym, to nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie: jak zacząć? Co gorsze, czasami twoje lenistwo każe ci odpowiedzieć “daj sobie spokój”, a to już ociera się o zbrodnię zaniechania.

czytaj dalej >

Na ringu bez krwi

Lubię mądry marketing. Nie traktuje klienta jak idioty, któremu można wcisnąć byle sloganiki. Któremu w gruncie rzeczy nie jest na rękę zbyt duża wiedza klienta, bo jeszcze zacznie zadawać zbyt wiele pytań i (w uproszczonej wersji świata) ucieknie do konkurencji.

Pamiętam, jak przed wielu laty po jednej z debat, w których miałem przyjemność brać udział, pewien przedstawiciel marketingu (na szczęście DM BOŚ, który już wówczas reprezentowałem) podszedł do mnie i powiedział, że to co ja mówię, o ryzyku i zagrożeniach, to jest katastrofa marketingowa. Straszę w ten sposób klientów.

czytaj dalej >