Trystero

GPW vs nieruchomości

W ostatnich dwóch dekadach kupno nieruchomości stało się w Polsce domyślną formą inwestowania.

Dla wielu Polaków „mieszkanie na wynajem” stało się sygnałem statusu społecznego i pierwszym wyborem przy lokowaniu nadwyżek finansowych.

Inwestycje w nieruchomości tak mocno wsiąknęły w „finansową kulturę” Polaków, że ktoś mógłby pomyśleć, że nie było żadnej sensownej alternatywy.

Kupuj spadkowiczów, sprzedaj beniaminków?

Wielu inwestorów traktuje zmiany indeksowe jako kontrariański sygnał. Uważają, że wyrzucone z indeksu spółki będą się spisywać lepiej niż spółki, które awansowały.

To ciekawa koncepcja. Zakłada bowiem, że komitety indeksowe – projektujące mechanizmy zmian – posiadają antyumiejętności inwestycyjne. Są w stanie wybrać wygranych i przegranych, ale konsekwentnie mylą pierwszych z drugimi.

WIG vs S&P 500

Jeśli porównamy WIG wyrażony w dolarach do S&P 500 Total Return – a więc jabłko do jabłka, w tej samej walucie – zobaczymy coś niezwykłego.

Polski „banan” od swojego powstania w kwietniu 1991 do końca lipca 2026 osiągnął niemal identyczny wynik co S&P 500.