Zaczynamy kolejny rok kalendarzowy naszej walki na rynku i historii blogów, więc czas na kolejną odsłonę naszej wspólnej zabawy w rozliczanie prognoz na rok poprzedni. Tradycyjnie w komentarzach rzucimy prognozami na zaczynający się rok i powiemy, czego oczekujemy, obawiamy się lub na co mamy nadzieję w kolejnych 12 miesiącach.

Podsumujmy jednak zakończone 12 miesięcy w ledwie kilku zdaniach. Po okresie jednokierunkowej hossy pojawiły się rysy na rynku byka. Część indeksów i masa spółek znalazły się w bessie, inne flirtują z granicą bessy, a większość znalazła korekty poprzedniej siły. Oberwało się lokomotywom hossy w USA i walutom rynków wschodzących. Małżeństwo amerykańskich giełd z prezydentem Trumpem, którego wszyscy chcieli kochać w końcówce poprzedniego roku, zmieniło się w drapanie się po głowie i pytania, czy naprawdę krótkookresowe sukcesy układają się w średniookresowe fundamenty. W istocie mieszanka niepewności pojawiła się już w naszych wspólnych prognozach, ale w zakończonym roku pesymiści musieli przełknąć żabę styczniowej euforii, a optymiści nerwową zmienność i spadki w kolejnych miesiącach.

Jak zawsze, zapraszam do stawiania prognoz na kolejny rok w komentarzach pod notką. Nie ukrywam, że jestem bardzo ciekawy nastrojów na kolejne 12 miesięcy.

Rozliczamy:

Michał Budzik prognozował USDPLN po 2,9 i EURPLN po 4,15. W skrajnym punkcie za dolara musieliśmy płacić po około 3,30 PLN, by w końcówce roku szukać stabilizacji w okolicach 3,75 PLN. Lepiej na starcie roku poszło z prognozą dla EUR, które spadło na chwilę w okolice 4,13 PLN, by w skrajnym punkcie kosztować ponad 4,40 PLN. Za złoto nigdy nie płaciliśmy 1500 USD. Szczyt wypadł w okolicach 1370 USD, a w skrajnym punkcie uncja kosztowała mniej niż 1170 USD. S&P500 wymaszerował w rejon 2940 pkt., najniżej był w rejonie  2482 pkt. i skończył rok na 2506 pkt. Średni poziom 2723 pkt. przy prognozie 2800 pkt. Podobnie wygląda prognoza dla WIG20, który szybko dotarł do oczekiwanego 2600 pkt., ale skończył w okolicach 2277 pkt. WIG80 w najwyższym punkcie sięgnął 10592 pkt. przy prognozie 19500 pkt. Nie wiem, czy dobrze wyczuwam prognozy, ale w części – chyba – budowane były na trendach z 2017 roku i do stycznia miały jakiejś szanse realizacji. Później klimat uległ zmianie. W pewnym sensie można powiedzieć, że rok 2017 skończył się na początku lutego i plany inwestycyjne musiały ulec zmianie.

Podwórca oczekiwał spadków spółek małych i spadek indeksu sWIG80 o 27,6 procent nie pozostawia wątpliwości, co do trafności prognozy. Ciekawostką jest równoległe oczekiwanie rekordu wszech czasów na WIG. Styczeń mógł dawać cień nadziei, ale już pierwszy kwartał brutalnie zweryfikował oczekiwanie i WIG oddał 9,5 procent. Zgodnie z prognozą zmienność wróciła do Ameryki.

GZalewski chciał końca bańki na BTC i – jak mówi piosenka – dostał to, co chciał. Ropa miała być po 100 USD, a dotarła do okolic 80 USD, by właśnie spaść do 45 USD. Trudniej rozliczyć oczekiwanie krachu, zwłaszcza regionalnego z rykoszetem w stronę GPW. Definicji krachu nie mamy, ale mamy jednak mocne i dynamiczne korekty, jak również niezbyt może głębokie bessy. Dla mnie nigdzie krachu nie było, ale to może być tylko moje wrażenie. Komentatorzy mogą mieć inną opinię na ten temat.

vaeta oczekiwał bessy na BTC, ze spadkiem o 80 procent. Krótko: strzał idealny. Blisko było dla BUX-a, który zaczął rok od ATH, by później oddać ponad 17 procent. Bessy nie było, ale ja widzę w tej prognozie spełniony scenariusz. Podobnie dla SPX, z akcentem na „w końcu zawróci” i spadnie pod 2500 pkt. Słabiej poszło prognozie dla relacji WIG /BUX – polski rynek miał być lepszy od węgierskiego – ale mimo wszystko oklaski za cały zestaw!

JL pesymistycznie oceniał własne talenty prognostyczne i rynek złota nie zechciał zaprzeczyć tej ocenie. Kruszec nie kosztował 1500 USD. Nieco lepiej było na starcie roku z WIG20, który miał być na 2500 pkt. i był… w pierwszym miesiącu. BTC nie spadł poniżej 100 USD.

Nasz bloger trystero oczekiwał mechanizmu FOMO, który nazwał melt-up i bez wątpienia w styczniu coś takiego miało miejsce. Klasyką jest, iż melt-up poprzedza melt-down, więc ładnie wyszło. Powiedzmy szczerze, rzucenie procentami wobec oczekiwanej euforii ma mniejsze znaczenie, bo tego nie da się zwyczajnie prognozować. Ważna była część odnośnie samego skoku na północ, bo częścią musiała być świadomość, co pojawia się później. Z mojego punktu widzenia bardzo dobra prognoza. Słabiej było z resztą. BTC kosztuje na koniec roku 3742 USD, a nie 10000 USD. Wprawdzie, zgodnie z oczekiwaniami, WIG20 pobił sWIG80 – w praktyce prognoza mówiła o lepszej kondycji spółek dużych – ale mi przypomina się kawałek tekstu U2 „So Cruel” z płyty Achtung Baby „We’re still floating. I’m only hanging on to watch you go down”. To chyba najlepiej oddawało relację blue chipów z resztą rynku.

warszawiak chciał ataku na złotego, ale nie został – złoty oberwał rykoszetem siły dolara. Osłabienie nie było na tyle duże, by euro kosztowało 5 zł. Nie było dramatu na rynku polskiego długu, złoto nie kosztowało poniżej 1000 zł (pewnie literówka, spodziewam się, że chodziło o USD), a BTC nie kosztował 50000 USD.

Maverick strzelał konkretem i chciał wczoraj widzieć WIG20 po 2800 pkt., a dostał 2277 pkt., S&P500 oczekiwał na 2800 pkt., a jest poniżej 2500 pkt. Złoto mamy poniżej 1300 USD przy prognozie 1400 USD.

Tomek chciał rekordów dla złota i BTC oraz WIG20 na 3000 pkt. Marzył też o niegasnącym zainteresowaniu BTC. Rzeczywistość się nie zgodziła.

pit był optymistą i widział WIG20 na 3340 pkt., a S&P500 w pobliżu 2975 pkt. Hurraoptymityczna prognoza dla WIG20 zderzyła się ze skromną na tym tle prognozą dla S&P500, ale to właśnie druga była bliższa realizacji. Pocałunek śmierci też się pojawił, choć pacjent jeszcze walczy. BTC dostał oczekiwanego zawału.

ekonom polityczny prognozował zwrot na rynku dolara i związanego z tym przesunięcia akcentów na innych walutach. Idealnie. Powiązał WIG20 ze złotym i – uwaga! – chciał podwójnego dna kreślonego w rejonie 2100-2000 pkt. z odbiciem w ramach układu w końcówce roku. Oklaski! Dalej jest równie dobrze. Prognozował szczyt S&P500 w styczniu, z lekką poprawką w kolejnych miesiącach. Oczekiwał trendu bocznego w strefie 2800-2450 pkt. przy większej zmienności. Ktoś ma coś do dodania poza oklaskami? Prognozy dla strefy euro, a raczej dla prasy piszącej o, nie umiem rozliczyć. Włochy weszły na scenę ze swoim rządem, a dług włoski wybijał się na pierwsze strony serwisów. Polityka włoska to jednak mieszanka słabego teatru i operetki. Na każdą z tych dziedzin reaguję, jak faszysta na słowo kultura, więc zmilczę.

Adam Stańczak, tradycyjnie rozlicza się sam. Oczekiwałem powrotu zmienności na giełdach w kontekście zamieszania wokół cyklu gospodarczego i końca łatwego trendu zarabiania pieniędzy. Chyba bez pomyłki? Chciałem spadku EURUSD i sygnału ze strony wskaźników PMI, że Europa łapie zadyszkę. Poprawnie. Bez większego przywiązania oczekiwałem eurodolara gdzieś w strefie 1,14-1,08. Był w okolicach 1,12 i skończył rok na 1,1467. Konsekwencją miało być osłabienie złotego i przeniesienie słabości na WIG20, który miał być gdzieś pomiędzy 2600-2350 pkt. Było zdecydowanie gorzej, ale pamiętam swój pesymizm w kontrze do optymizmu, który mnie otaczał, więc na potrzeby głaskania własnego ego jestem na tym polu zadowolony. Prognoza dla RPP godzącej światowe trendy z lokalnymi zmiennymi okazała się przedwczesna. Wygrana DAX-a z S&P500 całkowicie błędna. Lepiej z brakiem skrajnego optymizmu dla S&P500. Zdecydowanie porażką jest prognoza dla DAX-a. Jak na osobę, która od kilku lat lokuje swoje inwestycyjne życie na rynku niemieckim nie mogłem się mocniej pomylić.

Deogratias był apostołem kryptowalut, ale uczciwie oczekiwał, iż sprzeda je neofitom, gdy sam będzie bogaty. Rynek chciał inaczej. Chciał też hossy na rynkach akcji, z rekordami wszech czasów na indeksach. Rynek zgodził się na nowe rekordy, ale nie zawsze były to indeksy, które były wymienione w prognozie. Główna część prognozy była jednak poświęcona kryptowalutom, na temat których – po roku – nikt właściwie nie chce dziś rozmawiać w kontekście inwestycyjnym.

Aard konkretnie oczekiwał EURUSD na 1,27 i brakło 0,15. Pary złotowe również bez trafienia w punkt. Euro-złoty nie był widziany na 4,05, a dolar-złoty nie uderzył w 3,22. Kakao najniżej w roku było na 1836 USD, przy prognozie 1310 USD, a pszenica najwyżej była na 593 USD, przy prognozie 610 USD. Nie udało się przy sWIG80, który w styczniu odbił się od okolic 15150 pkt. i nie dotarł do 17000 pkt.

Woj dyskutował z czarnowidztwem i oczekiwał spokojnego wygaszenia „superbani”. Nie wiem, jak definiować stopniowe spuszczanie powietrza z bańki i nie wiem, czy na rynku panowała zgoda, że mieliśmy do czynienia z „superbanią”. Nie wiem też, czy zeszły rok wszyscy nazwą spokojną korektą. Niemniej, oczekiwał końca bessy na USD i tak się stało. Oczekiwał końca wzrostów na WIG20 i tak było. Podobnie ze złotym. Prognoza odnośnie przesileń w marcu mniej ważna.

AGO chciał blackout’u wywołanego kopaniem krypto, wzrostu fotowoltaniki, bessy na rynku długu korporacyjnego w Polsce i ucieczki inwestorów od TFI w końcówce roku. Jednocześnie WIG20 na 2500 pkt. w grudniu i euro poniżej 4 zł. Ostatnie dwie prognozy bez szczęścia trafienia, ale reszta ciekawa nie tylko z racji oderwania od innych prognoz. Ważna również dlatego, iż dotyka pewnych tematów, których na początku roku nie widzieliśmy. Dlatego odnotuję, iż blackout z prognozy – wywołany przez kopalnie kryptowalut – wzbudza moją sympatię, między innymi dlatego, że przeżyłem mały, trzydniowy blackout i bardzo chciałbym, żeby każdy kiedyś doświadczył czegoś takiego, bo zmienia perspektywę, również inwestycyjną. Poważnie zaczyna traktować się zalecenie o posiadaniu gotówki i jakichś zapasów, gdy świat staje w miejscu. Rok dopisał do prognozy o długu korporacyjnym zamieszanie wokół obligacji GetBack, które jest kolejnym ostrzeżeniem dla biorących świat na wiarę. Nie spodziewaliśmy się chyba takiej afery w tym roku. Zdanie-nadzieja o panelach produkujących energię brzmi dość złowieszczo w kontekście tego, co obserwujemy wokół ręcznego sterowania cenami energii w Polsce mimo tego, iż spółki energetyczne są spółkami publicznymi. Spodziewam się, że właśnie energetyka będzie ważną zmienną w naszych prognozach dla GPW na rok 2019.

25 Komentarzy

  1. podtworca

    2019 będzie rokiem Polski.

    1. Na złotym ukształtuje się trend wzrostowy.

    2. WIG ponownie zaatakuje szczyt wszech czasów, hitem będą małe spółki.

    3. Skoro Teraz Polska, to nawet krajowe obligi przeżyją hossę. Skorzysta na niej PZU, którego taniej niż po 60 nie puszczę (niekoniecznie w 2019).

  2. kamilp

    1. Wig20 – miedzy 2700-3000
    2. swig80 – 14000-16000
    3. Funt po 4-4.30 pln
    4. Zloto – ok 1400-1500
    5. Proba regulacji facebooka, googla, amazona (podzial?)

  3. Kamil fra Norge

    Również wierzę w mocny rok dla Polski 🙂
    PKB conajmniej +4%, wzrost cen mieszkań conajmniej +10%
    Prognozy indeksów się nie odważę.

    W Ameryce nawałnica ustanie, przez moment S&P bedzie powyżej 3000 ale rok zakończy w przedziale 2700-3000. FED zrealizuje 2-3 podwyżki stóp i wejdzie w 2020 z gołębim nastawieniem.

    BTC stablinie 2000$ +/-1000$

  4. aard

    Jak zwykle konkretnie podaję poziomy, które zostaną osiągnięte w trakcie roku:
    *SWIG80: 16 500, ale to jeszcze nie będzie koniec hossy, po korekcie około połowy 2020 roku siekniemy 19 000
    *MWIG40: 5 000, ale ponownie, w kolejnym roku będzie wyżej (6 200?)
    *WIG20: zasada zmienności mówi, że tym razem hossa na dużych spółkach będzie słabsza, więc bez przekonania strzelę 3 200
    *CD Projekt 230 zł
    *polskie dziesięcioletnie obligacje 2,62% (pierwszy kwartał 2018)
    *Złoto: w pierwszym półroczu ustrzeli 1440 USD, potem niezbyt głęboka korekta kanałem/ klinem, pod koniec roku okolice 1350
    *GBPPLN: coraz większy chaos wokół Brexitu spowoduje ponowny spadek do 4,63 w marcu, potem coś się wydarzy (albo nastąpi Brexit i "nie będzie tak źle" albo w jakiś magiczny sposób Brexit zostanie odwołany) i latem zobaczymy funta co najmniej po 5,35
    *Ropa niestety jeszcze spadnie (Brent po 42) i w lutym jak przyjdą mrozy i bezwietrzna pogoda, odnotujemy rekordowe poziomy smogu w miastach. A jak już się wszyscy podusimy, to rozpocznie się spokojny trend wzrostowy. W drugiej połowie roku Brent zamelduje się na 70 USD/bbl.
    *USDPLN 4,10 (pierwsza połowa roku)

    Uff, poszalałem z konkretami. Dobrze, że to tylko zabawa, to wstyd za rok będzie do zniesienia 😉

  5. carls

    1. WHEAT na minusie YTD.
    2. LIVE CATTLE na minusie YTD.
    3. NATURAL GAS na minusie YTD.

  6. Trystero

    "Melt-up" był ciekawą ideą ale do moich minimum 20% w szczycie sporo brakło więc traktuję prognozę jako mocno przestrzeloną.

    Na 2019:

    PiS utrzyma władzę po wyborach.
    WIG20 ponownie wygra z SWIG80 i MWIG40
    USA przegra z Europą (powiedzmy SP500 gorzej niż MSCI Europe)
    Bonusowo i lokalnie:
    Wisła rozpocznie przyszły sezon od 4 ligi

  7. GZalewski

    Akcje w Polsce . To spory problem czy jest sens mówić o indeksach, skoro WIG20 obarczony jest wadami rotacji liderów i braku dywidend.
    Ale nie spodziewam się poprawy, patrząc na szeroki obraz.

    Przewrotnie powiem, że być może jestem w tej grupie, która już w niewiele wierzy, więc to jest sygnał zbliżania się do końca bessy. Ale to nic nie znaczy.

    Dodatkowo źle oceniam perspektywy całego rynku kapitałowego w Polsce. Nie widzę szansy na uporządkowanie tego wielkiego śmietnika jaki nastąpił w 2018.

    Ropa zjedzie poniżej 30$
    Złoto pozostaje w trendzie bocznym z większą szansą na spadek poniżej 1100 niż wzrost.

    BTC – a co to jest bitcoin?

    Revolut – okaże się wielkim przekrętem, fantastycznie wykorzystującym potencjał milionów zainteresowanych

  8. _dorota

    1. S&P500 na koniec roku w przedziale 1900-2100.
    2. Ropa WTI na koniec roku w przedziale 30-35.
    3. WIG20 – a kogo to obchodzi? Nieco lepiej niż indeksy światowe (materializacja ryzyk juz częściowo nastąpiła), ale też na minusie.

    Z wydarzeń politycznych niekwantyfikowalnych: wygrana PiS o włos (i kończenie rewolucji tępą piłą), Brexit bezumowny (i faktyczny koniec imperium), pogłębienie konfliktu handlowego USA – Chiny.

  9. vaeta

    1. (sentyment) Koniec bessy na małych spółkach. SWIG80 > 12000 na koniec roku.
    2. (cykle) Udana druga połowa roku dla złota (XAUUSD). Pierwsza taka sobie (dołek w okolicach 1100USD?).
    3. (cape) SPX passe. SPX na koniec roku niżej niż na początku.

  10. deli deli

    Hej, Tury nie pobite,Sokoły pochodnych!
    Ten uparty banita Oil goni za furą Heliosa!
    W styczniu chwyta za stopień iskrzący o skałę!
    Sto dni ma na zielone dorzecza Wisły,
    Jedną noc do sypialni Książęcej.

    1. _dorota

      Autora wpisu oblał zimny pot, gdy to przeczytał. Znowu, po latach, będzie się musiał zmierzyć z koszmarem ucznia: co też poeta miał na myśli pisząc, i gdzie tutaj jest podmiot liryczny 🙂

      1. deli_deli

        Mówisz Dorotko nie do mnie , nie za siebie ale ja skorzystam z okazji i powiem o bohaterze interlinearnym:
        zielone dorzecza Wisły –
        Przyspieszona Hossa Morawieckiego. Bardzo dramatyczna zresztą
        p.s. z otwartych dłoni winniczek pozdrawia.

        Szczęśliwego Roku
        dla Bosssablo!

      2. Tommip

        Bazujac na doswiadczeniu mysle ze deli jest tutaj najlepszy.Tylko deliryk moze zrozumiec rynki – jak sobie przypomne LND łza sie w oku kreci.Wiekszosc z was by padla po takiej dawce srodkow odurzajacych po kilku godzinach a tam sie to bierze codziennie.Tak sie własnie ustala kursy a nie jakies tam AT

        1. deli deli

          Nie szukaj tyle w głowie poszukaj w archiwum od 2008.

      3. deli deli

        Winniczek piękne wyrósł, leniwie rozwija;
        zielone dorzecza Wisły –
        przyspieszona Hossa Morawieckigo, dramatyczna zresztą …

        1. deli deli

          Puszkarz przyłoży wiecheć, kula leci przez rynki jak komar za uchem. Od zaraz do połowy lutego. Reklama polskiego banku od niedawna lekko draśnięta błyszczy jak egida.

  11. JL

    1/ Kategoria malo precyzyjna: Polska umocni sie na pozycji bananowego rynku kapitalowego.
    2/ S&P 500 zapusci sie w rejony ponizej 2000 pkt. Pozniej pomyslimy niesmialo o kierunkach polnocnych.
    3/ Nastapi Brexit w wydaniu hard (bez akceptacji obecnego dealu).

  12. BorysTheBlade

    1. Hossa na srebrze i złocie. Srebro przegoni złoto.
    2. Koniec bessy i początek hossy w pierwszej połowie roku dla polskiej giełdy, Emerging Markets i Developed Markets. W hossie Polska i EM przegoni DM.
    3. BTCUSD też rozpocznie hosse w 2019. Dno zaliczy w przedziale 3200-2000.
    4. Spadek kursu USDPLN

  13. Deo Gratias

    Generalnie to na ten moment nie mam zdania nt kierunku ruchu (rynki mogą dalej spadać, mogą wrócić do wzrostów albo przez długi czas mogą robić tylko korektę wzrostową) i nie zdążę go sobie wyrobić do końca czasu przeznaczonego na prognozowanie.

    Jeśli chodzi o głosowanie portfelem, to będzie to wyglądać mniej więcej tak:
    1. dalej w polisie pcham co miesiąc ekspozycję na WIG20 – od dołka 1600 pkt i nic mnie nie skłoni do zmiany zdania, bo to inwestycja na wiele lat, a kapitał zdywersyfikowany.

    2. w innej polisie pcham od jakiegoś czasu tylko w USA (niehedżowane względem PLN, więc pewnie głównie dzięki kursowi USDPLN za 2018r. fundusz pobił rynek o prawie 20%; będę się musiał zastanowić co z tym zrobić gdyby PLN się zaczął umacniać).
    Bieżącej ekspozycji (kilkanaście funduszy) na różne rynki: small, medium & large CAP w ramach EM/DM, surowce itp. nie ruszam.

    3. W innych funduszach dalej trzymam ekspozycję na AI w USA i globalną technologię.

    4. wybrane akcje PL trzymam na 20+ lat.

    5. dalej spora część portfela w niepublicznych obligacjach korpo o stałym kuponie- robią rocznie 1,5 – 2x tyle co obligi GetBack, więc taka kasa nie do pogardzenia w obecnych czasach. Nie wiem czy będę zwiększał ekspozycję i czy będę reinwestował gdy pod koniec roku niektóre 3-latki mi się spłacą.

    6. pozostała część portfela to spekuła w obu kierunkach, więc kierunek jest mi tu obojętny, a szybki krach na szczyty 2007 byłby nawet mile widziany. W to wchodzi też crypto (alty) w ramach odbicia (bazowy scenariusz to powrót do urwanego dna na BTC 6 tys. USD), potem nie wiem co będzie – jak będzie rosło to będę kupował i jechał dalej. A jak będzie nowy dołek, to też git.

    Jak widać, to prawie pełen relaks, poza tym, że rosnąca gotówka mnie uwiera, bo nie wiadomo gdzie ją włożyć w tych niepewnych czasach 🙁 Może na konsumpcję część wydam.

  14. Adam Stańczak

    1. Prognoza dla rynku polskiego – dalej to samo. Krok w przód, krok w tył, ale generalnie raczej trend boczny niż hossa. To samo w przypadku złotego. Wahania +/- 5 procent. Stale rynek do krótkookresowej spekulacji, a nie długoterminowego budowania portfela. Na świecie jest teraz więcej okazji (patrz punkt 2).

    2. Świat rozwinięty im większe spadki, tym więcej okazji do zakupów. Może nie będą to okazje na rok 2019, ale zapłacą w średniej perspektywie. W skrócie – nastawiam się na strategię kupowania słabości. Wyceny są uatrakcyjnione. Przecena czy trend boczny w finale roku nie będą miały znaczenia. Kto nie musi wydawać pieniądza w końcówce 2019 roku lub benchmarkować się do konkurencji – powinien myśleć o dłuższych terminach.

    3. Prognoza polityczna: zrównoważenie polskiej sceny politycznej. Koniec marzenia obecnego obozu o zmianie konstytucji. Szczyt popularności minął. Władza może zostać zachowana, ale wahadło polityczne zacznie wracać w stronę środka. To będzie rok cywilizacyjnego wyboru w polskiej polityce, dlatego ośrodki władzy zostaną podzielone i jednak osłabione.

    Na boku: będziemy świętować zwycięstwa grupy CCC Team w elicie światowego kolarstwa. Może nawet zobaczymy napis CCC na żółtej koszulce w Tour de France – nie w Paryżu, ale gdzieś na pierwszych etapach. W praktyce – znajomi zaczną dzwonić i pytać, jaki rower mają kupić.

  15. ekonom polityczny

    Hmmm…
    Skoro tak dobrze poszło za zeszły rok, to spróbuję jeszcze raz zdobyć Kryształowego Wernyhorę DmBossa 🙂 🙂
    No to startujemy:

    1) Recesja w Niemczech i w Eurozonie, raczej w 2 połowie 2019

    2) Na marcowym posiedzeniu FED ogłosi wycofanie się z Quantitative Tightening, a w 2019 będzie tylko jedna podwyżka stóp (styczeń??) Zagrożenie recesją w USA pod koniec 2019 zmusi FED do zmiany polityki monetarnej na akomodacyjną późną jesienią 2019- pierwsza obniżka stóp w grudniu 2019. Analogiczne działania pod koniec roku będą podejmować też inne banki centralne.

    3) Na przełomie stycznia i lutego SPX zrobi tegoroczne maksimum w okolicach 2750 pkt by latem zrobić minimum w rejonie 2000. Od tego momentu zacznie się na rynkach stara gra pt.: "FED wkrótce zmieni politykę monetarną", podnosząca indeksy na całym świecie, zrazu ostrożnie, jesienią już wyraźniej.

    4) Mniej więcej w tym samym czasie co SPX, WIG20 będzie robić swoje tegoroczne minimum w okolicy trochę poniżej 1900 pkt

    Prognoza polityczna:
    Zaskakująco duży sukces w majowych Eurowyborach partii i sił, określanych jako tożsamościowe (jak chcą jedni) lub populistyczne (jak je nazywają inni) w większości krajów Eurozony, całkowicie zmieni układ sił w Parlamencie Europejskim

  16. ekonom polityczny

    Hmmm…
    Skoro tak dobrze poszło w zeszłym roku, spróbuję w 2019 ponownie zdobyć statuetkę Kryształowego Wernyhory DM Bossa 🙂
    Do dzieła:

    1) Recesja w Niemczech i Eurozonie, raczej w 2 połowie 2019

    2) FED podnosi stopy tylko raz (w styczniu?) i w marcu wycofuje się z QT. Zagrożenie recesją w USA pod koniec roku zmusi FED do zmiany polityki monetarnej na akomodacyjną. Pierwsza obniżka stóp w grudniu na regularnym posiedzeniu lub jeszcze w listopadzie "poza grafikiem". Obok FED podobne działania innych banków centralnych

    3) W styczniu lub lutym S&P500 robi swoje tegoroczne maksimum w okolicach 2750 pkt i spada do okolic 2000 pkt latem (wczesnym?), możliwe, że w formie podwójnego dna. Od tego momentu zacznie się dobrze znana gra pt. :"FED wkrótce zmieni politykę monetarną", podnosząca indeksy na świecie w oczekiwaniu na ten ruch. Zrazu słabo, jesienią już wyraźnie

    4) Mniej więcej w tym samym czasie co S&P500, WIG20 zrobi swoje minimum trochę poniżej 1900 pkt

    Prognoza polityczna:
    Zaskakująco duże zwycięstwo w Eurowyborach sił, określanych przez jednych jako tożsamościowe, przez innych jako populistyczne w wielu krajach Eurozony, zmieni całkowicie rozkład sił i akcentów w Parlamencie Europejskim. Koniec ery absolutnej dominacji Junckerów, Timmermansów itp. polityków w Brukseli; konieczne będą polityczne kompromisy z tożsamościowcami

  17. ekonom polityczny

    Uwaga Techniczna:
    Proszę o usunięcie komentarza z 6.01. godz. 19.13, jako niepotrzebnie się dublującego z kolejnym. W tym z 19.41 lepiej wyraziłem, o co mi chodzi i ten niech zostanie.
    PS. Ten komentarz, jako zaśmiecający, też proszę usunąć 🙂

  18. Woj

    Moja prognoza będzie nudna, to w zasadzie kontynuacja prognozy z poprzedniego roku.
    Banki centralne spłaszczyły i wydłużyły cykl hossy to i cykl bessy będzie spłaszczony i wydłużony.
    Dominujący w roku 2019 będzie trend boczny na WIG 20.
    Najważniejsza prognoza, to król dolar, który będzie się dalej umacniał.
    Jest przestrzeń do 2 podwyżek stóp procentowych a FED jest konsekwentny w tym co robi.
    Skoro tak, to nie ma szału na WIG, a surowce i PLN będą spadać.
    Może się przytrafić "mini kraszek" związany z brexitem i mini hossą pod koniec roku, związaną z zapowiedzią zaprzestania cyklu podwyżek stóp procentowych i końca QT.
    W Polsce oczywiście stóp procentowych nie podniosą, w roku wyborczym!
    Nie przewiduję czarnych łabędzie takiego kalibru jak nacjonalizacja FED
    ( ale by się działo !)
    czy bankructwo DB choć przejęcie i częściowa nacjonalizacja z użyciem pieniędzy podatników jest możliwa, ale to nie w roku 2019.

  19. AGO

    Kolejny rok, kolejne prognozy.

    1. Zamach terrorystyczny w PL (pewnie większe miasto)
    2. Zwiększenie zainteresowania większymi mieszkaniami w kraju
    3. Na warszawskiej GPW rekordowa liczba wezwań, wycofań z parkietu
    4. Powrót Lewicy – nie wygrają, ale będą czarnym koniem..
    5. LGTRADE liźnie 2zł
    6. WIG20 wyżej niż niżej
    7. Kolejny "rok pracownika"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.