Kategoria: Adam Stańczak

  • Wykres dnia: Gdzie jest strach?

    VIX jest dyskusyjną miarą kondycji rynku, ale bywa utożsamiany ze wskaźnikiem paniki.

  • Fetyszyzm wykresowy

    Na pierwszy rzut oka powracająca dyskusja o wyższości wykresu logarytmicznego nad liniowym przypomina spór o święta, ale naprawdę kryje w sobie znacznie poważniejszy problem, który zwykłem nazywać pornografią w analizie technicznej.

  • Region maruderów

    W mniemaniu wielu inwestorów w odpowiedzi na kryzys rozszalałe banki centralne wykreowały bańkę spekulacyjną, która ze szczególną siłą uderzyła w rynki wschodzące. Jeśli jednak spojrzeć na region Europy Wschodniej, to okazuje się, iż siła drukarzy w minimalnym stopniu odbija się na kondycji indeksów.

  • Wykres dnia: wirtualny zarobek dzięki Fed

    Grupa Bespoke odnotowała, iż blisko 2/3 ruchu cen po środowym komunikacie FOMC przypadła na pierwszą minutę.

  • Bernanke – niedoceniona zmienna

    Czytelnicy wybaczą mi lapidarność dzisiejszej notki, ale spałem w nocy mało i właściwie po nic. Nie żebym się skarżył – giełda to nie jest zajęcie od 8 do 16, ale od poniedziałkowego poranka do piątkowego wieczora – raczej tłumaczę ze zbyt grubo ciosanych tez i odwołań do historii blogów.

  • Hulaj dusza…

    QE w mocy. Yellen w fotelu szefa Fed. S&P500, DAX na maksimach wszech czasów. USA chcą negocjować z Iranem. To czego mamy się teraz bać?

  • Prawdziwe przyczyny końca QE3

    Zgoda, tytuł jest przesadzony. Trudno jednak nie dostrzec przepaści, jaka dzieli dyskusję o zbliżającym się finale luzowania ilościowego w USA w mainstreamie a sygnałami, które wysyłają mniej zaangażowani w rynkową gorączkę analitycy.

  • Wykres dnia: GPW i OFE

    Wierzę, że GPW nie będzie miała nic przeciwko wykorzystaniu jednego z wykresów z firmowej prezentacji – powinien być szeroko rozpowszechniany. Dobra informacja o przyszłości GPW po uśpieniu OFE jest tym, czego potrzebujemy teraz najbardziej.  Warto pamiętać o tym wykresie, kiedy myśli się katastroficznie o  GPW.

  • W tym kryzysie jest nadzieja

    Notka jest optymistyczna, choć operuje doktryną szoku.

  • Obrazek na niedzielę (1)

    W jednym z polskich banków mam konto, którego używam do obsługi kilku płatność. Generalnie na tym koncie pojawią się środki, kiedy mają przyjść polecania zapłaty. Z definicji więc nie traktuję pojawiających się tam środków, jako pracującego kapitału. Czasami jednak przelewam pieniądze wcześniej, więc bank łaskawie nalicza mi jakieś odsetki, od których przychodzi płacić podatek. Niniejszy rysunek wstawiam na blog ze szczególnym pozdrowieniem dla wprowadzających w Polsce podatek od zysków kapitałowych. Smacznego, Panie prezesie Belka! Smacznego, Wielce Szanowny Fiskusie!

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. Krótkie wyjaśnienie – ja mam nadzieję, że to naprawdę jest jakaś tam propozycja rady. Na razie uważam te indywidualne rozwiązania,…

  2. Nic dodać, nic ująć. Ciekawe, ile ci ludzie wzięli kasy kasy z naszych podatków, za roczne dyskutowanie, jak zajumać nasze…

  3. „Nie ma takiego świństwa, którego by rząd nie zrobił, żeby wyciągnąć od obywateli pieniądze.”

  4. Obecna władza usilnie dąży do przegrania wyborów w przyszłym roku. Niestety. Cytuję: „…doszła możliwość odliczenia od podatku PIT w zamian…

Tagi

Najnowsze wpisy