Dziennik transakcji

„Gracze giełdowi nie planują przegrywać. Przegrywają, bo nie planują” (autor nieznany)

W wielu życiowych aktywnościach planowanie jest niesłychanie pomocne. Pozwala przynajmniej w części zapobiec pewnym zdarzeniom, a w wielu przygotować się na sytuacje, które mogą wystąpić. Możemy wybrać się na wycieczkę w góry bez żadnego planu. Ot tak, po prostu wychodząc rano ze schroniska. W zależności od tego czy spadnie deszcz, a może śnieg, czy skręcimy kostkę – każde to wydarzenie możemy potraktować jako stres podnoszący poziom adrenaliny, zaś swoje umiejętności ocenić na podstawie tego, w jaki sposób sobie poradzimy z każdym tego rodzaju zdarzeniem.

Czytaj dalej >

Equity Culture

Staram się nie uprawiać publicystyki na moim blogu, ale temat wraca na tyle często, iż nie sposób ominąć problemu. Grzegorz Zalewski wywołał dyskusję sygnalizując pierwszą w historii GPW kampanię społeczno-informacyjną na temat inwestowania na giełdzie. Już sam fakt, iż GPW potrzebowała blisko 20 lat życia, by przeprowadzić pierwszą kampanię informacyjną ociera się o paradoks.

Czytaj dalej >

Lista alertów czyli kolejne (4) deja vu

„Spółka zostanie zakwalifikowana na +Listę Alertów+, gdy ogłoszono upadłość emitenta, wartość kapitalizacji emitenta nie przekracza 5 mln euro, obrót akcjami emitenta charakteryzuje się niskim poziomem płynności lub występuje bardzo wysoka zmienność kursu akcji emitenta”

[…]

„W przypadku zakwalifikowania akcji emitenta na ?Listę Alertów?, zarząd giełdy może podjąć jedną z następujących czynności: oznaczyć w sposób szczególny nazwę akcji emitenta w serwisach informacyjnych giełdy lub CGW, usunąć akcje z portfela indeksów giełdowych i/lub przenieść akcje do notowań w systemie kursu jednolitego?

Czytaj dalej >

Grajmy na giełdzie

Istnieje spora grupa ludzi, która niemal każdorazowo, gdy mówi się „gram na giełdzie” zwraca uwagę w stylu „gra to się na skrzypcach, a na giełdzie się inwestuje”. Jednym z reprezentantów tego podejścia wydaje się być również prezes GPW Ludwik Sobolewski, który przy okazji jednego z debiutów wspomniał: „Na co dzień walczę z mówieniem o „graniu na giełdzie” ” na giełdzie się inwestuje””, a i w jednej z audycji radiowych obsztorcował dziennikarza za to sformułowanie.

Zabawna jest ta walka z żywym językiem. Tak, jakby słowa determinowały to czy jakaś czynność jest ważna, a inna mniej ważna.

Czytaj dalej >

Inwestowanie przy piwie z erotyczną zakładką w przeglądarce

Czy statystyczny profil inwestora giełdowego w internecie odpowiada w jakiś sposób profilowi użytkownika internetu – wyborcy, określonemu przez byłego premiera J. Kaczyńskiego ? ?Nie jestem entuzjastą tego, żeby młody człowiek siedział przed komputerem, oglądał filmiki, pornografię, pociągał z butelki z piwem i zagłosował, gdy mu przyjdzie na to ochota – stwierdził Jarosław Kaczyński w wywiadzie zamieszczonym we wtorek na stronie PiS”. Na forach internetowych zawrzało.

Czytaj dalej >

8 marca, czyli czego nie widać

8 marca to data dość szczególna dla uczestników naszego rynku. W 1994 roku tego dnia indeks WIG ? który do momentu wprowadzenia kontraktów na indeks WIG20 pełnił rolę najważniejszego indeksu GPW ? osiągnął wartość 20760.3, kończąc tym samą młodzieńczą hossę warszawskiego parkietu. Dwa lata później tego samego dnia, na poziomie 11941.8 pkt wystąpił lokalny szczyt, budząc strach przed powtórką z ?Dnia Kobiet?. Ktoś wyszukał, że w 1992 roku szczyt nastąpił w okolicach tej daty (z braku codziennych sesji można było uznać, że to właśnie TEN dzień).
Później, niemal co rok pojawiały się obawy, gdy zbliżała się ta sesja, było to jednak tylko złudzenie wynikające z tego, że owa data była charakterystyczna i łatwa do zapamiętania.

Czytaj dalej >

Prison Trading

Dzisiejszy „Dziennik”donosi, że Marek Dochnal spędzając tymczasowo (przez 3 i pół roku) czas w areszcie „tymczasowym” zarobił w 2006 roku na GPW 1 mln 25 tys zł (między innymi dzięki spekulacji na spółce SwissMed). NIestety trading w więzieniu rządzi się nieco innymi zasadami, niż w realu i można powiedzieć, że jest daleki od tradingu w czasie rzeczywistym.

Czytaj dalej >

Rentowność …głupcze !!!

Co łączy Clintona, Tuska i Lisa? ….pomysł ? na kampanię promocyjną lub wyborczą (mechanizm działania i cel obydwu kapmanii jest zazwyczaj ten sam). Pozazdrościłem Tomaszowi Lisowi po lekturze jego książki ?Polska, głupcze? (nie, żebym reklamował książkę, która skądinąd bardzo mi się podobała), pomysłu na temat oraz przykuwającego uwagę tytułu. Dlatego też postanowiłem nieco ?przekuć? ten tytuł i znaleźć dla niego zastosowanie w tematyce giełdowej, która skądinąd jest pochodną stanu gospodarki. A jeśli gospodarka to warto odświeżyć Billa Clintona i jego słynne ? ?gospodarka głupcze?, dzięki czemu wygrał wybory prezydenckie w USA. W ślady Clintona idzie najwyraźniej premier Donald Tusk, który przypomniał to słynne hasło podsumowując pierwsze 100 dni swojego urzędowania. Ponieważ warto korzystać z dobrych wzorców, postanowiłem skorzystać i ja, jako że temat sam się cisnął ?na klawiaturę?, w szczególności pod wpływem miejscami trwającej (a miejscami przechodzącej kryzys) hossy firm sektora budowlanego, pod wieloma względami przypominającej hossę internetową z przełomu 2000/2001 roku. 

Czytaj dalej >

Co ma wspólnego PC Guard z Universalem

PC Guard jest spółką młodziutką na warszawskim parkiecie. Jednak od samego początku skupia na sobie uwagę rynku, w tym największych spekulantów, hazardzistów, jak również prokuratury .

Spektakularny wzrost kilka dni po debiucie (cena emisyjna 6 zł, max w dniu debiutu 12 zł, cztery dni po debiucie 435 zł), a później równie spektakularny spadek (ok. 20 zł) robił wrażenie. Wrażenie na tyle mocne, że zainteresowała się przypadkiem Komisja Nadzoru Finansowego. Do dziś jednak nic nie zostało wyjaśnione, zaś akcje spółki po spadku w okolice 20 zł, na tym poziomie utrzymywały się przez blisko rok. Jesienią 2006 zarząd spółki wpadł na pomysł ?rozgrzania? rynku swoich akcji i zaproponował przeprowadzenie splitu o wielkości 1:100. Czyli na własne życzenie spółka sprowadziła się do poziomu ?spółek śmieciowych? (tak wprost mówi się na amerykańskim rynku o tzw. spółkach groszowych, czyli tych które notowane są poniżej 1 $.

Czytaj dalej >