Dzisiejszy “Dziennik”donosi, że Marek Dochnal spędzając tymczasowo (przez 3 i pół roku) czas w areszcie “tymczasowym” zarobił w 2006 roku na GPW 1 mln 25 tys zł (między innymi dzięki spekulacji na spółce SwissMed). NIestety trading w więzieniu rządzi się nieco innymi zasadami, niż w realu i można powiedzieć, że jest daleki od tradingu w czasie rzeczywistym.

Każdorazowo musiał występować o zgodę prokuratury na sprzedaż akcji. O taką zgodę wystąpił w lutym 2006, gdy SwissMed był w okolicach swoich historycznych maksimów (21.3). Ostatecznie zgodę otrzymał kilka miesięcy później i 10 zł niżej.

Dochnal wystosował pismo do sądu, że opieszałość prokuratury doprowadziła go do strat w wysokości 7 mln zł.

Może to jest pomysł – trading room w każdej celi. Niech sobie aresztowani i więźniowie pospekulują 🙂

Oczywiście nie przesądzając, czy Dochnal jest winien czy nie, areszt tymczasowy trwajątrzy i pół roku jest przegięciem.

Z drugiej strony aresztanci narzekający, że nie mają dostępu do “zwykłego życia”, też chyba zapominają gdzie się znajdują.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

18 Komentarzy

  1. copy

    Nie wiem o co chodzi Zalwskiemu? Jego wyniki jako gracza sa daleko gorsze w realu niz Dochanala w kiciu – moze powinien isc do niego na szkolenie

  2. gzalewski

    ma Pan jakas wiedze na temat moich wyników? Prosze sie nie krępować.

  3. bossasucks

    http://futures.pl/?did=227

  4. informix

    Zastanawia mnie czy te wyniki pana Dochnala wzięły się z ruchów doświadczonego inwestora czy też najnormalniej przejechał się na hossie.

  5. mwojciechowski

    Resocjalizacja przez trading? W polskich realiach i normach etycznych jest to raczej trudne do zrobienia 😉
    Skoro słowo spekulant ma tak negatywny oddźwięk…

    Myślę, że mamy za mało danych, żeby oceniać czy Dochnal jest guru inwestycji czy nie. Ja słyszałem, że po prostu sprzedał
    akcje, które kupił przed aresztowaniem.
    M

  6. Winnetou

    kiedyś podobne numery można było robić w funduszach inwestycyjnych – składało się zlecenie , sprawdzało wycenę funduszu w następnym dniu i jak była po myśli inwestora to ok a jak nie to składało się pismo z anulatą zlecenia. Tu można robić podobny numer, jak wycena spadnie to realizuje się zlecenie i woła o odszkodowanie jak wzrośnie to jest czysty zysk bez odszkodowania, inna sprawa czy Dochnal sprzedał czy "przeparkował" jeżeli "przeparkował" to ma 7 mln można powiedzieć na czysto 🙂

  7. IC.PL

    Dobre, bardzo dobre. Gość realizował zyski i tyle, a niezarobione to pewno z Hutmenu 🙂

    Cały obraz naszej banannowej giełdy.
    Pierwszyy raz tu na forum, ale miło że GZ tu pisuje, nie ma co merytorycznie 1 liga, wynikowo nie interesowałem się tym 😉

  8. jtyszko

    To mi przypomina jedną moją "starą" znajomą z okresu studiów, która kupiła Elektrim podczas pierwszej oferty publicznej i potem wyemigrowała do USA, przedłużając dziekankę o kilka lat. Wróciła do Polski dopiero po kilku latach i dzięki przypadkowi (w tym czasie uwzględniając denominację i splity wartość Elektrimu urosła z 0,35 do 70 złotych, no i dziewczyna nie musiała po powrocie do Poski już więcej szorować garów amerykanom, żeby zarobić na studia, szczęście niektórym czasem sprzyja mimowolnie.

  9. kertz

    no tak ale jak znajoma wyjechałaby jeszcze raz to teraz znów by musiała szukać jakiejś pracy ( ostatnie notowanie elka to coś 6-7 zł) 🙂 . Pozdrawiam

  10. jtyszko

    @kertz , na szczęscie sprzedała akcje po powrocie, na początku 2000 roku i żyje szczęśliwie, z dala do giełdy…. bo się na niej nie zna, a taki "numer" trudno chyba powtórzyć 2 razy

  11. gzalewski

    @ bossasucks
    (nick rozjasnia pewne motywy 😉 )
    Prosze sie dokladnie wczytac, w cytowaną strone.

    @ all
    generalnie ujawnienie tej sytuacji jest zabawne. POkazuje bowiem, ze rzeczywistosc dawno przekracza to co prawo probuje regulowac. Intuicyjnie wydaje sie, ze osadzeni (czy w areszcie czy w wiezieniu) nie powinni miec dostepu do pewnych aktywnosci. Ale moze gra/inwestowanie na gieldzie nie nalezy do takich

  12. rumek

    Myśle , że skończy się bessa na giełdzie po tej nietypowej reklamie " DOCHNAL W ARESZCIE ZAROBIŁ NA GIEŁDZIE MILIONY" . Reklama za darmo poszła we wszystkich mediach. Taka informacja działa na podświadomość drobnych ciułaczy.

  13. gzalewski

    @ rumek
    Ja akurat uważam, ze bedzie dokladnie odwrotnie. To znczy wiekszosc pomysli "no tak na gieldzie tylko TACY zarabiaja"

    Co nie zmienia faktu, ze wplyw na indywidualne decyzje i tak bedzie zerowy

  14. Jask

    Wydaje się ,że pomijacie panowiepewne fakty w tej sprawie. Według prokuratury, której przedstawiciel wypowiedział się w TVN24 wygladaja one następująco.
    1.Akcje zostały zajęte przez prokuraturę jako zabezpieczenie.
    2.Prokuratura ma obowiazek zwrócić zabezpieczenie w stanie niepogorszonym co do wartości, gdyż inaczej byłaby to kara a nie zabezpieczenie.
    3. Dochnal zwrócił sie o sprzedaż aby zabezpieczyc wartośc akcji przed spadkiem
    W tym świetle moim zdaniem znów mamy w plecy jako podatnicy. Dochnal wygra, bo będzie żądał akcji o wartości przyjętej jako zabezpieczenie, tym bardziej ,że gdyby ich nie zajęto mógłby działac jego pełnomocnik, a w tej sytuacji prokurator wziął na siebie staranie o zachowanie wartości zajętego mienia. Poza tym, skoro zwrócił sie oficjalnie o sprzedaż, to teraz prokurator musi wyjaśnić czemu nie zamienił akcji na pieniądze i nie trzymał pieniędzy. Chyba nie ma na to dobrego wyjaśniernia.

  15. Winnetou

    wtedy gdy były maxy na swissmedzie czyli ok. 16 zł na zamknięciu średnia z okresu 6-ciu miesięcy była na poziomie 3,10 zł, Dochnal sprzedał je jak wynika z treści artykułu po ok 6 zł – więc i tak zarobił ( ok. 100 %) względem wartości zabezpieczenia, to trochę symptomatyczne, że nikt w mediach opinii publicznej o tym nie informuje 🙂
    A co z prawem poboru (seria E – prawo poboru 3:4) ten "spadek" o 10 złotych to raczej dobra bajka dla czytelników Gazety, którą teraz będa powtarzali jako prawdę objawioną o IV RP 🙂 , czy w TVN24 nie ma nikogo kto ma jakieś pojecie o giełdzie, chyba tak (podobnie jak o laptopach:) ), bo takie informacje należą się widzom uczciwiej telewizji jak psu zupa.

  16. jtyszko

    … z przymrużeniem oka…. Dla miliona na czysto też bym wyjechał na 3,5 roku do "sanatorium". Państwo utrzymuje, a do kieszeni wpada prawie 25 tys miesięcznie na drobne wydatki, a ile zaległości w czytaniu można nadrobić ! Tylko trzeba mieć odpowiedni dużo na start przed "wyjazdem" i charakter bibliotekarza, żeby wytrzymać takie długie leczenie.

  17. naiwniak

    gratuluje rekomendacji- ECHO. Krakchem,hutmen – odbicie pod wyniki /hahahahha/
    dochnal to maly pikus przy was specjalistach
    pzdr..

  18. bergen

    A tak z ciekawości – czy będąc w tym sanatorium można sprzedać np. samochód, dom, obligacje…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *