Chleba nie kasy!

Białołęka to położona na prawym brzegu Wisły dzielnica Warszawy zamieszkana przez ponad 100 tysięcy osób. W jej skład wchodzą części przemysłowe oraz mieszkaniowe. Dwa największe osiedla mieszkaniowe to Tarchomin i Nowodwory. Mam przyjemność obserwować rozwój tej części Warszawy od dziesięciu lat. Jeszcze zanim tam się sprowadziłem wiadomo było, że jeśli ktoś mieszka na Białołęce to można powiedzieć, że jest na końcu świata. Główna ulica łącząca dzielnicę z centrum Warszawy permanentnie zakorkowana. Most Grota-Roweckiego w godzinach szczytu praktycznie nieprzejezdny. Nie miało znaczenia, czy podróżuje się transportem własnym czy komunikacją miejską. Stało wszystko. Sytuacja zaczęła się stopniowo zmieniać po wydzieleniu pasów dla autobusów wówczas przemieszczanie się transportem miejskim miało już sens. Kolejne kamienie milowe to otwarcie stacji Metra na pobliskich Młocinach, budowa mostu Północnego i poprowadzenie linii tramwajowych. W tej chwili komunikację z centrum i innymi dzielnicami Warszawy można uznać za satysfakcjonującą.

czytaj dalej >

Wreszcie rozumiem młodych socjalistów (chyba)

Od wielu lat zastanawiałem się, jak będzie wyglądał świat, gdy na rynek pracy wejdzie pokolenie, które było przekonane, że treści w internecie są za darmo, piractwo to tylko wymówka dla wielkich koncernów, które w niemoralny sposób zarabiają na nas wszystkich horrendalne pieniądze. Bo przecież zarabianie pieniędzy przez koncerny jest niemoralne. Co innego zarabianie przez nas. Zresztą my nawet nie musimy zarabiać, nam przydałyby się jakieś dotacje. Albo niech państwo nam coś zapewni.

czytaj dalej >

Silny ? źle, słaby ? jeszcze gorzej !

Typowo polska sytuacja ? czyli “i tak źle i tak niedobrze?. Chodzi oczywiście o kurs złotego. Coraz częściej słychać komentarze, iż słaby złoty jest niekorzystny dla naszej gospodarki. A co słyszeliśmy nie tak dawno temu? ? to, że silny złoty nie jest korzystny dla naszej gospodarki. Jedni i drudzy mają po części rację, ale po co od razu popadać w skrajności?

czytaj dalej >

Absurdy globalizacji

Gdy ceny akcji rosną w Polsce i da się ten wzrost wytłumaczyć zwyżkami cen na zachodnich rynkach, analitycy i inwestorzy są wyjątkowo zadowoleni. W takiej sytuacji wyjaśnienie zdarzeń na sesji w Warszawie jest logiczne ? nie ma możliwości, żeby ceny polskich akcji spadały, gdy na najważniejszych światowych rynkach jest hossa. Ten logiczny mechanizm zostaje nagle wywrócony w momencie rozpoczynającej się bessy.

czytaj dalej >

Equity Culture

Staram się nie uprawiać publicystyki na moim blogu, ale temat wraca na tyle często, iż nie sposób ominąć problemu. Grzegorz Zalewski wywołał dyskusję sygnalizując pierwszą w historii GPW kampanię społeczno-informacyjną na temat inwestowania na giełdzie. Już sam fakt, iż GPW potrzebowała blisko 20 lat życia, by przeprowadzić pierwszą kampanię informacyjną ociera się o paradoks.

czytaj dalej >