Lista alertów czyli kolejne (4) deja vu

“Spółka zostanie zakwalifikowana na +Listę Alertów+, gdy ogłoszono upadłość emitenta, wartość kapitalizacji emitenta nie przekracza 5 mln euro, obrót akcjami emitenta charakteryzuje się niskim poziomem płynności lub występuje bardzo wysoka zmienność kursu akcji emitenta”

[…]

“W przypadku zakwalifikowania akcji emitenta na ?Listę Alertów?, zarząd giełdy może podjąć jedną z następujących czynności: oznaczyć w sposób szczególny nazwę akcji emitenta w serwisach informacyjnych giełdy lub CGW, usunąć akcje z portfela indeksów giełdowych i/lub przenieść akcje do notowań w systemie kursu jednolitego?

To niedawny komunikat GPW, który traktuję trochę jak klasyczną musztardę po obiedzie. Uczestnicy rynku wiedzą, że jest to reakcja na różnego rodzaju sytuacje, które wystąpiły ostatnio na naszym rynku, ze szczególnym uwzględnieniem przypadków splitów, w wyniku których cena akcji spółki na rynku zaczyna kosztować kilka groszy, a dopuszczalne wahania o 1 grosz (czyli kilkanaście/kilkadziesiąt procent) pozbawiają tę spółkę płynności.

Nie trzeba było specjalnego geniuszu, ani wyrafinowanych badań by wiedzieć, o tym ZANIM dopuszczono do tego rodzaju splitów. No ale, niech tam… mleko się rozlało, więc dobrze, że choć częściowo próbuje się je naprawić.
Pierwszą spółką, która została wciągnięta na ?listę altertów? jest Toora ? czyli firemka, która się próbuje przewrócić. I nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że tego rodzaju działania ?ostrzegawcze? GPW przeprowadzała już w przeszłości.

Tu niestety proszę o pomoc Czytelników, gdyż moja pamięć bez wsparcia materiałami źródłowymi (a tego akurat, nie zanotowałem, ani nie wyciąłem z prasy) może odrobinę szwankować.
O ile pamiętam pierwszy raz tego rodzaju działania ? czyli specjalne oznaczenia spółek ? pojawiły się po tym, jak kłopoty finansowe zaczęła mieć firma Espebepe (nota bene fałszująca wcześniej prospekt emisyjny nowej serii akcji).
Argumentowano to troską o inwestorów, którzy powinni wiedzieć, że coś jest ?nie tak? z oznaczoną firmą. O ile pamiętam, miały to być jakieś czerwone znaczniki w Cedule Giełdowej.

Później podobna inicjatywa ponowiona została w latach 2000-2002, gdy nagle się okazało, że na GPW istnieje kilka spółek, których właściwie nie ma (chodzi tu między innymi o firmę Euro Bud Invest, która była notowana na giełdzie, aż dziennikarz PAP odkrył, że cała firma to barak w szczerym polu z odciętymi telefonami, a prezesa właściwie nie ma, jest tylko kobieta, która przedstawia się jako sekretarka. Dodatkowym smaczkiem wówczas było to, że dzień po tym z członkostwa w Razie Nadzorczej firmy zrezygnowali przedstawiciele kilku instytucji finansowych). Miały to być oznaczenia właśnie wskazujące, czy spółka jest w upadłości, czy toczy się wobec niej postępowanie.

I co, i nic. Jestem niemal pewien, że taki sam los spotka przy kolejnej gwałtownej hossie ?Listę Alertów?(w obecnym kształcie) ? część spółek, która się tam pojawi upadnie, część będzie borykała się z rzeczywistością, a część stanie się smakowitym kąskiem spekulantów, a może nawet spółdzielni manipulujących kursami. Bo tylko rosnące kursy są najlepszym magnesem dla lubiących ryzyko spekulantów ? doświadczonych i tych zupełnie zielonych. A oznaczenia nie mają dla nich większego znaczenia.
Dodatkowo wprowadzenie ?uznaniowości?, czyli znów brak konkretnych i jasnych zasad ? kiedy spółka ma wylecieć, bądź zostać zawieszona sugerują, że za kilka lat sprawa się rozmyje.

PS. Swoją drogą najbardziej ciekawi mnie, jak zostanie określona sytuacja, gdy ?występuje bardzo wysoka zmienność kursu akcji emitenta?. Jak to będzie liczone ? odchyleniem standardowym, ATR-em, czy może powstanie wskaźnik – ?subiektywne odczucie zmienności??

Konkurs, która ze spółek cechuje się większą zmiennością (poniżej dzienne procentowe zmiany cen):
A: 2; 3; 2; 3; 2; 1; 2; 10; 2
B: 12; 10; 12; 11; 10; 10; 11; 13

PS2.
Ślady wspomnianych działań poniżej:

?Uchwała nr 187/2001
Zarządu Giełdy Papierów Wartościowych
w Warszawie SA
z dnia 2 sierpnia 2001 r.
w sprawie szczególnego oznaczenia
akcji spółki “STALEXPORT” S.A.?

Giełdy Papierów Wartościowych
w Warszawie SA
z dnia 13 sierpnia 2001 r.
w sprawie szczególnego oznaczenia akcji spółki
Przedsiębiorstwo Montażu Konstrukcji Stalowych
i Urządzeń Górniczych “Pemug” SA

– poprzez umieszczenie przy nazwie spółki, odnośnika w postaci liczby porządkowej oznaczającej ?w stosunku do spółki otwarte zostało postępowanie układowe?

Jeśli komuś chce się szukać to numery uchwał (lub wpisać w googlach ?szczególne oznaczenia akcji?

176/2002
z dnia 25 lipca 2002 r. w sprawie szczególnego oznaczenia akcji spółki Beef-San Zakłady Mięsne S.A.

182/2002
z dnia 8 sierpnia 2002 r. w sprawie szczególnego oznaczenia akcji spółki OCEAN COMPANY S.A.

158/2002
z dnia 8 lipca 2002 r. w sprawie szczególnego oznaczenia akcji spółki “KRAK-BROKERS” SA

Wcześniejsze deja vu

[Głosów:4    Średnia:5/5]

6 Komentarzy

  1. astanczak

    Nie mogę zrozumieć dlaczego giełda podejmuje takie kroki. Spółki śmieciowe były i są częścią giełdowej rzeczywistości. To raczej sprawa nadzoru, który powinien pilnować obowiązków informacyjnych emitentów i osób, które są odpowiedzialne za księgowość i audyt spółek.

  2. inwestorek

    No cóż zarówno obecny prezes GPW jak i przewodniczący KNF żyją w cieniu poprzednich osób piastujących powyższe stanowiska, szczególnie widoczne jest to na przykładzie Pana Sobolewskiego, którego pomysły raczej trafiają jak kula w płot, daleko nie trzeba szukać przykładem może być niedawno utworzony NewConnect – spółka debiutuje 200% powyżej ceny emisyjnej a notowania kończy blisko ceny emisyjnej ? ale w mniemaniu GPW i KNF nie doszło do żadnej manipulacji czy zmowy, bo przecież to rynek i inwestorzy kształtują popyt i podaż, tylko że podaż jest w reku kilku czy kilkunastu osób. Mam pytanie, kto zatwierdził prospekty emisyjne i dopuścił do obrotu takie spółki jak PCGUARD, FON czy SANWIL – szkoda słów.

  3. zielony06

    Może lepiej zastanowic sie nad zlikwidowaniem fixingu, a nie czepiać sie spekulacyjnych spółek, rynek kapitalowy jest dla ludzi juz obytych w temacie i sama akcja z definicji jest ryzykowna, więć rozróźnianie ich na mniej lub bardziej jest mało sensowne.
    Bardziej KNF powinna uderzyc sie w pierś zatwierdzając splity i nie karająć zbytnio dotkliwie spólek, które obiecywaly "gruszki na wierzbie".
    Splity lub splity odwrotne, spólki spekulacyjne na rynku regulowanym powinny pozostać, gdyz są jednym z oznak koniuktury giełdowej.

  4. jtyszko

    Na szczęscie z dużej chmury mały deszcz, GPW chyba sama się zroientowała, że reygorystyczne podejście do zasad kwalifikacji byłoby błędem. Na razie na listę trafiły więc tylko 4 spóki: ŁDA INWEST S.A., AMPLI S.A., IZOLACJA-JAROCIN S.A., UNIMA 2000 SYSTEMY TELEINFORMATYCZNE S.A.

  5. revolver

    …odnośnie konkursu (z postscriptum): spółka A

  6. belzebub

    Nie rozumiem co mial obrazowac konkurs. Golym okiem mozna stwierdzic ze wieksza zmiennosc i ryzyko ma spolka A. Przyklad bylby bardziej dydaktyczny jesli dla spolki A stopy zwrotu ksztaltowaly by sie tak: 5,6,5,6 natomiast dla spolki B: 20,24,20,24. Zmiennosci mierzona odchyleniem standardowym jest 4 razy wieksza dla B, jednak ryzyko na jednostke stopy zwrotu w wypadku obu spolek jest jednakowe!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *