Tag: Chiny

  • Rok Ognistego Konia. Prognoza, której lepiej nie sprawdzać

    Dawno nie było na naszych blogach prognoz, choć ich sezon zwyczajowo przypada na początek roku. Ale postaram się dziś nadrobić to zaniedbanie, zwłaszcza, że właśnie teraz w Chinach mamy początek Nowego Roku i kończą się tygodniowe obchody związane ze uroczystym okresem wolnym od pracy.
    Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek wcześniej inwestorzy z Twittera tak bardzo przejmowali się chińskim kalendarzem. Wystarczyło posprawdzać wpisy na X, by trafić na analizy wszech czasów: „niech no tylko Chińczycy skończą obżarstwo, a rzucą się na srebro i złoto, i znów polecimy na rekordy!”. W nawiązaniu do tych wyrafinowanych analiz postanowiłem postawić prognozę na cały rok, a okazja jest do tego nie byle jaka. Bo ów Nowy Rok w Chinach to Rok Ognistego Konia i właśnie 17 lutego się rozpoczyna. Mija rok Drewnianego Węża, a rozpoczyna się okres pełen namiętności, niepokoju, zawirowań i możliwych ogromnych zmian. Rozumiecie więc chyba, że w obliczu takich znaków nie mogę przejść obojętnie.

  • Wielki, wspaniały czarny piątek

    Donald Trump znów to zrobił!

    Rynki również to zrobiły!

  • Tajny plan Chińczyków

    Państwo Środka bez rozgłosu buduje konkurencyjny dla dolara międzynarodowy system płatności. System, który omija prywatne banki i który w krajach zachodu nie mógłby powstać. Bo zachodnie lobby finansowe nie pozwoliłoby sobie odebrać dochodów z pośrednictwa w płatnościach. Tak twierdzi Yanis Varoufakis, profesor ekonomii i były minister finansów Grecji w książce „Technofeudalizm”.

  • W krzywym zwierciadle

    CZEPIEC

    Cóż tam, panie, w polityce?

    Chińcyki trzymają się mocno!?

    DZIENNIKARZ

    A, mój miły gospodarzu,

    mam przez cały dzień dosyć Chińczyków.

    CZEPIEC

    Pan polityk!

    DZIENNIKARZ

    Otóż właśnie polityków

    mam dość, po uszy, dzień cały.

  • I co mi zrobicie! DJT

    Donald Trump zmienia porządek świata. W ramach swoich pięciowymiarowych szachów pokazuje, że można przeorganizować dotychczasowe sojusze, odizolować kraj, być przekonanym, że fabrykę stawia się w tydzień, a logistykę odbudowuje w dwa. Mistrzostwo negocjacji ma polegać na grożeniu wszystkim i wycofywaniu się z tego chwilę później. Nie należy więc się dziwić, że zmienia również podejście do rynków.

  • Świat się zmienia (w ten sam sposób)

    „W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych japońscy producenci szturmowali Zachód. Bez wątpienia wspomagał ich niewiarygodnie tani jen i chroniony rynek krajowy, stanowiący rodzaj „pochłaniacza wstrząsów” dla kampanii cenowych na rynkach eksportowych. Naturalnie tani jen i chroniony rynek wewnętrzny nie były przyczyną, dla której japońskie samochody gwarantowały wyższą jakość niż produkty konkurentów z Zachodu, większą oszczędność w zużyciu paliwa w czasie wzrostu cen i tak dalej. Duża część japońskiego sukcesu bierze się z tego, że tamtejsi producenci przywiązywali więcej uwagi do klienta. Z drugiej strony jest także oczywistym faktem, że byli mocno wspierani przez banki.” Gregory Millman, Czas spekulacji

    A teraz wykonajmy skok o sześćdziesiąt lat do przodu, zamieńmy rynek japoński na chiński i w gruncie rzeczy możemy uznać, że historia znów się powtarza. Czytam w ostatnich czasach coraz częstsze narzekania na to, że na rynku samochodowym następują zaskakujące zmiany. Chiny zyskują miano lidera (zwłaszcza jeśli chodzi o auta elektryczne), przede wszystkim kosztem firm europejskich. Odnosi się wrażenie, jakby obserwatorzy, w tym wielu ekonomistów, zapominali o zmianach rynkowych. Jedne branże zyskują, inne upadają. W miejsce dawnych liderów pojawiają się nowi. Kraje, które były w zapaści gospodarczej zyskują miano „tygrysów”, zauważając szansę tam, gdzie „stare gospodarki”, jej nie widziały.

  • Spalarnie kapitału

    W ubiegłym tygodniu na portalu Bloomberg opublikowano tekst o ETF-ach na chiński rynek akcyjny. Autorzy zwrócili w nim uwagę, że „chińskie ETF” są niemal tak dobre w spalaniu kapitału inwestorów, co ETF-y zarządzane przez ARK Invest.

  • Kolejne spojrzenie na rynki chińskie

    Rynki chińskie wróciły do gry po świątecznym tygodniu. Powrót odbył się w kontekście pytań i obaw o korektę zwyżek, której echa odczuliśmy również w Europie. Tamtejsze giełdy zdają się być uzależnione od nowych programów stymulujących, więc czas spojrzeć na nasz najbardziej atrakcyjny spekulacyjnie trade roku, którym – jak napisałem w lutym – były rynki chińskie.

  • Wykres dnia: Chiny

    Nie ma dziś chyba na świecie rynku, wobec którego inwestorzy są bardziej pesymistycznie nastawieni niż Chiny. W analizach nie brakuje opinii, iż tamtejsze rynki akcji są właściwie nieinwestowalne z racji napięć regulacyjnych i kolizji, w jakiej rząd w Pekinie znalazł się np. z Tajwanem czy Waszyngtonem.

  • Wykres dnia: nie wszędzie piją szampana

    Bloomberg poinformował, że pod koniec 2023 roku aktywa ETF-u inwestującego w rynki wschodzące z wyłączeniem Chin (iShares MSCI Emerging Markets ex China ETF) przekroczyły aktywa największego ETF-u inwestującego na rynku chińskim (iShares MSCI China ETF). Jeszcze trzy lata temu „chiński ETF” był 50 razy większy.

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. Podejście jedno z najlepszych. I z całą pewnością masz świadomość tego, że większość tego nie wytrzyma i „nie ogarnie”. W…

  2. Dla mnie to normalne podejście, to instytucje finansowe podgrzewają emocje wśród klientów, licząc na zwiększenie obrotów. Spadkobiercy są jeszcze zbyt…

  3. Intrygujące podejście 🙂 Horyzont inwestycyjny nieskończoność. Uczysz spadkobierców takiego podejścia? Szczególnie ta baznamiętność może być trudna do opanowania. Szczególnie, jak…

Tagi

Najnowsze wpisy