Tag: akcje

  • Zaproszenie do tańca

    Wszyscy już chyba zdążyliśmy zauważyć, iż nie ma takiego wydarzenia, które mogłoby zatrzymać odreagowanie na rynkach. W sieci okołogiełdowej żartujemy sobie nawet, iż Wall Street skoczyłaby na północ nawet wtedy, gdyby pojawiła się informacja, iż pandemia zamknie rynek na tydzień.

  • Wykres dnia: Zmęczenie liderów

    Ostatni tydzień na rynku amerykańskim był ciekawy z jednego ważnego punktu widzenia – relatywnej słabości spółek technologicznych. Lokomotywy odbicia po pandemicznej wyprzedaży zostały zastąpione przez inne spółki, ale trudno pominąć tak ważne ostrzeżenie wysłane w świat przez Wall Street.

  • Internet radzi Buffett’owi

    Wszyscy chyba znamy powiedzenie W. Buffetta, że Wall Street to miejsce, gdzie ludziom posiadającym samoloty porad udzielają ludzie jeżdżący do pracy metrem. Zawsze, kiedy Buffett mniej lub bardziej czytelnie dystansuje się wobec jakiegoś rynku do walki z legendarnym jednak inwestorem ruszają zastępy internetowych mędrków, którzy nawet na Wall Street nie byli z wycieczką. Efektem jest masa tekstów analizujących błędy Buffetta w krótkim terminie i przekonanie, że przez chwilę można być mądrzejszym od jego metody.

  • Znowu w tyle

    Wall Street ma powody do świętowania, a dokładniej inwestujący na amerykańskim rynku technologicznym, który już w końcówce kwietnia znalazł się na plusie w perspektywie year-to-date. Prawdą jest, iż nie odrobił całości strat związanych z pandemią, ale dolar zainwestowany w Nasdaqa Composite 1 stycznia znów przynosi zyski. I znów przypomina, że będąc w Polsce trzeba jednak szukać swojej szansy na rynkach zagranicznych.

  • Pandemia? There is an ETF for that!

    Znacie to powiedzenie, że kapitalizm to taki ustrój, który potrafi zaprojektować, wyprodukować i dostarczyć spadochron dla skoczka, który wyskoczył z samolotu z zepsutym sprzętem zanim pechowiec uderzy w ziemię. To jest jeden z tych elementów na rynku finansowym, którego nie sposób nie kochać. Witajcie w świecie, w którym pandemia owocuje indeksami i ETF-ami na czas pandemii.

  • List do 30 000

    Według danych KDPW w marcu tego roku przybyło 30 000 nowych rachunków inwestycyjnych. Witam Was wszystkich. Jeszcze w styczniu było to ledwie 4,7 tys., zaś w lutym 6 tys. Dla wielu osób działających na rynku od lat to spore zaskoczenie, pozwólcie, że Wam to wytłumaczę.

    Jak większość osób, każdy z Was ma prawdopodobnie przekonanie o własnym sprycie, szczęściu i umiejętnościach. To naturalne, nie ma w tym nic zaskakującego. Przecież wszyscy jesteśmy ponadprzeciętni. Jeździmy lepiej niż inni kierowcy, mamy gust lepszy od innych, a dodatkowo nasze wybory polityczne są znacznie bardziej logiczne. Postanowiliście więc pojawić się na giełdzie, żeby zarobić trochę pieniędzy. Słusznie. Inwestowanie na giełdzie to ciekawe wyzwanie. Można bardzo dużo dowiedzieć się o sobie. Czasami zbyt dużo.

  • Rzeczywistość czeka

    Jak wszyscy wiemy, analitycy zostali zmuszeni do ogłoszenia technicznej hossy. Jak świat szeroki indeksy odbiły od dołków po przeszło 20 procent, a w ludzie zadomowiła się nadzieja na szybkie zakończenie zamieszania. Bardziej ostrożni mówią, iż na dziś rynki wyceniły tylko strachy i nadzieje, a rzeczywistości jeszcze nie, ale kto zabroni marzyć.

  • Nie walcz z pandemią

    Patrząc na zachowanie giełd w ostatnich dwóch tygodniach, trudno nie odnieść wrażenia, iż wszyscy gonią za sytuacją, zamiast mieć ją pod kontrolą. Jeśli jednak spojrzeć na najnowsze prognozy, to model „odbudowujemy się już w III kwartale” zaczyna ustępować miejsca „recesja 2020 jest nie do uniknięcia”, a bazowy scenariusz zmienia się ze dynamicznej i krótkiej recesji w pełnowymiarową depresję.

  • Bezpieczna przystań

    Bezpieczna przystań, safe haven, czasami przekształcana w heaven, i choć w tym wypadku czasami mogłaby się stać niebem, często okazuje się piekielnym zakątkiem inwestora, pełnym bólu, strat, złości i rezygnacji.

    Każdorazowo silne załamanie cen na rynkach akcji sprawia, że inwestorzy zaczynają poszukiwać aktywów, które mogą zaoferować bezpieczeństwo. Co ciekawe, choć naturalne wydaje się kierowanie swoich pieniędzy w papiery faktycznie wiązane z niskim ryzykiem – bony skarbowe, obligacje rządowe (oczywiście niektórych tylko państw), to jednak część inwestorów szuka bezpieczeństwa i spokoju w przedziwny sposób. Wybór jest tak kuriozalny, że efekty mogą się zakończyć kaftanem bezpieczeństwa. Wystarczy wpisać w wyszukiwarki hasło „bitcoin” i „safe haven” lub „bitcoin” i „bezpieczna przystań”, by otrzymać teksty, w których autorzy zupełnie poważnie rozważają taką opcję. W aktywie o szaleńczej zmienności upatrują ochrony przed zmiennością na rynku akcji. Szacunek.

  • Inwestuj z (byłym) prezesem NBP

    Nieco ponad 8 lat temu, ówczesny prezes NBP – Marek Belka – wypowiedział słynne słowa, że „giełda to kasyno”. Pozwoliłem sobie wówczas na nieco żartobliwą notkę Inwestuj z prezesem NBP, zwracając uwagę na niebywałą skuteczność sygnału (lub też zabawną koincydencję).

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. Pytanie, po co obradują. Bo chyba nie tylko po to, żeby pobrać wynagrodzenie. Rada nie ma mocy decyzyjnej, ale ktoś…

Tagi

Najnowsze wpisy