Toksyczne blue chipy

Powoli zbliżamy się do końca kolejnego miesiąca, który – z pewnej perspektywy – można uznać za domknięcie drugiego roku w trendzie bocznym. Nuda i niska zmienność nie byłby czymś złym, gdyby dwuletnie zawieszenie uznać za konsolidację. Naprawdę jednak kondycja rynku blue chipów jest znacznie gorsza. Poza kilkoma rodzynkami WIG20 zmienił się w koszyk spółek, którym bliżej do zachowań śmieciowych niż miana blue chipów. Prestiż okazał się pułapką zastawioną na inwestorów, która zwykle czeka w gronie spółek o znacznie mniejszej kapitalizacji. Z prestiżu WIG20 zostało gruzowisko.

Gracze, którzy lubią szukać swojej szansy na spółkach o mniejszych kapitalizacjach znają temat doskonale. Przeglądanie koszyków mWIG40 czy sWIG80 w poszukiwaniu okazji inwestycyjnych kończy się przekonaniem, iż jest w tej grze coś z losowego zakładu, o to, która połowa inwestycji za chwilę zanotuje 50-procentowego cofnięcie. W rozmowie na ten temat Grzegorz Zalewski kiedyś ujął temat prostym zdaniem – ze spółkami małymi i średnimi w Polsce jest ten problem, że wcześniej czy później właściwie każda „zwali się” o 50 procent. Dlatego mniej doświadczonym graczom poleca się kupowanie WIG20, bo podręcznikowo duże kapitalizacje i duże płynności są fundamentami gwarancji mniejszej zmienności.

Niestety, zachowanie WIG20 w ostatnich latach wystawia na mocny test to założenie. Jeśli spojrzymy na 12-miesięczne zmiany spółek w WIG20, to trafimy na ledwie 6 spółek, które notują zwyżki, w tym trzy po około 80 procent (CDR, DNP i PLY) i 16 walorów, które notują spadki. Problem w tym, iż spadki sześciu spółek wynoszą od 40 do przeszło 70 procent. Inaczej mówiąc blisko trzecia część indeksu WIG20 jest w kondycji, której nijak nie da się pogodzić z ideą blue chipa i prestiżu. W naszym indeksie narodowych championów mamy spółki, które zachowują się jak rynkowe śmieci.

Tak dynamiczne spadki można tolerować w przypadku blue chipów tylko w sytuacjach, które można określić mianem wielkich bess lub radykalnego pogorszenia sytuacji biznesowej jednej lub dwóch spółek. Jeśli trzecia część blue chipów zabija inwestorom portfele w sytuacji wzrostu gospodarczego i dobrej postawy rynków światowych, to sytuacja więcej mówi o miejscu giełdy w całym systemie gospodarczym i jakiejś fundamentalnie złej zmianie, która spadła na rynek w całości. Ktoś musi powiedzieć to głośno – WIG20 stał się wysypiskiem rynkowych śmieci. Tak, na tym gruzowisku kwitną pięknie dwa czy trzy kwiaty, ale całość jest zwałowiskiem inwestycyjnych toksyn.

Roczne zmiany warszawskich „blue chipów” z WIG20

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. Krótkie wyjaśnienie – ja mam nadzieję, że to naprawdę jest jakaś tam propozycja rady. Na razie uważam te indywidualne rozwiązania,…

  2. Nic dodać, nic ująć. Ciekawe, ile ci ludzie wzięli kasy kasy z naszych podatków, za roczne dyskutowanie, jak zajumać nasze…

  3. „Nie ma takiego świństwa, którego by rząd nie zrobił, żeby wyciągnąć od obywateli pieniądze.”

  4. Obecna władza usilnie dąży do przegrania wyborów w przyszłym roku. Niestety. Cytuję: „…doszła możliwość odliczenia od podatku PIT w zamian…

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

12 odpowiedzi na “Toksyczne blue chipy”

  1. Awatar Tommip
    Tommip

    W tym kontekscie ciekawi tez postawa tzw Ministra Aktywów Panstwowych (aktualnie chyba raczej pasywow ).Calkowita biernosc wobec utraty prawie 100 miliardow zl (lacznie ) wartosci aktywow to sie w glowie nie miesci.To o wiele wiecej niz dochody z wszystkich nowo nalozonych podatkow razem wziete – i co ? i nic.

    Obarczanie wina spolek skarbu panstwa jako jedynych czy nawet glownych winowajcow za slaby rynek przez zarzadzajacych jest niesluszne – spolki ,,innowacyjne'' czy ,,wzrostowe'' jak ursus alior mabion i dziesiatki innych jakos nie maja panstwowego akcjonariusza.To raczej polscy ,,przedsiebiorcy'' sa do (tutaj wulgarne okreslenie )i do niczego sie nie nadaja.Mysle ze polacy nieudolnosc i cwaniatwo maja we krwi -na normalnym uczciwym rynku sobie po prostu nie radza.
    Czy panowie przykladowo zauwazyli wyniki funduszy ppk ?Dopiero co program wystartowal a wlasciwie wszyscy zarzadzajacy ,,przycwaniakowali'' i zignorowali obostrzenia a na limity transakcyjne sie wypieli.KNF zareagowal oczywiscie bardzo ostro – wydal kolejne pismo.Na ten kraj po prostu brak slow

    1. Awatar Łukasz
      Łukasz

      Czy mógłbyś podać źródło tych informacji odnośnie ppk i zignorowania przez zarządzających obostrzeń. Z góry dziękuję

      1. Awatar Tommip
        Tommip

        @Lukasz Samego pisma nie umiem juz odnalesc to bylo miesiac temu – ale np pisal o tym tez https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/emerytury/ppk-wyniki-w-co-inwestuja-fundusze/5h1h14m Zreszta tutaj nie trzeba zadnego dochodzenia zeby widziec ze fundusze za nic sobie zrobily regulacje – po samych wynikach bylo widac ze to ordynarna manipulacja swigiem

  2. Awatar Niko

    Jeżeli chodzi o srednie spółki to stwierdzenie że zwali się o 50% jest po prostu głupie patrz np. DINO jeżeli firma np.urosnie w mwigu 400% jak kiedyś Kruk czy Cdr Lpp to nawet spadek o 50% NIE MUSI oznaczać końca długoterminowego trendu tej spółki w mw40 to taki expert jak Pan Zalewski powinien wiedziec:)

    1. Awatar GZalewski
      GZalewski

      Wszystko jest OK, jeśli założymy, że inwestor/instytucja uczestniczy w całym ruchu i od początku. Historia pokazuje, ze najwięcej chętnych pojawia się jednak pod koniec. Dodatkowo instytucje skupujące miesiącami te mało płynne spółki, później mają problem z ewakuacją (vide 2007 rok).
      Gdzieś tu na blogach padło w komentarzach chyba w 2017 roku, że nie ma co sie przejmować dopóki są takie spółki jak Kruk. Bo spokojnie przetrzymają wszystko. Komentator pisał to z dużą pewnością siebie. No cóż. Od tamtej pory z 350 Kruk spadł do 150. I choć rozpoczynał wzrosty z kilkudziesięciu złotych, myślę, że sytuacja jest daleka od komfortu.

      1. Awatar Niko

        Sytuacja daleka od komfortu jest zawsze dla tych co zaspali:)

  3. Awatar astanczak
    astanczak

    @ Niko

    Będę bronił tezy GZ. Dobrze zarysował tym zdaniem ryzyko. Sam fakt, że nawet w WIG20 mamy spadki po 70 procent coś mówi o kondycji rynku.

  4. Awatar Andrzej
    Andrzej

    Można narzekać na spółki Skarbu Państwa, ale problem leży gdzie indziej. Spółki SP nie służą do generowania zysku, tylko często w celu mają wpisane podtrzymanie interesu państwa (np PGNiG bezpieczeństwo energetyczne; PKN i PGE tam samo, wyłożą na atom jak trzeba będzie stając na krawędzi rentowności). Kupowanie takowych to proszenie się o kłopoty.
    .
    Po prostu takie spółki nie powinny być na giełdzie (!), albo nie powinny być w indeksie!
    .
    Niech GPW się pochyli nad taką zasadą. Osobny indeks WIG-SP i niech tam performują 🙂

    1. Awatar Clrs

      To jest chyba działanie bezprawne, KPH nie dopuszcza takiego działania jak brak troski o dobro spółki.
      W USA to po prostu akcjonariusze mniejszościowi złożyliby pozew zbiorowy.

  5. Awatar Misio

    Kruk to jest akurat mój przypadek. Wsiadałem za 188 w czerwcu zeszłego roku i dość szybko wysadził mnie stop loss ponad 10% niżej. Jak teraz patrzę na wykres to jakoś mi nie żal.

  6. Awatar _dorota
    _dorota

    Spróbujmy znaleźć cień nadziei: wyobraźcie sobie, Panowie, że władza się zmienia na jakąś (choć trochę) racjonalną i chociaż częściowo ukrócone zostaje bezrozumne, krótkoterminowe żerowanie bandy niedojdów na państwowym majątku.
    To, co zdołowało, znajduje w końcu swój długoterminowy dołek.

    Należy pójść na wybory w maju, nawet jeśli się nie chce szanownej dudy ruszyć z miejsca.