Czy dywidendy wystarczą?

Moda na inwestowanie dywidendowe trwa już od kilku lat. Spółki prowadzą coraz częściej stabilną i przewidywalną politykę dzielenia się osiąganymi zyskami ze swoimi akcjonariuszami. Wiele z nich widzi, że inwestorzy zwracają na ten element baczną uwagę. Można nawet powiedzieć, że krótkoterminowych spekulantów wyparli na rynku długoterminowi akcjonariusze.

Czytaj dalej >

U progu (selektywnej) hossy?

Nadzieje na to, że PPK staną się kołem zamachowym przyszłej hossy na warszawskiej giełdzie są ogromne. Na razie aktywa funduszy nie imponują, ale pierwsze prezentowane już wyniki owszem. Podczas gdy od września WIG20 stracił na wartości około 4 procent, zaś mWIG40 wzrósł nieco ponad procent pierwsze fundusze funkcjonujące w ramach programu PPK zyskały nawet kilkanaście procent. Naturalnie próba oceny przyszłej skuteczności zarządzających na podstawie okresu trzymiesięcznego i znikomych aktywach nie ma większego sensu, niemniej trzeba pamiętać, że potencjał marketingowy takiego wyniku jest ogromny.

Czytaj dalej >

Ukryci beneficjenci

Kontrakty na akcje notowane na GPW cieszą się umiarkowanym zainteresowaniem, chyba że zdarza się coś wyjątkowego. Taką wyjątkową sytuacją było ogłoszenie wezwania do sprzedaży akcji Energi przez PKN Orlen przed piątkową sesją. Reakcja inwestorów była dość znacząca, akcje PKN potaniały na otwarciu o około 10 procent, by ostatecznie dzień zakończyć sześcioprocentowym spadkiem. Trzy i pół miliona akcji zmieniło właściciela na sesji w piątek, co jest wynikiem znacząco wyższym, niż w ostatnich miesiącach, ale jednak tego rodzaju sesje się zdarzały.

Czytaj dalej >

Rajd Śniętego Mikołaja

Kidnap the Sandy Claws, lock him up real tight

Throw away the key and then

Turn off all the lights

(Miasteczko Halloween/The Nightmare Before Christmas, reż. Henry Selick, 1993)

Inwestorzy mają swoją własną mitologię, do której należy między innymi Rajd Świętego Mikołaja (Santa Claus Rally). Według przeróżnych źródeł, określenie to pojawiło się po raz pierwszy w 1972 roku w Stock Trader’s Almanac, gdzie zostało wspomniane przez Yale Hirscha. Hirsch określił to zjawisko jako wzrost pojawiający się w trakcie pięciu ostatnich sesji grudnia oraz dwie pierwsze sesje stycznia. W innych miejscach pojawia się, jako dwa ostatnie tygodnie, a jeszcze w innych, jako wzrost podczas całego grudnia. Oczywiście działa tu w pewnym stopniu heurystyka dostępności, czyli uproszczone wnioskowanie przypisujące większe prawdopodobieństwo zdarzeniom, które są łatwo przywoływalne lub kojarzone emocjonalnie. Gwiazdka , prezenty, szał zakupów i ogólne przygotowania mają te cechy więc wyszukujemy Mikołajowy Rajd, nie zaś Rajd W Jakimś DNIU Kwietnia.

Czytaj dalej >

Dobrze wydane pieniądze

Ponaigrywałem  się ponad rok temu (Pieniądze można łatwo wtopić lub wyrzucić w błoto) z kampanii społecznej przygotowanej przez KNF dotyczącej inwestowania w kryptowaluty. Jednak tym razem czas na pochwały! Nowa inicjatywa KNF wspólnie z UOKIK oraz Ministerstwem Inwestycji i Rozwoju wzięła na cel inny popularny rodzaj aktywów – czyli inwestycje w aparthotele i condohotele.

Czytaj dalej >

Paradoks WB

Kontynuuję rozważania po lekturze książki „Śladami Warrena Buffeta” P. Gerschmanna i T. Jaroszka. Tym razem o czymś, co wybrzmiewa nie tylko z podejścia Buffetta do życia, ale co od wielu lat jest kwestią praktycznie nierozwiązywalną, czyli pułapki oczekiwania nieustannego wzrostu. W przypadku Buffeta jest to szczególnie trudne, gdyż istnieje sprzeczność między tym czego szuka, a jak sam postępuje w życiu.

Czytaj dalej >

Wszyscy możemy być Buffettami

Wielu traderów wierzy,  że ujawnienie strategii powoduje, że przestają one działać. Ja tak nie sądzę. Jeśli to co robisz ma dobre podstawy, metoda będzie działać, nawet jeśli poznasz ją w ogólnych zarysach. Zawsze powtarzam, że można opublikować w gazecie zasady działania na rynku – a i tak nikt nie będzie ich przestrzegać. Richard Dennis („Czarodzieje rynku” Jack Schwager)

Richard Dennis i Warren Buffett – dwie odległe konstelacje. Spekulant i inwestor. Technik i fundamentalista. Jeden na rynkach towarowych, drugi na rynku akcji.

Czytaj dalej >

Co wyrabiają polskie indeksy akcji

Istnieją dwa słowa klucze na wyjaśnienie zachowania rynków – ceny zdyskontowały już bieżące wydarzenia oraz rynki antycypują to co się wydarzy. Odpowiednio nimi żonglując, każdy analityk i komentator wyjaśni wszystko i w każdym momencie. A jeszcze łatwiejsze jest to już z pewnej perspektywy.

Och, jakie to proste napisać „rynki spadały wiele miesięcy przed oficjalnym ogłoszeniem recesji, antycypując jej nadejście”. Ewentualnie przy innej okazji, „spadki nie nastąpiły w chwili ogłoszenia złych informacji, gdyż inwestorzy już zdołali je zdyskontować”.

Czytaj dalej >

Jeszcze więcej grania

Bez większego echa przeszło wprowadzenie nowych kontraktów na indeksy na GPW. Może dlatego, że liczba notowanych i nowo wprowadzanych kontraktów jest już całkiem duża i nie jest to takie wydarzenie, jak wiele lat temu, gdy dodanie nowego kontraktu świętowaliśmy niemal szampanem.

Tym razem doszło kilka kontraktów sektorowych, z których najbardziej ekscytującym powinien być WIG.GAMES, ze względu na ogólną atmosferę wokół spółek gamingowych. W skład WIG.Games wchodzi w tej chwili pięć spółek, w czym blisko 70 procent wagi mają dwie spółki: CD Project oraz 11Bit Studios. Pierwsza z nich posiada w indeksie 39,8 procent, więc nie powinno być zaskoczeniem, że jej wykres będzie bliźniaczy do WIG.Games – i nie, nie chodzi tu o korelację.

Czytaj dalej >

Działa czy nie działa

Od kilku tygodni Tomek Symonowicz rozkłada na czynniki pierwsze analizę techniczną – jej wady, zalety, ograniczenia i możliwości. A ja przyglądając się ciągle żywej (a ostatnio nawet jakoś ponownie ożywionej) dyskusji o użyteczności lub nie AT, doszedłem do wniosku, że całość tych dysput, kłótni, przekonywania nawzajem zwolenników oraz przeciwników, można by sprowadzić do jednej zasadniczej kwestii:

Nie pytaj co analiza techniczna może zrobić dla ciebie, ale co ty możesz zrobić dla analizy technicznej.

Czytaj dalej >