Zagraniczne ETF-y
Dzisiejsza notka na blogach bossy ma nieco odmienny charakter i w dużej mierze jest odpowiedzią na pytania, jakie dostaliśmy mailem od czytelnika zainteresowanego ekspozycją na rynki zagraniczne poprzez fundusze indeksowe.
Dzisiejsza notka na blogach bossy ma nieco odmienny charakter i w dużej mierze jest odpowiedzią na pytania, jakie dostaliśmy mailem od czytelnika zainteresowanego ekspozycją na rynki zagraniczne poprzez fundusze indeksowe.
Zamieszanie wokół franka szwajcarskiego przykryło debatę, jaka odbyła się w Kancelarii Prezydenta na temat III filara systemu emerytalnego. Przyjrzałem się propozycjom Towarzystwa Ekonomistów Polskich, które wahają pomiędzy już istniejącymi zachętami podatkowymi, a jakimś kolejnym przymusem. Uderzające było pominięcie problemu, jaki pojawił się w Polsce po zmianach w OFE – upadku zaufania do państwa.
Kiedy w maju 2013 roku Ben Bernanke zasugerował, iż Fed może zacząć redukować trzeci program luzowania ilościowego wśród pesymistów i kontestatorów hossy pojawiła się nadzieja, iż rzeczywistość wreszcie przyzna im rację i bańka pęknie. Fed, Bank of England i Bank of Japan systematycznie odbierały nadzieje niedźwiedziom, a dzisiejsze obietnice EBC zmieniają się w kolejną dawkę bólu.
Po latach rosnącej popularności platform FX, w trakcie których rynek CFD błyszczał tak mocno, iż przykrywał wiele zalet tradycyjnych rynków, pojawiło się wydarzenie, jakiego gracze na rynku CFD zwyczajnie nie mieli okazji przeżyć.
Dzisiejsze zamieszenia wokół osłabienia złotego do franka szwajcarskiego wydaje się dobrym pretekstem, by spojrzeć na element rynkowej rzeczywistości, który roboczo nazwijmy „zmienną polityczną”.
Zaczynamy nowy rok, więc czas na podsumowanie naszych blogowych prognoz na ostatnie 12 miesięcy i odwagę rzucenia wyzwania kolejnym 12 miesiącom. Prognozy na rok 2015 postawimy w komentarzach, ale wcześniej zaczniemy od rozliczenia samych siebie z wizji na rok poprzedni.
Wczorajszy komunikat po posiedzeniu FOMC jest majstersztykiem polityki monetarnej w świecie zerowych stóp procentowych (ZIRP), ale naprawdę w tle widać grę z polityką innych banków centralnych i strach przed konsekwencjami, jakie mogą przynieść… rynkowe oczekiwania.
Media i analitycy branżowi znów zaczęli prześcigać się w prognozowaniu cen ropy i znów są na dobrej drodze do spektakularnej pomyłki.
W przypadku oczekiwanych emerytur Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie ma dobrej prasy. Wyliczenia, jakie przysyła przyszłym emerytom – tzw. hipotetyczna emerytura – nie napawają optymizmem nawet ludzi płacących maksymalne składki.
W powszechnym mniemaniu rynki finansowe zdają się mieć luźny związek z realnym życiem ludzi. Prasa, komentatorzy i politycy robią wszystko, by wmówić światu, iż ceny aktywów napędzane są głównie przez działania spekulantów i zwyczajnie trzeba to wszystko ignorować.