Kategoria: Adam Stańczak

  • Wykres dnia: Złoty i WIG20

    Końcówka tygodnia przyniosła kilka ciekawych wiadomości.

  • Kiedy leje się krew…

    Rynek giełdowy, jak wiele innych branż, ma swoje powiedzenia, mądrości i zalecenia, które zwykle więcej mówią o tych, którzy po nie sięgają niż o naturze samych rynków. Jednym z popularniejszych jest idea, iż na rynek trzeba wchodzić, kiedy leje się krew, a nie wówczas, gdy inni tryskają optymizmem. W ostatnich latach jeden z rynków wypełnił cytowaną mądrość dosłowną treścią.

  • Dwie (surowcowe) prognozy

    Nie wiem, czy jeszcze na rynku ktoś używa nieco zwietrzałej idei, iż miedź posiada doktorat z globalnej ekonomii i dobrze swoją ceną oddaje kondycję globalnej gospodarki. Ostatnie rozejście się cen miedzi i ropy wskazuje jednak, iż dwa ważne rynki zdają się grać zupełnie różne scenariusze odnośnie przyszłości.

  • Niespokojny jen

    W ostatnich dniach w giełdowym światku coraz więcej emocji wzbudza umocnienie jena. Temat odnotowuje nawet FT, który dziś podkreśla, iż całość jest ciekawa również z powodu czytelnego spadku korelacji pomiędzy globalnym rynkiem akcji, a jenem. Niepewność i siedemnastomiesięczne minima USDJPY wymusiły na analizujących wykresy szukanie wskazówek w przeszłości i na plan pierwszy wybił się analogiczny ruch z ostatniego kryzysu.

  • Wykres dnia: Koszyk zaskoczeń

    Ostatnie notki na blogach oscylowały wokół tezy, iż kilka osób na rynku było zaskoczonych zachowaniem różnych segmentów giełdowego pejzażu w I kwartale 2016 roku. Ktoś jeszcze pamięta te pesymistyczne treści ze stycznia i lutego, wedle których świat miał pogrążyć się w nowym kryzysie?

  • Kwartał rynków wschodzących

    Zakończenie I kwartału, które – jak odnotował Grzegorz Zalewski – przyniosło niektórym „irracjonalną hossę na rynkach wschodzących”, jest dobrym pretekstem, by przypomnieć notkę z sierpnia zeszłego roku i jeszcze raz podkreślić wagę korelacji w zglobalizowanym świecie.

  • Jajo, które zawstydza hossę

    Już w zeszłym tygodniu moja notka na blogach bossy ocierała się o świąteczno-wiosenny dystans. Dzisiaj proponuję sięgnąć skrajności i spojrzeć na rynek przez pryzmat…  świątecznego jaja.

  • Wiosna

    W rejonie Warszawy mamy chyba pierwszy dzień wiosny. Święta za pasem, więc dziś nieco lżejszy temat, którego genezą są dwa wydarzenia – sztuczna inteligencja wygrała z człowiekiem w Go, a Goldman Sachs kupił firmę specjalizującą się w automatycznym lokowaniu kapitału. W powietrzu pachnie nie tylko wiosną, ale i nową rewolucją w branży inwestycyjnej.

  • Wykres dnia: PMI z USA

    Na rynku trwa spór o to, jak powinien zachować się Fed ma marcowym posiedzeniu FOMC. Nie brakuje głosów, iż posiedzenie FOMC udowodni fikcję podwójnego mandat amerykańskiego banku centralnego (stabilność cen i pełne zatrudnienie).

  • Złoty czas dla inwestorów

    Jedna z giełdowych mądrości powiada, iż różnicę pomiędzy amatorem i inwestorem najlepiej pokazują działania na rynku złota. Amator skupia się na złocie, a inwestor na akcjach kopalni złota. Można lubić lub nie takie paradoksalne definicje, ale dziś rynek przyznaje im rację.

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. Podejście jedno z najlepszych. I z całą pewnością masz świadomość tego, że większość tego nie wytrzyma i „nie ogarnie”. W…

  2. Dla mnie to normalne podejście, to instytucje finansowe podgrzewają emocje wśród klientów, licząc na zwiększenie obrotów. Spadkobiercy są jeszcze zbyt…

  3. Intrygujące podejście 🙂 Horyzont inwestycyjny nieskończoność. Uczysz spadkobierców takiego podejścia? Szczególnie ta baznamiętność może być trudna do opanowania. Szczególnie, jak…

Tagi

Najnowsze wpisy