Nie ma zysku bez ryzyka
Ostatni notka w serii akcji promującej inwestowanie w fundusze. Po spojrzeniu na cele, czas i błyskotki rzut oka na narzędzia uwrażliwiające na ryzyko.
Ostatni notka w serii akcji promującej inwestowanie w fundusze. Po spojrzeniu na cele, czas i błyskotki rzut oka na narzędzia uwrażliwiające na ryzyko.
Ameryka ma za sobą kolejną strzelaninę, w której na ulicy giną ludzie. W sumie nic nowego, statystki pokazują, iż w USA co kilka dni ktoś do kogoś strzela. Jak zwykle w naszej branży bywa zamieszanie staje się okazją do spojrzenia na całość z punktu widzenia inwestycji. Tematem zajął się tygodnik Barron’s.
Kolejna notka w ramach promocji inwestowania w fundusze dla początkujących. Po spojrzeniu na inwestycje przez pryzmat czasu i celu początkujący staje przed problemem wyboru konkretnego funduszu z punktu widzenia oczekiwanego zysku.
Historyczne dane pozwalały na tezę, iż we wrześniu akcje będą taniały. W połowie miesiąca sytuacja już nie jest tak jednoznaczna, ale wrzesień okazał się tragiczny dla Bitcoina. Wypowiedź szefa JP MorgranChase i sygnał z Chin, iż do końca miesiąca siłą zakazu administracyjnego zniknie ważna część tego rynku spowodowały, klasyczny krach na rynku kryptowalut.
Zajmując się giełdami przez dwie dekady, po 16 godzin dziennie, wpadasz w pułapkę. Część rzeczy robi się prosta, część skomplikowana, ale jak przychodzi do tłumaczenia początkującym, to nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie: jak zacząć? Co gorsze, czasami twoje lenistwo każe ci odpowiedzieć „daj sobie spokój”, a to już ociera się o zbrodnię zaniechania.
W ostatniej notce odnotowaliśmy laurkę, jaką polskiemu rynkowi akcji wystawił tygodnik Barron’s. W tekście pojawił się wskaźnik CAPE, znany tez jako Shiller P/E, który w przeszłości na blogach pokazywał np. Tomek akcentując wysokie wyceny na Wall Street. Dziś spojrzenie na przyszłość przez pryzmat CAPE.
W ostatniej notce G. Zalewski pytał o niewidzialną hossę w Warszawie, więc w ramach uzupełnienia warto podkreślić, iż świat zauważył i ciągle widzi dobre perspektywy na przyszłość.
Wakacyjny odpoczynek od rynku sprzyja nieco luźniejszym lekturom. Między jedną kawą i drugą gdzieś przeczytałem tekst prognozujący kolejny, jesienny krach na giełdach. Zmiennymi, które miały pomagać atakowi podaży były prawo serii i połączenie jesieni z rokiem, który kończy się liczbą 7. Nie pamiętam źródła tej zabawy, ale zrekapitulowanie idei jest stosunkowo łatwe.
Rozmawialiśmy ostatnio z G. Zalewskim o niemożliwości przewidzenia zmian w polityce i szybkości postępu technologicznego. Gdzieś w środku rozmowy zadałem pytanie, czy następny mój samochód nie będzie już elektryczny? Dobry moment, żeby spojrzeć na temat starym jak ETF-y zdaniem: there is an ETF for that!
Przebicie przez DJIA psychologicznej bariery 22000 pkt. odbiło się szerokim echem w mediach branżowych i jak zwykle w takich przypadkach pojawiają się słuszne ostrzeżenia, iż rynki wykazują wrażliwość na równe poziomy. Rzućmy jednak okiem na obecną hossę w USA na tle hossy z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku z pytaniem, czy 22000 pkt. nie jest tylko psychologicznym oporem, jakich wiele było w przeszłości.