I tobie zabije podatkowy dzwon

Kilka tygodni minęło od poprzedniej notki, w której odnotowaliśmy pomysły na zabieranie emerytur w Wielkiej Brytanii i Wielka Brytania znów dostarcza nam powodów do przyjrzenia się przyszłości naszego zabezpieczenia socjalnego na starość.

Tym razem politycy rzucili ideą, by ludzie, którzy generują duże koszty dla systemu i posiadający wartościowe nieruchomości płacili za opiekę zdrowotną na emeryturze więcej niż biedniejsi. Szybko nazwano pomysł podatkiem od demencji, więc już na starcie całość jest DOA. Warto jednak pochylić się na tym pomysłem, bo skupia w sobie problemy, jakie czekają większość systemów emerytalnych krajów o rosnącej puli osób poza rynkiem pracy.

Tytułem usprawiedliwienia wyjaśniam, iż zajmuję czytelnikom głowę brytyjskimi politykami z racji mojej i nie tylko mojej diagnozy na temat polskiej polityki. Doświadczenie uczy, iż polską klasę polityczną – z nielicznymi wyjątkami, które nie zatrzymują działania reguły – stać tylko na dwie drogi imitacji pomysłów wypracowanych na świecie. Pierwszą jest zmałpowanie pomysłu w sposób dobry, a drugą w sposób zły. Sam wynik działań jest zwykle pochodną układu politycznego, który się akurat wykształcił.

Dobrym przykładem imitacji był np. lewicowy premier, który do spółki z lewicowym prezydentem zablokował reformę podatkową Balcerowicza, a w finale chciał zostać polskim Blairem i nawet obniżył podatki dla przedsiębiorców. Lewica tak bardzo imitowała blairyzm, iż nawet na wojnę do Iraku pojechaliśmy w ramach sojuszu dwóch lewic – polskiej i brytyjskiej – z amerykańską prawicą. Pamiętacie NazwiskoBusy? Kolejne przeniesienie elementu z Wielkiej Brytanii, tym razem od Camerona, który wygrał wybory jeżdżąc CameronBusem. Referendum polexitowe też nie wydaje się wcale tak oderwane od rzeczywistości.

Dlatego pomysły brytyjskie są tak groźne, bo wprowadzone lub nie, mogą zostać podane politykom przez jakiegoś eksperta i wylądujemy w świecie, w którym będzie trzeba sprzedawać dom czy mieszkanie, żeby zapłacić za lekarza. Oczywiście nikt nie będzie wówczas pamiętał, że X czy Y płacił składki na ubezpieczenie zdrowotne przez wiele lat i utrzymywał wcześniejsze pokolenia, jak dziś nie pamięta się o korzeniach budowania OFE. Solidarność międzypokoleniowa w znanym z przeszłości modelu dobiega końca, więc prawda musi zejść na drugi plan. Kolejne pokolenie jest za małe, żeby dało radę utrzymać piramidę.

Politykom nie przychodzi do głowy, iż nakładanie opłat za zdrowie w powiązaniu z majątkiem zgromadzonym w nieruchomości jest jak walka z kobrami w Indiach. Rynek znajdzie sposób lub zaskoczy rozwiązaniem. Nieruchomości będą przekazywane kolejnemu pokoleniu, dzielone, zadłużane w bankach lub zwyczajnie sprzedawane, by uciec od zwiększonych opłat. Naprawdę rozwiązaniem jest tylko powiększenie puli pracujących, ale widzimy po dzisiejszym świecie, iż nie bardzo mamy pomysł, jak zintegrować ludzi, którzy mogliby uzupełnić dziurę pokoleniową na rynku pracy.

Wnioski są stosunkowo proste. Nieruchomości, które część ludzi traktowała jako aktywa lepsze i pewniejsze od akcji, mogą stać się problemem, gdy politycy zaczną szukać szansy na dobranie się do zgromadzonej w nich wartości. Właśnie zaczynają szukać. Na tym tle giełdy, waluty czy nawet fizyczne złoto zawsze będą trudniejsze do opodatkowania, bo są szybko zbywalne, a podatku od gotówki jeszcze nie wymyślili. Akcje są bardziej ruchome i zwyczajnie nie można pozwolić sobie – bez ryzykowania kryzysu gospodarczego – na atak na rynek finansowy. Dlatego też zohydzony propagandą rynek kapitałowy pozostanie jednym z najlepszych pomysłów szukania zabezpieczenia na emeryturę.

[Głosów:12    Średnia:4.2/5]

17 Komentarzy

  1. Warszawiak

    Panie Adamie!

    Jeżeli kasa emerytalna czy na opiekę zdrowotną jest pusta, to trzeba ją uzupełnić…. przeważnie w cywilizowanym świecie uzupełnia się zwiększonymi podatkami od tych najwięcej zarabiających czy posiadajacych, tak by wyjść na zero… jeżeli Pan uważa te czy inne podwyższenie czy wprowadzenie nowych podatkow za błędne, to proszę podać metody, którymi tą kasę można zapełnić…… wnioski, do których Szanowny Pan doszedł pachną grabiami i nie rozwiązują problemu…

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    1. AlGebroid

      "Jeżeli kasa emerytalna czy na opiekę zdrowotną jest pusta, to trzeba ją uzupełnić"
      Rozwiązania w stylu: 'zabierzmy ludziom domy to będzie czym zapełnić kasę' doprowadzą do tego, że jakiś czas później będziemy w tym samym punkcie (brak środków w kasie), z tą różnicą, że nie będzie już własności prywatnej.
      Nasi politycy (i nie tylko) idą na łatwiznę a te najłatwiejsze rozwiązania działają tylko chwilowo. Tak jak reforma OFE – poziom zadłużenia mamy taki, jak przed zabraniem obligacji z OFE, z tą różnicą, że teraz w OFE obligacji już nie ma…
      Gdyby uniemożliwiono te łatwe ,,rozwiązania" oparte na konfiskacie mienia, może politycy znaleźliby lepsze. A jest co poprawiać – moloch biurokratyczny, gigantyczne koszty pracy, nieprzejrzysty system prawny, niewydolne sądownictwo – to wszystko niszczy gospodarkę, hamuje rozwój (gospodarczy, także demograficzny). Ale po co robić rzeczy trudne, gdy pozwalają na łatwe?

  2. Warszawiak

    "…. A jest co poprawiać – moloch biurokratyczny, gigantyczne koszty pracy, nieprzejrzysty system prawny, niewydolne sądownictwo…."

    Tak było za PO…. PIS twierdzi, że to poprawia, także zostawmy to….. pomimo to kasy są i będą coraz b. puste, dlatego podwyzszenie lub wprowadzenie nowych podatków jest niezbedne i konieczne a kto twierdzi innaczej jest w błędzie….

    Warszawiak.

    PS.
    "….gigantyczne koszty pracy…"

    Panu, Panie AlGebroid z tymi gigantycznymi kosztami pracy, to tak się chlapnęło…. lub to był tzw żarcik…?

    1. BJK

      jeśli pracownik ma na umowie 2000 zł, do ręki ma z tego 1459,48 zł, a pracodawcę kosztuje on ~2 400 złotych to z prostej matematyki wychodzi mi, że 1400 złotych pensji "kosztuje" 1000 złotych odprowadzane w różnych formach do kasy państwa. 40% to nie są gigantyczne koszty pracy?!

  3. Adam Stańczak

    @ Warszawiak

    Nie zajmuję się na blogu doradzaniem politykom. W tym wypadku uważam, że nie będą w stanie pogodzić obietnic i wartości. Czeka nas jakaś zmiana aksjologiczna. Może taka:

    https://www.spectator.co.uk/2017/05/a-dementia-tax-would-eventually-become-a-euthanasia-bonus/

  4. Warszawiak

    "Nie zajmuję się na blogu doradzaniem politykom."

    Krytykując ich w jakim sensie w doradcę się Pan bawi….

    Widzę, że wklejając ten bełkot tego przedstawiciela mniejszości LGBT pozwolił sobie Pan, Panie Adamie na niesmaczny żarcik…. że starego Chłopa takie coś śmieszy…. gratuluję idola i takiego autorytetu….
    To dowodzi, że niestetety jest Pan cienki w poruszanych ostatnio tematach….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak

  5. Adam Stańczak

    @ Warszawiak

    Pisałem już kiedyś, że mnie w internecie nie można obrazić, a zwłaszcza nie mogą mnie obrazić osoby, które nie mają odwagi podpisać się imieniem i nazwiskiem.

    Obraża Pan jednak innych ludzi, więc prośba – proszę nie komentować na moim blogu. Proszę założyć swój i tam uzewnętrzniać własne myśli na temat ludzi i świata.

  6. Warszawiak

    Pomimo, że nikogo w tym Pana, Panie Adamie nie obraziłem, to oczywiście do prośby Pana się zastosuję…..
    A tak na marginesie, to Pan wklejając to MP moim zdaniem obrażał Forumowiczów….

    W.

  7. Andres

    Zablokujcie Warszawiaka na tym forum – to jakiś pisowski troll jest.

    1. Wladyslaw

      Nie za to, że "pisowski", to nie powinno mieć znaczenia. Tylko za skrajny brak kultury osobistej (taki eufemizm..), polegający na atakach ad personam. Ja się czuję wpisami Warszawiaka, w takiej formie atakującymi osobiście Autora, dotknięty jako czytelnik.

      1. Warszawiak

        A co Pana, Panie Władysławie szczególnie tak dotknęło…? może jakiś przykład?
        A może Szanowny Pan byłby tak uprzejmy i wypowiedział się konkretnie na tematy, o których pisałem tzn inflacji, emeryturach czy ryzyku na forexie, CFD…. tematy, które Warszawiaka tak dotchnęły też…. 🙂

        Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  8. Adam Stańczak

    @ Andres

    Z tego co wiem, nie ma na blogach bossy zablokowanego komentującego, co samo w sobie uznajmy za sukces przy generalnie niskiej średniej, jaką można wyciągnąć dla internetu.

    Udało nam się zbudować kulturę dyskusji bez banowania i dalej mamy zamiar trzymać się tej zasady. Tak długo, jak Warszawiak nie będzie naruszał regulaminu, tak długo nie będziemy blokowali jego komentarzy i usuwali wpisów.

    1. pit

      @Astanczak

      "Z tego co wiem, nie ma na blogach bossy zablokowanego komentującego,"

      MOwa trawa.
      JAk to nie ma????

      Kiedyś byłem "pit65" teraz po zbanowaniu zostaje sam "pit" 🙂

  9. roro

    'jeżeli Pan uważa te czy inne podwyższenie czy wprowadzenie nowych podatkow za błędne, to proszę podać metody, którymi tą kasę można zapełnić…… wnioski, do których Szanowny Pan doszedł pachną grabiami i nie rozwiązują problemu…'

    panie warszawiak, w nauce zwykle jest tak ze twierdzenia /hipotezy sie obala/falsyfikuje/ co wcale nie oznacza ze od razu dostarcza się gotowych i prawdziwych rozwiązań..
    w jaki sposób złe rozwiązania polityków 'rozwiazują problem'??
    panie warszawiak,pomysl pan troche zamiast 'wąchać grabie':)

  10. Warszawiak

    drogi panie roro, krytyka dla samego krytykowania nie wnosi nic oprócz biadolenia……

    "…..pomysl pan troche zamiast 'wąchać grabie':) "

    doceń pan, panie roro, że użyłem zwrotu pachnie grabiami a nie…. tym b. że porównując inwestycje w nieruchomości i inwestycje w akcje w tym szczególnie w firmy z WIG20 na tych pierwszych lepiej się wychodziło a straszenie ew. mikroskopijnym podatkiem w stosunku do zarobku jest lub może być nadużyciem….
    krótko… w calszym ciągu pachnie mi grabiami…. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  11. Warszawiak

    "……w nauce zwykle jest tak ze twierdzenia /hipotezy sie obala/falsyfikuje/ co wcale nie oznacza ze od razu dostarcza się gotowych i prawdziwych rozwiązań.."

    i jeszcze jedno panie roro….. proszę nie zgrywać naukowca, ponieważ tu nikt nic nie obalił…. szanowny pan też nie….. ale próbować pan możesz…

    🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  12. Adam Stańczak

    @ pit aka pit65

    Elektryczna forma życia musiała mieć w tym udział. Sprawdzę po weekendzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *