Bio – 2

Już nawet znajomi zaczynają mnie pytać, co myślę o akcjach Biotonu. Szczerze przyznam, że mimo całej mojej sympatii dla najbardziej znanej polskiej spółki biotechnologicznej, jestem w sytuacji patowej, albowiem napływające kolejne informacje, miast rozjaśnić perspektywy – nieco je zaciemniają. Już kiedyś pisałem o Biotonie, ale pewna nostalgia za spółkami biotechnologicznymi, których na naszym rynku jak na lekarstwo, sprawia, iż czynię to po raz kolejny.

Czytaj dalej >

Bio – co?

Bioton wywołuje ostatnio u inwestorów raczej negatywne emocje: bio-kompleksy i bio-złość, a jeszcze silniej bio-bezradność. A czemu? Ano, dlatego, że Bioton kolejny raz rozczarował (łagodnie mówiąc) inwestorów, a może nie tyle sam Bioton, co Prezes Zarządu Biotonu – Pan Adam Wilczęga, po raz kolejny i chyba (obym się mylił) nie po raz ostatni. A gdzieś w pamięci nadal mamy ten, jakże inny Bioton, tuż po wejściu na giełdę, kiedy akcje silnie rosły, spółka zaskakiwała coraz lepszymi wynikami, akcje spółki były w posiadaniu niemal każdej polskiej rodziny, a gospodynie domowe, zamiast o chrupaniu kalorii ze schabowych i będących ich skutkiem celulicie, dyskutowały o chrupaniu zysków z akcji Biotonu i będących ich skutkiem pomysłach, na jakże przyjemne, extra wydatki.

Czytaj dalej >

Procent rozłożony (choć nie w pełni)

Podobno Albert Einstein powiedział, że ?największym wynalazkiem ludzkości jest procent składany?. Można dodać przy okazji, że spora część ludzi posługująca się tym hasłem w celu uzasadnienia inwestycji w akcje, jako najlepszego z możliwych wyborów inwestycyjnych (lub promujących rożnego rodzaju inwestycje) zdanie wypowiedziane przez fizyka rozumie tak dobrze, jak teorię względności.

Przyjrzyjmy się na czym polega cud procentu składanego. Przyjmijmy, że co roku zarabiamy na jakiejś inwestycji 20 procent, rozpoczynając od 1000 zł. Ponieważ każdego roku owe 20 procent jest naliczane od coraz większej kwoty, po 10 latach mamy 6 192 złotych, zaś po dwudziestu 31 948 złotych.

Czytaj dalej >