Tag: archiwumGZ

  • Parowanie pieniędzy

    Od dłuższego czasu w mediach pojawiają się teksty o „wyparowywaniu pieniędzy z giełdy”. Dziś dla odmiany w GW (wyjaśnienie dla cześci Czytelników – nie tylko GW tak pisze, więc prosę od razu nie wyciągać prostych wniosków -„aaaa GW, to normalne”)

    Raz jeszcze więc publikuję materiał, który kilka tygodni temu zamieściłem w jednej z gazet, jak wygląda owo „parowanie”

  • Deja vu (3)

    „Kluczowe pytania to:
    a) jak doszło do tak wielkich strat
    b) dlaczego nie zauważono wcześniej rzeczywistej sytuacji, w jakiej znalazł się bank?

    Oto wnioski, do jakich ostaatecznie doszliśmy:
    a) do strat doszło w wyniku nieautoryzowanych i ukrywanych transakcji w ramach Barings Futures Singapore;
    b) rzeczywistej sytuacji nie zauważono wcześniej z powodu poważnego zaniedbania kontroli oraz kompetencyjnych niejasności wewnątrz banku;
    c) faktyczna sytuacja nie została wykryta również przez zewnętrznych audytorów i kontrolerów banku”

  • reklama, czyli księżniczka bezdomna

    [materiał z archiwum GZ/salon24, oryginalny link z dyskusjami]

    O reklamie PKO/CS TFI już wspominałem wcześniej. Wcześniej jednak miała ona choć odrobinę sensu – była prztyczkiem w nos nowo powstałej konkurencji, ale przede wszystkim była zrozumiała dla osób z branży.

  • Niezmienna ludzka natura

    „Pośród cokolwiek łatwowiernej większości można natrafić na kilku nałogowych sceptyków, ostrożnie podchodzących do nowomodnych metod inwestowania. Opierających się koncepcjom, które zdyskredytowano dawno temu, a teraz odkurza się na nowo. Kiedy prasa składa hołdy rynkowemu prorokowi, któremu zdarzyło się kilka dobrych strzałów, ci weterani nie spieszą się. napatrzyli się już na wielu geniuszy, którzy przychodzą i odchodzą. Znają również wiele spółek, które mamiły świat niezwykłymi perspektywami zysku, by potem plajtować w atmosferze zarzutów o stosowanie księgowych machinacji i oszustw”

  • Dywersyfikacja czyli bleblanie

    Eksperci, bądź osoby chcące za ekspertów uchodzić uwielbiają trudne słowa. Dzięki temu pozornie wydaje się, że za takim słowem, bądź zdaniem, w którym znajduje się jakieś mało używane pojęcie stoi głęboka myśl. Bardzo często reakcja słuchaczy lub czytelników sprowadza się do przytakiwania i zastanawiania co autor miał na myśli. Przy czym część zakłada, że to musi być mądre.

  • Feynman o spekulacji (2)

    Kontynuując wątek przygód R. Feynmana w Las Vegas

    Feynman był dość rozrywkowym facetem, który w Las Vegas poznał sporo tancerek z klubów nocnych i kasyn. Któregoś razu jedna z nich obiecała mu, że pozna go z zawodowym hazardzistą o ksywce „Grek”.

  • Bessa – słowo, którego wszyscy się boją

    Na rynkach występują dwa zasadnicze trendy spadkowy i wzrostowy. Wzrostowy nosi miano nazwę hossy (rynku byka), spadkowy – bessy (rynku niedźwiedzia).

    Od lat trwa spór, czy o konkretnym trendzie można mówić, gdy trwa on miesiac, dwa, a moze rok, i czy ruch wyniósł 10, 15  czy może 30 procent.

  • Feynman o spekulacji (1)

    ?Podczas mojego pierwszego pobytu w Las Vegas postanowiłem obliczyć szanse wygranej i wyszło mi, że przy grze w kości szanse wynoszą mniej więcej 0.493. Jeżeli postawię dolara, będzie mnie to kosztować tylko1,4 centa. Więc pomyślałem sobie: ?czemu się tak boję zagrać? To prawie nic nie kosztuje!?
    Zacząłem więc stawiać i natychmiast przegrałem pięć dolarów pod rząd ? jeden, dwa, trzy, cztery, pięć. Miałem stracić tylko siedem centów, a byłem pięć dolarów do tyłu! Od tej pory już nigdy nie grałem (to znaczy własnymi pieniędzmi). Miałem dużo szczęścia, że zacząłem od przegranej?

  • Emocje – w jedną stronę

    Inwestorzy powściągnęli emocje?

    Na rynkach znów uspokojenie?

    Emocje biorą górą?

    Gdy emocje ustąpią, wróci hossa?

    inwestorzy nie patrzą już na ceny, tylko kierują się emocjami?

  • Deja Vu (2)

    Spółka AS Motors zadebiutowała na GPW w 1999 roku jako dealer samochodów dostawczych.

    W samym szczycie ?hossy interenetowej? podjęto decyzję o zmianie nazwy na 7bulls.com i zajęciu się działalnością internetową.
    Nazwa zawierała wszystkie modne wówczas element: ?.com? – żeby nikt nie mial wątpliwości i ?cyferkę? – bo taki był ówczesny sznyt
    W 1999 roku jako dealer samochodów, zysk netto spółki wyniósł 2,3 mln PLN
    W 2000 roku było to 1,4 mln PLN

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. Podejście jedno z najlepszych. I z całą pewnością masz świadomość tego, że większość tego nie wytrzyma i „nie ogarnie”. W…

  2. Dla mnie to normalne podejście, to instytucje finansowe podgrzewają emocje wśród klientów, licząc na zwiększenie obrotów. Spadkobiercy są jeszcze zbyt…

  3. Intrygujące podejście 🙂 Horyzont inwestycyjny nieskończoność. Uczysz spadkobierców takiego podejścia? Szczególnie ta baznamiętność może być trudna do opanowania. Szczególnie, jak…

Tagi

Najnowsze wpisy