Już nawet znajomi zaczynają mnie pytać, co myślę o akcjach Biotonu. Szczerze przyznam, że mimo całej mojej sympatii dla najbardziej znanej polskiej spółki biotechnologicznej, jestem w sytuacji patowej, albowiem napływające kolejne informacje, miast rozjaśnić perspektywy – nieco je zaciemniają. Już kiedyś pisałem o Biotonie, ale pewna nostalgia za spółkami biotechnologicznymi, których na naszym rynku jak na lekarstwo, sprawia, iż czynię to po raz kolejny.  

Grupa zawiodła

Opublikowane w poprzedni czwartek wyniki za drugi kwartał b.r. ponownie były poniżej oczekiwań. Od pewnego czasu nazbyt optymistyczny Prezes spółki – Adam Wilczęga, już się nawet nie wypowiada o prognozach, aby nie drażnić inwestorów. Bioton miał w drugim kwartale 15,75 mln zł skonsolidowanej straty netto wobec 62,12 mln zł zysku rok wcześniej. Strata operacyjna na poziomie grupy wyniosła 4,60 mln zł wobec 75,46 mln zł zysku rok wcześniej. Porażka !!!! I to nie tylko Biotonu, ale całej grupy. Bioton to wszak grupa o silnie rozbudowanej, dla niektórych – zagmatwanej,  strukturze. Jak wygląda ta struktura?

 struktura_biotonu.jpg

Źródło: www.bioton.pl

Sporym ?obciążeniem” dla grupy jest SciGen. Bioton udzielił tej spółce już ponad 50 milionów dolarów kredytu. Na dzień 8 sierpnia, po podpisaniu kolejnego aneksu do umowy – wartość wynosi 55.456.845,00 USD, czyli około 120 mln złotych. SciGen, w której Bioton posiada nieco ponad 90 proc. akcji rozważa wejście na parkiet w Zurychu, ale na razie żadne konkretne decyzje w tej sprawie nie zapadły. Bardzo możliwe, że części swoich udziałów pozbyłby się wówczas sam Bioton . Zagrożona jest także Ukraińska inwestycja – Indar, gdzie Bioton posiada niemal 30 procent głosów. Bioton zamierzał przejąć kontrolę nad Indarem, jednakże państwowy Derzmedprom utracił kontrolę nad 70,7 proc. akcji tej spółki. Zakład jest zagrożony zamknięciem, ale mimo to, Prezes Biotonu, wyjątkowo rezolutnie, nie zamierza tworzyć rezerwy na tę inwestycję (!)

Last minute

Gdyby nie informacja o zmianach w akcjonariacie (dzień po wynikach, kiedy nie było sesji giełdowej), kiepskie wyniki byłyby zapewne powodem silnej wyprzedaży akcji. Jednakże, już następnego dnia dotarła do nas informacja o kolejnej, zaskakującej roszadzie w gronie akcjonariuszy. Prawdziwe ?last minute” (!) i co za timing. Windstorm Trading & Investments Limited, spółka pozostająca pod kontrolą Polfarmy, czyli Jerzego Staraka planuje zakup całego posiadanego przez Prokom Investment pakietu akcji Biotonu, dającego 33,31procenta głosów na WZA. Cena za ten pakiet wyniesie 450 mln, czyli 44 grosze za akcję. Umowa przewiduje dodatkową płatność – 50 mln zł, jeśli powiodą się prace nad rejestracją produktu zawierającego interferon beta, Bioton jest głównie kojarzony z produkcją insuliny , jednakże dodatkowa opcja (zapłaty 50 mln) dotyczy nowej kategorii leków, leczących stwardnienie rozsiane. Produkowana przez Bioton rekombinowana insulina ludzka jest lekiem zarejestrowanym w 21 krajach świata, a jego rejestracja prowadzona jest w kolejnych 30 państwach. Jak podaje Wikipedia: „Interferon beta-(Betaferon na rynek europejski, Betaseron na rynek amerykański i kanadyjski) należy do grupy farmakoterapeutycznej interferonów, które są naturalnie występującymi białkami. Stosuje się go w celu leczenia stwardnienia rozsianego.” Znaczenie rejesracji tego leku dla Biotonu nie podlega dyskusji.

Chciał czy musiał ?

Jerzy Starak nie jest pierwszym nowym znaczącym akcjonariuszem Biotonu, a Bioton nie jest pierwszą spółką, nad którą Ryszard Krauze oddaje kontrolę. Po Prokomie nadszedł czas Bioton, a w kolejce czeka jeszcze Polnord, który Prokom Investment także zamierza sprzedać. Jak widać Ryszard Krauze „orientuje się” na PertolInvest, ale także, jak sądzę, zamyka swoje interesy w Polsce, gdzie jego niedawny blask i możliwości rozwoju biznesu zostały mocno ograniczone po słynnej akcji i konferencji prasowej CBA w poprzednim roku. W maju w gronie akcjonariuszy Biotonu pojawił się Zygmunta Solorz-Żak i jego spółka Polaris Finance B.V., która nabyła niemal 10 procent akcji Biotonu po 63 grosze za akcję. Jak na razie prezes Polsatu nie zrobił dobrego interesu, ale nie oceniajmy wszystkiego w krótkiej perspektywie. Być może lepszy interes zrobi Jerzy Starak, który nie widzi możliwości synergii między kontrolowaną Polfarmą a Biotonem i nie zamierza ingerować w rozwój firmy, nabycie pakietu, której traktuje jako ?okazję”. Być może ma rację. Najprawdopodobniej, Ryszard Krauze musiał sprzedać Bioton, ale Jerzy Starak, uznał, że to okazja i dlatego wynegocjował kupno tak znacznego pakietu bez większej premii. Na dzień dzisiejszy zatem, oprócz Prokomu, największe pakiety akcji Biotonu posiadają spółka Polaris Finance (10 proc.) oraz Instytut Biotechnologii i Antybiotyków (8,3 proc.). Finalizacja transakcji, uczyni z Jerzego Staraka największego akcjonariusza, posiadającego ponad 33 procent głosów na WZA.

No i ten złoty….

Piętą achillesową spółki był i jest, mimo przejściowego osłabienia, silny złoty, co nie dziwi w kontekście tego, iż zdecydowana większość przychodów pochodzi z exportu. Czy zatem ostatnie osłabienie złotego ma szansę poprawić wyniki spółki i nastroje akcjonariuszy? Częściowo tak, choć wiele zależeć będzie od długoterminowego zachowania złotego (obecne osłabienie nie łamie trendu). Być może częściowym lekarstwem na silną walutę będzie otwieranie zakładów produkcyjnych na docelowych rynkach, co ograniczny ryzyko walutowe. W maju Bioton otworzył w Orle w Rosji fabrykę form gotowych insuliny. Zakład w Orle jest obecnie największym zakładem produkcyjnym form gotowych w Grupie Bioton, a substancja do produkcji form gotowych jest dostarczana z polskiej fabryki Bioton. Fabryka w Orle jest w stanie samodzielnie pokryć zapotrzebowanie Federacji Rosyjskiej. Także w Chinach spółka buduje nowoczesną fabrykę, o zbliżonych parametrach do tej już oddanej w Rosji. Poza insuliną ludzką z linii produkcyjnych schodziłyby także inne produkty biotechnologiczne, takie jak np. hormon wzrostu i szczepionka przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. Być może to jest najlepszy sposób na obejście lub łagodzenie efektu silnego złotego?

?Konfundus – maximus”

Na zakończenie mała refleksja – na początku brak premii za największy na rynku pakiet akcji Biotonu, trochę mnie niepokoił, ale jeśli Jerzy Starak wykorzystał konieczność wyzbycia się akcji przez Prokom Investements, sporawa wygląda nieco inaczej (lepiej). Niepokoją słabe wyniki (szczególnie strata operacyjna w drugim kwartale) oraz opóźnienia w uzyskiwaniu kolejnych licencji. Na plus zaczyna działać osłabiający się złoty, ale nie przeceniałbym tego czynnika. Uwzględniając wszelkie za i przeciw, sadzę, iż drugie półroczne, szczególnie efekt słabszego złotego, sprzedaż SciGen oraz nadrabianie opóźnień we wdrożeniach, dadzą odpowiedź, co jest z tym Biotonem naprawdę. Nie będę gdybał ile może być wart Bioton, albowiem sam tego nie wiem. Zbyt wiele tu różnych ?ale”. Prezes Biotonu interpretował takie ?ale” na korzyść spółki ?ale go optymizm zgubił” 🙂 Brak progresji w kluczowych sprawach, będzie jednak potwierdzał, iż rację mogą mieć analitycy Wood&Company, o czym mowa w zakończeniu.

Last minute po raz drugi i ostatni

Jak podał 20 sierpnia PAP: ?Analitycy Wood&Company w raporcie z 20 sierpnia obniżyli cenę docelową akcji Biotonu do 0,30 zł z 0,94 zł wcześniej i podtrzymali dla nich rekomendację „sprzedaj”. Bardziej łaskawie ocenili walory analitycy Erste Bank, obniżając pod koniec lipca cenę docelową dla akcji do 0,45 zł. Jeden z internautów ujął sprawę w jednej z dyskusji na temat Biotonu tak: ?Nie wierzę politykom i rekomendacjom”. A jak będzie? Ja czekam z ciekawością, na wyniki i efekty działań zarządu spółki (nie zapowiedzi) w drugim półroczu, które z pewnością zweryfikują oczekiwania rynku. Kurs ociera się ponownie o historyczne minima, a prezes Biotonu, po raz kolejny wskazuje na to, że nie ma żadnych fundamentalnych podstaw do tak wysokich spadków wartości jego spółki, a cała przecena spowodowana jest jedynie złą sytuacją na rynku. Przynajmniej jest konsekwentny, a mi pozostaje mi życzyć, aby w końcu trafił z prognozą ! Nawet drużyny piłkarskie Luxemburga czy San Marino czasem wygrywają mecze !

25 Komentarzy

  1. Leon_Zawodowiec

    Troche mnie dziwi, że nasze krajowe domy maklerskie boją się Biotonu jak ognia, bo jakoś nie widziałem rekomendacji z DM PKO BP, DI BRE czy BZ WBK, a przecież to spółka z WIG20

  2. gzalewski

    Bardzo lubie porównanie Tomka Jozwika, który mowi, ze Krauze na rynku insuliny ma takie szanse z głownym graczem, jakim jest Abramowicz, jak Arka Gdynia z Chelsea

  3. j.tyszko

    Zawsze może być walkower za jakąś bzdurę, to i Arka w takiej sytuacji wygra he he, tylko takich frajerów w sporcie, co nie pilnują spraw "technicznych" jak na lekarstwo… też załuję, że mało kto się odważy podjąć wyceny i rekomendowania Biotonu, troche jak z Elektrimem 🙂 też się go bali, i słusznie, a to taka dobra okazja żeby zabłysnać, choć ryzyko spore !

  4. DAPI

    @gzalewski

    Bardzo odważne sformułowanie…bez wiedzy nt. rynku farmaceutycznego i jego uwarunkowań np. w naszym kraju.

    Jak widać na załączonym przykładzie BIO uzyskanie 20-30% rynku w przypadku odpowiednika leku oryginalnego to norma {w przypadku pierwszego odpowiednika} w przypadku jeżeli sie pojawia 2 czy 3 ten pierwszy niewiele traci z pozycji. Jest to skomplikowane ale takie mam doświadczenia.
    Tutaj nie jest do końca tak, że mały nie ma szans; wchodzi w rachubę wiele czynników m.in. przychylność określonego urządu rejestrującego wynikająca nie z przekupstwa tylko z podległości pod określone ministerstwo które to ministerstwo {jego organ -właściwie u nas papierowo niezależny} dopłaca do leków refundowanych i posiada na to określony budżet…

    na zachodzi jest trudniej…czym dalej na wschód teoretycznie łatwiej ze względu na zamożność społeczeństwa

    Nie odnoszę się tutaj do inwestycji i przepływów pieniężnych BIO.
    Pomijam także obiecanki Prezesa dot. rejestracji nowych produktów który posługiwał się planami określonych działów a te działy zgodnie z określonymi procedurami prawnymi zakładały określony czas rejestracji produktów.
    Tutaj w 90% przypadkow winny jest określony urzędnik określonego urzędu który terminy wynikające z ustaw ma głęboko w d…a przypadki zaskarżeń opóźnień decyzji są niespotykane…ze względu na to, że firma za chwilę przyjdzie z następnym produktem do rejestracji…a przychylnośc urzędnika jak w życiu osobistym wiele znaczy… 🙂

  5. sorensen

    Nie znam się na medycynie, ale po tych ostatnich wynikach to myślałem, że się Biotek posypie, a tu nic, więc może nie jest tak źle

  6. j.tyszko

    @sorensen, wydaje się, że chyba wszyscy przemyśleli tę transakcję między Krauze i Starakiem, w niej samej nie ma nic złego, choc na pierwszy rzut oka wydawało się, że tanio ten pakiet przejdzie z rak do rąk, czyli ‚źle się w spółce dzieije", ale na rynku akcji takim jak teraz, jest jak w supermarketach – promocja za promocją, Krazue wystawił pakiet na wyprzedaży, a Starak się nie zastanawiał tylko kupił, a czy zrobi na tym interes to się zobaczy 🙂

  7. DAPI

    no… z newsów Adamed szykuje się na insulinę Polfy Tarchomin…a to marketingowo dla BIO jest przeciwnik ponad siły…
    sytuacja się zagęszcza 😉

  8. j.tyszko

    @DAPI, z tym to się akurat nie zgodzę, …..według Jana Burego, wiceministra skarbu odpowiedzialnego za branżę farmaceutyczną ? Polfa Tarchomin jest zagrożona bankructwem…… więc jak dotąd się nie wykazali

    aha i parę newsów z przeszłości na potwierdzenie:
    (styczeń 2007) – "Polfa z Tarchomina chce zdobyć co najmniej 5 proc. krajowego rynku insuliny ludzkiej. "
    http://www.biotechnolog.pl/news-451.htm

    (grudzień 2005) – "Kiepski start insuliny ludzkiej z Tarchomina"
    http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/6446,kiepski,start,insuliny.html

    Obiecują tak samo, jak Bioton poprawę wyników 🙂

    Co rok prorok, choć jeśli Adamed na poważnie zajmie się tym co prognozuje, może coś w końcu ugra… tylko najpierw musi przejąć Polfę, sama Polfa na razie absolutnie nie radzi sobie z wojowaniem o rynek insuliny, gdzie Bioton ma 25-30 procent udziału i ma czego bronić, a Adamed…… dopiero liczy na przejęcie Polfy, ale na pewno warto sledzić temat

  9. DAPI

    chyba zostałem źle zrozumiany…Tarchomin jakby miał złoto toby stratę przynosił… 🙂
    w skrócie chodziło to że JEŻELI Adamed przejmie insulinę Polfy to będzie ostra wojna…bo to jest marketingowo lepiej postrzegana firma.
    Czy Adamed na poważnie chce to zrobić to mnie jest trudno to ocenić. Ale to jest lider polskiego przemysłu farmaceutycznego w całościowej mojej ocenie…i w odróżnieniu od pierwszego zdania potrafi zrobić ze wszystkiego złoto.
    🙂

    Jeżeli doszłoby do wojny marketingowym to niestety bylibyśmy świadkami tego jk dwaj polscy producenci ze sobą walczą na bardzo wysokim i kapitałochłonnym poziomie. 🙁
    Wolałbym "rugowanie" okropnie drogich leków koncernów przez polskie firmy…

  10. j.tyszko

    @DAPI, No to mamy obaj rację 😉 Adamed to rzeczywiście inna bajka i dla Polfy T. na razie tylko bajka 🙂 ….a tak na marginesie Polfa Tarchomin chciała osiągnąć sukces odbierając Biotonowi część rynku leków refundowanych, tylko jakoś nie wyszło…. Biotonowi się to parę lat temu udalo, bo jego pozycja rynkowa została zbudowana w Polsce własnie na rynku refundowanym, który sobie umiejętnie wywalczył… no i przy okazji, co się pewnie DAPI-emu spodoba, pogonił zagraniczną konkurencję ! 🙂

  11. Leon_Zawodowiec

    Bioton jaki jest każdy widzi, więcej samochwalstwa niż wyniku, ale ostatnio jest rzeczywiście zaskakująco mocny, może w końcu złapie jakieś dno? A PB chyba machnął artykuł na zamówienie, bo ten tekst o Adamedzie i Tarchominie to srasznie komercją śmierdzi.

  12. DAPI

    W sumie to wszystko się wpisuje się w tezę którą sobie kiedyś postawiłem "Nasza giełda to giełda firm nieudaczników" bo prawdziwe tygrysy to sobie radza znakomicie same i nie życzą sobie obcego kapitału w firmie.
    Ostre to jest i jak się domyślam bardzo dyskusyjne…ale taki ADAMED ma przychody większe niż BIO nie wspominając o zyskach i rentowności. Tylko zakupić udział w tej perle jest niemożliwe.
    A z farmacji notowane mieliśmy jakieś protezy typu Jelfa, czy Polfa Kutno które w tym czasie nie stanowiły żadnego odnośnika do tego co się dzieje w całym polskim przemyśle farmaceutycznym tym prawdziwym po 90 roku a nie postkomunistycznym…

    ps. skrótowo myśl rozwinąłem…więc mozna się czepiać…ale mnie tak naszło 🙂

    Nasza giełda stanowi marny substytut gospodarki kraju czym chyba zdecydowanie różni się od USA

  13. j.tyszko

    @DAPI, zlituj się chociaż nad LPP 🙂 no chyba, że masz na myśli tylko spółki farmaceutyczne, to LPP może się czuć bezpiecznie !

  14. Leon_Zawodowiec

    A mi trochę żal, że na półkach nie króluje VISOLVIT jak za dawnych czasów, czy polopiryna z krzyżykiem, mniej leków było za komuny, ale tańsze, i aptekarzom nie kazali sprzedawać śmieci. A teraz przyszła komercja i musimy płacić za cholerne i durne reklamy wliczone w cenę końcową. DAPI ma rację – biznes tu można robić duży, inaczej by nie było takich kłótni o listy leków refundowanych i dymisji po oskarżeniach kto komu i ile dał za przychylne spojrzenie na lek albo za wcieczkę niby szkoleniową do RPA.

  15. DAPI

    Wyjątki potwierdzają regułę 🙂

    Stwierdzenie miało charakter ogólny dlatego przyjmuję na siebie w całości i z pokorą jego krytykę 🙂

  16. j.tyszko

    @Leon, tabletka z krzyżkiem? 🙂 Czy to był krzyżyk na drogę? A za co karali czymś takim?

  17. Leon_Zawodowiec

    Panie Jacku, nie był to komunistyczny pavulon, jeśli Pan tak pomyślał. Tak się to nazywało, bo na środku każdej tabletki był krzyżyk. To były tabletki od bólu głowy i były sprzedawane wszędzie (nawet w sklepach spożywczych i w kioskach ruchu) w przezroczystych opakowanich. I ten krzyżyk było widać przez folię. Niektórzy brali to nawet na kaca i jakoś działało.

  18. DAPI

    Leon:

    Tabletka z krzyżykiem {od bólu głowy} to cała historia innowacyjności polskiego {tego komunistycznego} przemysłu farmaceutycznego. Substancja tam zawarta etoxybenzamid stosowana była bodajże tylko w Polsce i Japonii a badań co do skuteczności to ze świecą szukać. Pokolenie moich rodziców w połowie prawie było uzależnione od tabletek z krzyżykiem w kiosku. A jakie kolejki były…po 20-30 opakowań bo starczało na parę dni tak głowa bolała jak się nie brało…

    A innowacyjność wtedy polegała na tym, że chyba w Polfie w Kutnie był malutki oddzialik doświadczalny który dostawał technologie pozyskane przed wywiad gospodarczy w celu skopiowania 🙂

    Visolvit to była jedna z lepszych technologii w tych czasach. W ramach porównania zaawnsowania technologicznego produktów proponuję zakupić wapno w tabletkach musujących najlepiej Polfy Łódź choć może też być Plivy {tutaj trochę lepiej to wygląda} oraz Sandoza. Wrzucić do szkalnki i patrzeć co się dzieje…eksperyment pierwsza klasa.

  19. Leon_Zawodowiec

    DAPI, co fachowiec to fachowiec, widzę zę też pamiętasz te czasy, słyszałem że potem wycofano te tabletki ze sprzedaży właśnie dlatego że brak było jakichś atestów i mogły mieć skutki uboczne. Mi na szczęsci rogi nie wyrosły ani przez te tabletki ani dzięki żonie :-). A teraz idę popływać, bo rynek zaczyna rosnąć i mi świerzbią ręce żeby sprzedawać… lepiej żeby nie kusiło. Pozdrawiam wszystkich !!!!

  20. DAPI

    Leon:

    A to jeszcze napisałeś o innych tabletkach z krzyżykiem które zawierały jeszcze inną substancję która została uznana za bodajże rakotwórczą {ale tutaj nie jestem pewien} i UR wydał decyzję o wycofaniu produktu.
    Z tego co słyszałem to firma procesuje się z urzędem o tą decyzję do dziś a produkt chyba cały czas jest na rynku…

    W sumie to teraz nie wiem czy w kioskach to wtedy były te czy Goździkowej

  21. j.tyszko

    Ciekawe co Goździkowa sądzi o Biotonie? 🙂

  22. DAPI

    Kupiła całkiem duży pakiet to chyba dobrze :0

    ps. swoją drogą j.tyszko dyskusji o LPP to chyba byś nie wywołał…a BIO to niestety chyba cała Polska miała w portfelu 🙂

  23. j.tyszko

    Hmmm, taaak DAPI, masz rację – cała Polska miała Bioton, a teraz Goździkowa ma najwięcej – w końcu 33 procent po 0,44 zł piechotą nie chodzi (dla niewtajemniczonych – Etopiryna pochodzi właśnie z Polfarmy Jerzego Staraka). Widzę z tym coś pozytywnego, te 33 procent nie powinno chyba trafić na rynek, czyli zmniejsza nam się docelowo free-float na tym papierze (bo PI pewnie by to powoli „sprzedawał w rynek” gdyby nie znalazł chetnych na kupno pakietu)

  24. Leon_Zawodowiec

    Może Goździkowa maczała też palce w tabletkach z krzyżykiem bo leciwa kobieta jest. A mi nie opłacało się wczoraj iść pływać, słabo się na rynku skończyło. Ciekawe czy będzie jakieś efekt albo defekt sierpnia.

  25. DAPI

    to były tabletki z fenacetyną i nie Gożdzikowej…

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Fenacetyna

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Opinie, założenia i przewidywania wyrażone w materiale należą do autora publikacji i nie muszą reprezentować poglądów DM BOŚ S.A. Informacje i dane zawarte w niniejszym materiale są udostępniane wyłącznie w celach informacyjnych i edukacyjnych oraz nie mogą stanowić podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnej. Nie należy traktować ich jako rekomendacji inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe lub formy doradztwa inwestycyjnego. DM BOŚ S.A. nie udziela gwarancji dokładności, aktualności oraz kompletności niniejszych informacji. Zaleca się przeprowadzenie we własnym zakresie niezależnego przeglądu informacji z niniejszego materiału.

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.