Jednostkowe przykłady to tylko drobne sygnały

Nigdy nie robiłem precyzyjnych badań mających na celu sprawdzenie, czy poddaje się złudzeniu polegającemu na zwróceniu uwagi na wydarzenia, które wspierają moje oczekiwania czy też faktycznie taka zasada ma miejsce. Do podejmowania decyzji na rynku nie jest to kategorycznie potrzebne, zapala jednak mi w głowie światełka, które mówią „ciekawe, przyglądaj się temu”.

Czytaj dalej >

Czy to będą ciekawe wakacje?

Wiele na to wskazuje, że możemy mieć do czynienia z bardzo ciekawymi wydarzeniami na rynkach podczas tegorocznych wakacji. Takimi na miarę 2015, 2011, czy 2008 roku, żeby pozostać tylko w XXI wieku.

Polski rynek akcji jest słaby. W porównaniu z rynkami krajów rozwiniętych wyjątkowo słaby. Indeks WIG oraz WIG20 wspinają się mozolnie podczas kolejnych korekt, by później kilkoma szybkimi spadkami stracić to co udało się odzyskać lądując na nowych minimach.

Czytaj dalej >

Co z tym wykresem?

Ocena sytuacji na wykresie jest dla mnie najważniejszym elementem podejmowania decyzji o zajęciu pozycji. Długiej lub krótkiej. Nie rysuję żadnych linii, nie nakładam oscylatorów czy średnich patrzę wyłącznie na wykres i czasem wolumen. Zależy mi na ogólnym „wyglądzie i nastroju rynku”. Nie stoi, za tym żadna wielka narracja, ale podstawowe zasady analizy technicznej.

Czytaj dalej >

There’s No Business Like Show Business

Ropa naftowa – co najmniej 100 dolarów, złoto 1500 dolarów, EURUSD 1.43 i Bitcoin poniżej 1000 dolarów. Oto moje szokujące-czarno-łabędziowe prognozy na rok 2018. Została jeszcze GPW i poziomy indeksów. No to niech będzie – WIG poniżej 58 000 pkt.

Zanim rozpoczniemy coroczne typowanie prognostyczne, pozwoliłem sobie na prognozy, które wpasowują się w coraz modniejszy ostatnio nurt – zaszokujmy wszystkich. Młodsi stażem uczestnicy rynków powinni mieć świadomość tego, że prognozy jakie zalewają media na początku każdego roku mają więcej z show-biznesu, niż z jakiejkolwiek metody analitycznej.

Czytaj dalej >

Czy wierzysz w kolejny rok hossy?

Powoli zbliżamy się do momentu, w którym inwestorzy będą musieli odpowiedzieć sobie na pytanie, czy końcówkę doskonałego i znacznie lepszego od oczekiwań roku wykorzystać do podbicia cen w ramach rajdu Świętego Mikołaja, czy też zrealizować zyski przed mocno potrzebną korektą. Jedną ze zmiennych w tej układance są oczekiwania wobec rynków na kolejne 12 miesięcy.

Czytaj dalej >