Sztuka udanego tradingu: dyscyplina, część 7
Im mniejsze stopy zwrotu z giełdy, tym więcej osób ginie w wypadkach samochodowych; skłonność do ryzyka zależy od wrodzonego optymizmu albo pesymizmu; opłaca się dawać pracownikom akcje firm w których pracują – to tylko niektóre z wniosków najnowszych badań ekonomicznych dotyczących rynku kapitałowego.
Inwestorzy poproszeni o wskazanie najważniejszego trendu w sektorze inwestycyjnym postawiliby zapewne na rozwój inwestowania pasywnego. W kontekście wielkości kapitału napływającego do tego segmentu na pewno mieliby rację.
Poniżej kilka innych przyczyn utraty samodyscypliny, które wymagają wychwycenia, przeanalizowania i naprawy:
Część ostatnich notek na blogach bossy poświęcone było listopadowej sile rynku. GPW odbiła w kontrze do rynków bazowych i stała w silnej sprzeczności z nastrojami smuty i zwątpienia. Zaniepokojenie sytuacją w sektorze bankowym i łączyło się z zamieszaniem na świecie i spadkami na rynkach rozwiniętych, więc nawet na blogach bossy pojawiły się pytania i wątpliwości.
Twierdzenie, że człowiek jest istotą społeczną to socjologiczna idea, która zdobyła powszechną popularność. Jason Zweig z Wall Street Journal odniósł ją do świata inwestycyjnego.
Aby skutecznie zawalczyć o własną dyscyplinę, trzeba zrozumieć czynniki i powody, które pobudzają nas do jej łamania.
Końcówka roku na giełdach światowych, w tym – być może ku zaskoczeniu, również na warszawskiej giełdzie – jest ekscytująca. Podczas gdy wygląd indeksów światowych sugeruje niezbyt korzystne scenariusze na najbliższą przyszłość, akcje polskich spółek wydają się dumnie wstawać z kolan.
Żaden inny rynek nie potrafi chyba się tak pięknie rozjechać z trendami światowymi jak nasz.
Powoli zbliża się rocznica wyznaczenia przez Bitcoin’a szczytu w pobliżu 19500 USD. Przed rokiem nasze blogi były rozgrzane do czerwoności obecnością neofitów, którzy przekonywali nas, iż nie rozumiemy, żałujemy, zazdrościmy. Wówczas potrzebowaliśmy ledwie kilkunastu dni, by rynek przesądził, kto w tym sporze miał rację. Dziś – tylko w perspektywie year-to-date – BTC jest tańszy o 72 procent, a licząc od szczytu z 18 grudnia, do dna w rejonie 3566 USD osunięcie wyniosło blisko 82 procent. Przy takim spadku nie ma sensu pisać notek w stylu „ja wiedziałem, że tak będzie”. Potrzeba raczej spojrzenia, jak uniknąć obsunięć, gdy nie umiemy oprzeć się pokusie.