Wykres dnia: rynkowy sentyment wpływa na wszystkich
Trwa wyprzedaż na rynku kryptowalut. Bitcoin i inne główne kryptowaluty tracą w niedzielę około 10% wobec dolara.
Trwa wyprzedaż na rynku kryptowalut. Bitcoin i inne główne kryptowaluty tracą w niedzielę około 10% wobec dolara.
Na blogach bossy odnotowaliśmy już nerwowe poszukiwanie przyczyny październikowego zamieszania. Żartowaliśmy, iż nikt nie może znaleźć winnego tąpnięcia, które zdążyło już znaleźć korektę, jak i kontynuację, ale stale nie ma jednej zmiennej, którą można oskarżyć za zawrócenie Wall Street z rekordów wszech czasów. Ostatnio jednak na plan pierwszy wybija się Fed, z polityką zacieśniania dostępności kredytu. Nawet wszystko-wiedzący i znający-się-na-wszystkim prezydent Trump uznał, iż Fed jest największym ryzykiem dla gospodarki.
Przełożyłem o kilka dni pisanie tekstu o kryptowalutach i efekt jest taki, że przecena w tym segmencie zdążyła już trafić na okładkę Parkietu.
Problemy z dyscypliną sprowadzają się w zasadzie do kilku tych samych zachowań, powtarzalnych u większej części inwestujących.
Wygrana lewicy w wyborach obniża ceny akcji na giełdzie; wypłacanie dywidendy nie świadczy o wysokości zysków firmy, tylko ich stabilności; firmy z nazwiskiem właściciela w nazwie rozwijają się wolniej – to tylko niektóre z wniosków z najnowszych badań naukowych dotyczących rynku kapitałowego.
Człowiek nie jest istotą doskonałą. Chciwy, pazerny, mściwy, dbający o swój własny interes, skłonny do przemocy, wykorzystujący słabszych. Choć jest istotą społeczną i korzystniejsza dla niego jest współpraca z innymi, często pozwala sobie na nieczyste zagrania. Jeśli ma jakąś przewagę – choćby najprostszą, wynikającą z siły – w wielu sytuacjach nie omieszka z niej skorzystać. W rezultacie społeczeństwa tworzone przez ludzi nie są doskonałe. Systemy tworzone przez człowieka również.
Zdają się o tym zapominać ci wszyscy, którzy w ostatnich czasach głośno zaczynają mówić o końcu kapitalizmu. Koniecznie z dopowiedzeniem „kapitalizmu neoliberalnego” mając na myśli nie tylko ten w różnych krajach i występujących w wielu postaciach, ale szczególnie ten w Polsce. Za niemal wszystkie bolączki sytuacji w Polsce jest odpowiedzialny ów neoliberalny, wolnorynkowy kapitalizm. Nikt go co prawda nie widział, bo przecież wolny rynek w Polsce w ostatnich dwudziestu latach obciążony był znaczącym udziałem i wpływem państwa, ale to nie znaczy, że nie można przyjąć, że jednak to jest właśnie zło największe.
Istnieją przynajmniej 3 powody, żeby pokazać dzisiaj wykres kontraktów terminowych na ropę naftową, w tym 2 specyficzne i 1 banalny.
Wstępem do osiągnięcia jak najbardziej zdyscyplinowanego podejścia jest znajomość tych wszystkich czynników, które nam ową samokontrolę utrudniają.
Obiecuję, że w notce nie będę odnosił się do zamieszania wokół KNF, chociaż z klawiatury patrzą na mnie tęsknie trzy słowa, które zaczynają się na litery K, H oraz Z i proszą o rozwinięcie w notkę pod tytułem „Konieczna historyczna zmiana”. Wolę skupić się na optymistycznym scenariuszu, który mówi, iż po fazie październikowego pesymizmu znaleźliśmy się okresie statystycznie najlepszym dla rynków akcji*.
Jestem bardzo daleko od traktowania kogokolwiek jako inwestycyjnego guru. Jest jednak kilku inwestorów, których opinie śledzę z uwagą. Jednym z nich jest Cliff Asness.