Modele, prognozy i wyjaśnienia

Bill Benter nie próbuje interpretować, dlaczego niektóre czynniki zdawały się być tak ważne w jego modelu wyścigów konnych. […] Z radością poświęca elegancję i wyjaśnienia, jeśli oznacza to dobre prognozy. Nie ma znaczenia, czy jego czynniki są sprzeczne z intuicją lub trudne do uzasadnienia. Model jest po to, by oszacować prawdopodobieństwo wygranej danego konia, a nie by wyjaśnić, dlaczego ten koń wygra

 Perfekcyjny zakład, Adam Kucharski

Brzmi znajomo? Podejrzewam, że dla wielu analityków technicznych konstruujących systemy automatyczne (modele transakcyjne) podejście Billa Bentera to również ich istota działania. O działaniach Bentera na rynkach zakładów konnych pisze Adam Kucharski w książce Perfekcyjny zakład. Opis jego funkcjonowania jest tak zbliżony do tego co robi wielu spekulantów i inwestorów, że po raz kolejny można powiedzieć, że granica między grami hazardowymi a inwestowaniem właściwie nie istnieje. Oczywiście ku oburzeniu wielu ‘bardzo poważnych” inwestorów, których obraża porównywanie, z czymś tak błahym i bezproduktywnym jak wyścigi konne, zakłady sportowe, nie mówiąc już o pokerze, czy grze w ruletkę.

Czytaj dalej >

Ryzykował jak nikt inny

„Chcę postawić milion dolarów na rzut kością” – oświadczył Kirk Kerkorian w kasynie w 1983 r. we Francji. To tylko jeden z wielu „soczystych” wątków pierwszej pełnej biografii zmarłego w 2015 r. multimiliardera i jednego z najbardziej skrytych inwestorów w historii. Mowa o książce „Tha Gambler” autorstwa Williama C. Rempela.

Czytaj dalej >

Inwestor który nigdy nie tracił

Edward O. Thorp to amerykański profesor matematyki, którego fundusz Princeton Newport Partners przez 19 lat działalności nie miał nawet jednego stratnego kwartału. I to nawet wówczas gdy giełdy spadały o kilkadziesiąt procent. Dla swoich inwestorów zarabiał średnio po kilkanaście procent rocznie. Jak mu się udało to zrobić opisuje we właśnie wydanej w USA książce „A Man for All Markets. From Las Vegas to Wall Street, How I Beat the Dealer and the Market”.

Czytaj dalej >