Hulaj dusza…
QE w mocy. Yellen w fotelu szefa Fed. S&P500, DAX na maksimach wszech czasów. USA chcą negocjować z Iranem. To czego mamy się teraz bać?
QE w mocy. Yellen w fotelu szefa Fed. S&P500, DAX na maksimach wszech czasów. USA chcą negocjować z Iranem. To czego mamy się teraz bać?
Zgoda, tytuł jest przesadzony. Trudno jednak nie dostrzec przepaści, jaka dzieli dyskusję o zbliżającym się finale luzowania ilościowego w USA w mainstreamie a sygnałami, które wysyłają mniej zaangażowani w rynkową gorączkę analitycy.
Wierzę, że GPW nie będzie miała nic przeciwko wykorzystaniu jednego z wykresów z firmowej prezentacji – powinien być szeroko rozpowszechniany. Dobra informacja o przyszłości GPW po uśpieniu OFE jest tym, czego potrzebujemy teraz najbardziej. Warto pamiętać o tym wykresie, kiedy myśli się katastroficznie o GPW.
W jednym z polskich banków mam konto, którego używam do obsługi kilku płatność. Generalnie na tym koncie pojawią się środki, kiedy mają przyjść polecania zapłaty. Z definicji więc nie traktuję pojawiających się tam środków, jako pracującego kapitału. Czasami jednak przelewam pieniądze wcześniej, więc bank łaskawie nalicza mi jakieś odsetki, od których przychodzi płacić podatek. Niniejszy rysunek wstawiam na blog ze szczególnym pozdrowieniem dla wprowadzających w Polsce podatek od zysków kapitałowych. Smacznego, Panie prezesie Belka! Smacznego, Wielce Szanowny Fiskusie!
W świecie, w którym panuje strach przed wojną a waluty rynków wschodzących, jak indyjska rupia czy turecka lira sięgają historycznych minimów, trudno zdobyć się na dawkę optymizmu. Niemniej wakacyjne siedzenie na polskiej, wietrznej plaży sprzyja dystansowi do bieżączki i czytaniu zaległych papierów, które czasami mają optymistyczną wymowę. Dlatego dziś notka w kolorze zielonym lub chociaż zielonkawym.
Narracja to jedno z tych słów, które zrobiło na tyle dużą karierę, iż zaczyna być puste w treści. Niemniej giełdy to wdzięczne pole do oglądania zmian sentymentu do poszczególnych rynków przez teksty, jakie oferuje. Dziś nieco wakacyjny w wymowie rzut oka na rynek złota.
Wczorajszy komunikat Rezerwy Federalnej kolejny raz powiązał stopę procentową z poziomem bezrobocia. Oczywiście uwaga rynków skupiła się na przyszłości QE3, co jest w pełni zrozumiałe, gdy przyjąć założenie, że np. rynki walutowe operują raczej w krótkiej perspektywie a akcje raczej w średniej perspektywie.
Wystąpienie szefa Fed w Kongresie było kolejnym z serii, którym Ben Bernanke próbował wyciszyć rynkowe obawy przez końcem luzowania ilościowego a pośrednio dalej sterować rynkowymi oczekiwaniami tak, żeby wyhamować wzrost rentowności na rynku długu. Po zachowaniu giełd widać, iż przeszło miesiąc pracy w laniu oliwy przyniosło efekty, ale znów odezwały się głosy, iż Fed funduje hossę bez fundamentów.
Wygląda na to, że problem OFE będzie wracał na blogach bossy przez wiele miesięcy i jeśli nawet OFE zostaną ususzone, to odbędzie się to pod przykrywką demokratycznego wyboru.