Okno płynności zniknęło
W maju 2021 zwróciłem uwagę, że wraz z festiwalem szaleńczych wzrostów na rynku NewConnect skończył się festiwal wysokich obrotów, a więc płynności.
W maju 2021 zwróciłem uwagę, że wraz z festiwalem szaleńczych wzrostów na rynku NewConnect skończył się festiwal wysokich obrotów, a więc płynności.
Dwa tygodnie temu pisałem o tym jak alarmistyczna reakcja relatywnie zamożnych ludzi w Polsce na wzrost wysokości rat kredytu hipotecznego pokazała, że wielu relatywnie zamożnych ludzi żyje od wypłaty do wypłaty, ma domowy budżet zapięty na ostatni guzik i minimalne pole manewru na wypadek pogorszenia się ich sytuacji finansowej.
Tyler Cowen zauważył na blogu Marginal Revolution, że w kwestii prognozowania rozwoju sytuacji na Ukrainie na początku 2022 roku społeczność ekspertów od stosunków międzynarodowych nie pokazała się z najlepszej strony. Większość z nich kompletnie zignorowała ryzyko pełnoskalowej inwazji.
Kilka dni po rosyjskiej inwazji na Ukrainę trafiłem na odnośnik do fascynującego tekstu na portalu Al Jazeera opublikowanego na kilka dni przed wybuchem wojny. Tematem artykułu było dominujące wśród mieszkańców Ukrainy przekonanie, że do pełnoskalowej rosyjskiej inwazji nie dojdzie
S&P 500 od drugiej połowy XX wieku (dokładnie od 1957 roku gdy przybrał obecną formę) zapewniał inwestorom przeciętnie około 10% rocznie. Jednocześnie w tych 65 latach roczna stopa zwrotu tylko 6 razy mieściła się w przedziale od 8% do 12%.
Od czasu do czasu przytrafia się mi taka sytuacja, że po dłuższej nieobecności spółki na moim inwestycyjnym radarze dostrzegam jej kurs i uświadamiam sobie, że przegapiłem naprawdę duży ruch. Zdecydowanie częściej dotyczy to ruchów spadkowych bo spółki w trendzie wzrostowym łatwiej trafiają na listę obserwowanych walorów.
Poprzedni tydzień wyglądał jak finał sezonu serialu „Elon Musk trolluje cały świat”. Jednym z celów miliardera stało się ESG. Pretekstem było wypadnięcie Tesli z jednego indeksu ESG.
Jedną z rzeczy, która zwróciła moją uwagę w trwającej dyskusji o wzroście kosztów związanych z obsługą kredytów hipotecznych był fakt, że spora część narzekających głosów pochodziła od ludzi, o których z racji zajmowanych pozycji zawodowych można powiedzieć, że są relatywnie zamożni.
Niemal 5% spadek Nasdaq to dobry pretekst by na Blogach Bossy znów pojawiła się historia z przekłucia bańki technologicznej na początku XXI wieku.
W poprzednim tygodniu pokazałem jak sukces tworzy tarczę ochronną dla podziwianych zarządzających oraz pozytywnie skrzywia interpretację informacji o tych zarządzających.
Dziś chciałbym zwrócić uwagę na inny rodzaj dywidendy sukcesu oraz na mechanizm, który występuje gdy dywidenda sukcesu gwałtownie zanika bo sukces przemienia się w porażkę. Ten mechanizm odnosi się zarówno do inwestorów i zarządzających jak i do firm.