3% spółek tworzy cały majątek
Większość inwestorów poprawnie zakłada, że akcje jako klasa aktywów oferują premię nad bezpiecznymi instrumentami, takimi jak obligacje.
Większość inwestorów poprawnie zakłada, że akcje jako klasa aktywów oferują premię nad bezpiecznymi instrumentami, takimi jak obligacje.
W tekstach zachęcających do inwestowania na rynku akcyjnym bardzo często pisze się o przeciętnej stopie zwrotu z rynków akcyjnych.
To zrozumiałe. W niemal wszystkich państwach rozwiniętych stopa zwrotu z akcji jest wyższa niż stopa zwrotu z obligacji i dużo wyższa niż stopa zwrotu z rynku pieniężnego.
Amerykański rynek akcyjny ma za sobą fenomenalną dekadę. W poprzednich dziesięciu latach (do końca czerwca 2023) przyniósł inwestorom stopę zwrotu (z dywidendami) na poziomie 10,2%. Przeciętna stopa zwrotu w latach 1950 – 2023 wynosiła 7,9%.
Zaledwie kilka tygodni temu Hendrik Bessembinder opublikował zaktualizowane zestawienie największych kreatorów i niszczycieli majątku inwestorów na amerykańskim rynku akcyjnym.
Kilka lat temu Hendrik Bessembinder opublikował badanie, którego wyniki były entuzjastycznie relacjonowane przez media biznesowe.
Bessembinder zrobił analizę amerykańskiego rynku akcyjnego w latach 1926 – 2015 i pokazał, że połowę z wygenerowanego na rynku akcyjnym majątku (rozumianego jako nadwyżka ponad to co oferowały miesięczne bony skarbowe a więc bezpieczny instrument finansowy) wytworzyło 86 spółek z 26 000 walorów notowanych w tym okresie na amerykańskim rynku. Pierwsza trójka twórców majątku to: Exxon Mobil, Apple i General Electric.
Przyznam się, że miałem zamiar inaczej zatytułować dzisiejszy tekst. Tytuł miał brzmieć: 66% akcji przegrywa z rynkiem akcyjnym. Tak się jednak składa, że tekst z serii Wykres Dnia będzie pierwszym tekstem na Blogach Bossy w 2022 roku i stwierdziłem, że lepiej rozpocząć nowy rok od optymistycznego akcentu na blogach.
Sceptycznie pisanie o aktywach, których ceny są w fazie rynkowej gorączki niesie ze sobą ryzyko zostania uznanym za idiotę, który szuka dziury w całym gdy wszyscy ludzie z głową na karku zarabiają łatwe pieniądze.
Dzień publikacji raportu firmy inwestycyjnej Schroders zatytułowanego Global Investor Study można ogłosić świętem nierealistycznych oczekiwań na rynku finansowym.
Pokazywanie potencjału zysków możliwych do osiągnięcia na rynkach jest wyjątkowo niewdzięczne. Za każdym razem, gdy o tym mówimy, powinniśmy zwracać uwagę na ryzyko związane z inwestowaniem. Tego wymaga przede wszystkim uczciwość. Jednak problem polega na dwóch kwestiach, szczere mówienie o ryzyku się źle sprzedaje, ponadto sami inwestorzy, klienci czasami nie chcą o nim słuchać. W momencie silnej hossy na rynku akcji, gdy zyski wydają się na wyciągnięcie ręki, wielu potencjalnych inwestorów patrzy tylko na optymistyczną stronę. Widzi nie potencjał, ale pewne zyski. Chętnie przelicza stopy zwrotu, wskaźniki wyglądają obiecująco, a przyszłe perspektywy każą wzruszeniem ramion kwitować wszelkie napomnienia sceptyków, żeby jednak uważać.
W dyskusjach inwestycyjnych często przewija się termin przeciętnych stóp zwrotu. Większość inwestorów kojarzy na przykład, że w ostatnim stuleciu amerykański rynek akcyjny generował przeciętnie około 10% rocznie dla inwestorów. Po uwzględnieniu inflacji ta wartość spadłaby do 7%-8%.