Strata – i co dalej?, część 12
Wśród forexowych traderów rozpowszechniła się kontrowersyjna metoda radzenia sobie ze stratami, której zgubnemu „czarowi” ulegają świeżo upieczeni adepci lewarowanej spekulacji.
Wśród forexowych traderów rozpowszechniła się kontrowersyjna metoda radzenia sobie ze stratami, której zgubnemu „czarowi” ulegają świeżo upieczeni adepci lewarowanej spekulacji.
W tym wpisie pokażę kolejną formę zabezpieczenie stratnej transakcji, może znajdą w niej inspirację wszyscy ci, którzy stop-lossa nie chcą i nie planują używać.
Temat uśredniania stratnej pozycji w akcjach, opisany w części 7 tego cyklu, pociągnął za sobą szereg komentarzy, które wymagają bliższej analizy.
Zastąpienie stop-lossa zabezpieczeniem (hedge) może przybierać kilka form, o których być może chcieliby dowiedzieć się wszyscy ci, którzy stop-lossa nie chcą i nie planują używać.
Zaryzykuję bez obaw stwierdzenie, że czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego i nadciągające w tym tygodniu posiedzenie FED to najważniejsze obecnie wydarzenia dla rynków.
W kolejnej części zrobię coś, czego robić nie powinienem, ale jak wcześniej wspominałem – nie będę udawał, że to coś nie istnieje.
Kolejna garść porad dotyczących tego, jak radzić sobie ze stratami w namacalny sposób.
W poniższym wpisie kolejna praktyczna podpowiedź, która może pomóc w zarządzaniu pozycjami/portfelem w czasie strat, choć nie każdemu przypadnie do gustu.
Zgodnie z obietnicą kończącą poprzedni wpis, w tym tekście rozpocznę małe kompendium wiedzy, pokazujące sposoby amortyzowania straty na rachunku.
W poprzedniej części pokazywałem problem skończoności życia spółek, w tym wpisie zaprezentuję drugie kryterium oceny jakości portfela i źródeł lęku przed stratą.