ETF z wbudowaną strategią inwestycyjną

Oryginalny pomysł na stworzenie ETFa u zarania polegał na pasywnym odwzorowaniu zmian określonej puli spółek w jednym instrumencie, dostępnym dla każdego zjadacza chleba po taniości i z myślą, by nadawał się do wieloletniej inwestycji.

W przypadku najpopularniejszych ETFów indeksowych pasywność jest tu jednak dość umowna, ponieważ w jakiejś mierze emitent takiego ETFa jest zmuszony do szeregu działań, które wymagają kosztów i nakładów pracy, jak choćby:

– sprzedaż spółek wychodzących z danego indeksu i kupno wchodzących do niego,

– utrzymywanie wagi akcji w portfelu na tym samym poziomie, co w oryginalnym indeksie,

– zagospodarowanie dywidend,

– tworzenie i umarzanie jednostek,

– zarządzanie sytuacjami nadzwyczajnymi typu bankructwo spółki.

Jednak branża od dawna poszła znacznie dalej i zaczęła emitować celowe ETFy aktywnie zarządzane, a więc takie, w których dochodzi albo decyzja o określonej selekcji aktywów do funduszu albo/i do ich timingu. Ponieważ jest to przyszłość w tej branży, dlatego warto może poznać koncept bliżej, choćby dla ciekawości, i dla tego celu wybrałem do prezentacji w tym wpisie jeden z wielu tego typu ETFów, które przez te lata napotkałem studiując nowinki z branży.

A poza tym – za kilka dni odkryjemy kolejną bombę inwestycyjną w DM BOŚ, więc inwestowanie w zagraniczne instrumenty stanie się jeszcze bardziej pożądane i dostępne.

Nazwa ETFa: Pacer Trendpilot U.S. Large Cap ETF

Notowania: dostępne na -> stooq.pl

Dostawca: PACER ETFs

Instrument, który naśladuje: indeks wykreowany przez INDEX DESIGN GROUP.

Najważniejsza informacja w tym wszystkim to instrument, który ma ETF odwzorować, tu bowiem kryje się cały urok owego ETFa.

W zasadzie indeksów o podobnej konstrukcji stworzono kilka i każdy posiada swój odpowiednik w ETFie, można wszystkie podejrzeć na stronie dostawcy ETFa:

https://www.paceretfs.com/products/trendpilot

Opiszę dla przykładu i lepszego zrozumienia pierwszy z wymienionych tam indeksów (ETFów), który odwzorowuje największe amerykańskie spółki z indeksu S&P500, czyli Pacer Trendpilot® US Large Cap ETF.

Opis oryginalny: https://www.paceretfs.com/products/ptlc

Pomysł na stworzenie indeksu i kupowanie/sprzedawanie akcji wchodzących w jego skład (a więc i w skład portfela samego ETFa) pochodzi żywcem z Analizy Technicznej i opiera się na przekraczaniu najważniejszej, najczęściej obserwowanej w USA zwykłej średniej arytmetycznej z 200 dni.

W szczegółach wygląda to tak oto:

W portfelu znajduje się wszystkie 500 spółek składających się na indeks S&P500 albo gotówkę z ich sprzedaży podczas spadków zamienia się na bony skarbowe USA. Dzieje się to w 3 fazach.

FAZA 1: 100% w akcje

Kiedy indeks S&P500 TR (a więc nie zwykły indeks, lecz jego odmiana uwzględniająca dywidendy) przebija od dołu swoją 200 dniową średnią cenową i pozostaje ponad nią przez 5 sesji, wszystkie środki lądują w akcje objęte indeksem. Zmiany ETFa naśladują wówczas dokładnie zmiany samego indeksu S&P500.

FAZA 2: 50% akcje/50% bony

Kiedy indeks S&P500 TR przebija od góry w dół 200 dniową średnią i pozostaje poniżej niej przez 5 sesji, połowa akcji zostaje sprzedana i środki zamieniane są na bony skarbowe.

FAZA 3: 100% bony

Kiedy indeks S&P500 TR osuwa się nadal i spada poniżej POZIOMU MINIMALNEGO, który zanotowano podczas owych wyżej wymienionych 5 sesji, druga połowa akcji zostaje sprzedana i środki zamieniane są na bony skarbowe. Cały portfel to w tym momencie bezpieczne bony skarbowe.

Kiedy indeks ponownie wraca do wzrostów, następuje przejście do FAZY 1.

W ten sposób portfel unika największych korekt i bess, które co kilka lat odwiedzają giełdy. Inwestor nie musi robić nic, nadal pozostaje pasywnym posiadaczem tego rodzaju ETFa, całą operację zamiany akcji na bony i z powrotem załatwia dostawca ETFa.

ETF istnieje od 2015 roku, ale w dokumentach można znaleźć hipotetyczne zmiany jego wartości od 1999 roku. Oto one:

Źródło: www.indexdesigngroup.com/

Sam indeks oznaczono tu kolorem zielonym i ETF powinien zachowywać się identycznie (minus opłaty). W miejscach zaznaczonych jasno-szarym kolorem widać, jak zielona krzywa ulega spłaszczeniu. To wówczas właśnie następowała sprzedaż 50 lub 100% akcji i zamiana na bony, z których zysk oczywiście zasilał kapitał ETFa. Dwie najgorsze bessy tego stulecia udałoby się teoretycznie ominąć. A i wartość końcowa portfela samego ETFa dzięki temu byłaby wyższa niż pasywna inwestycja w sam indeks S&P 500. To odbywało się przy mniejszym ryzyku (mniejszej zmienności).

WSKAZÓWKI, PODPOWIEDZI:

1. Istnieją jak widać ciekawe, innowacyjne sposoby konstrukcji ETFów, nie tylko pasywne ich wersje. Alokację robi się tam automatem, człowiek podejmuje decyzje tylko przy samej konstrukcji kodów do ETFa. To pomysł na dywersyfikację portfela dla poszukujących nieco urozmaiceń inwestorów.

2.  Analiza techniczna jak widać jest jednak używana na profesjonalnym poziomie i „działa”.

3. Można pożyczyć pomysł i taki portfel zrobić samemu np. z pomocą kontraktów terminowych, na dowolny indeks czy inny instrument, o ile jednak sam pomysł, lub jego modyfikacja, wskaże rzeczywistą i istotną statystycznie przewagę przynajmniej na danych historycznych.

4. NIEZWYKLE interesującym pomysłem który od zawsze propaguję jest SKALOWANIE pozycji, a więc wychodzenie na raty, co mamy zastosowane w powyższym pomyśle. Najpierw połowa pozycji jest zamykana, a jeśli sygnał był wiarygodny, dopiero wówczas pozbywamy się całej pozycji. Można pozycję zamykać na więcej rat, przy kupowaniu również robić to skalując. To pozwala w jakiś sposób ominąć fałszywe sygnały.

5. Ten ETF wcale nie musi działać w przyszłości w sensie wyników lepszych niż prosta inwestycja w indeks. Ale dodatkowo sam inwestor może wprowadzić swoje własne podejście i dodać własne filtry kiedy kupić i sprzedać ten ETF (inne również).

–kat—

4 Komentarzy

  1. Karley

    "A poza tym – za kilka dni odkryjemy kolejną bombę inwestycyjną w DM BOŚ, więc inwestowanie w zagraniczne instrumenty stanie się jeszcze bardziej pożądane i dostępne."

    Można prosić o więcej szczegółów?

  2. Andres

    Jako potencjalny zainteresowany wspomnianą ofertą zagraniczną liczę na rozwiązanie problemu pobierania 30% podatku od dywidendy od spółek amerykańskich w BOŚ.

  3. Samara

    Czy to jest ta "bomba"? https://bossa.pl/zmieniamy-sie

    1. Adam Stańczak

      Nie ta 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.