Racjonalność na rynkach czy voodoo?
Wpis powstał na zamówienie. Adama z sąsiedniego blogu 😉 Ale przy pełnym moim entuzjazmie i zainteresowaniu.
Wpis powstał na zamówienie. Adama z sąsiedniego blogu 😉 Ale przy pełnym moim entuzjazmie i zainteresowaniu.
W ostatnim (chwilowo ?) wpisie z serii na temat wyboru najefektywniejszego, na własny użytek i pod wieloma kątami widzenia, systemu mechanicznego, pozostało rozłożenie miernika R-Cubed na czynniki pierwsze.
Końcowym aktem tego mini serialu będzie opis syntetycznego miernika porównawczego, który w branży systemów jest używany coraz powszechniej.
Zahaczmy o jeszcze jeden niezwykle popularny miernik jakim jest Sharpe Ratio (wskaźnik Sharpe’a) i jego słabe, niestety, strony.
Chciałbym poruszyć przy okazję sprawę jednego miernika, również często używanego w raportach z testów strategii mechanicznych.
Pora przejść do syntetycznych mierników efektywności systemów.
Nadal poszukujemy odpowiednich miar, mogących służyć selekcji i wyborowi najodpowiedniejszego systemu mechanicznego.
Selekcję strategii mechanicznych zaczniemy, co może wydać się komuś dość dziwne, od bardzo popularnych aczkolwiek subiektywnych mierników.
Podczas ostatniej konferencji WallStreet w Zakopanem, kolega Jurek prosił mnie o poruszenie na blogu tematu, traktującego o pomiarach efektywności transakcyjnych systemów mechanicznych, celem wyboru najskuteczniejszych(ego) z nich. Obiecałem- słowa dotrzymuję 🙂
To nie kolejna prowokacja ani inauguracja sezonu ogórkowego lecz jak najbardziej poważna konstatacja na temat wpływu naszego księżyca na to co robimy na giełdzie.