Dlaczego firmy z nazwiskiem właściciela w nazwie rozwijają się wolniej?

Wygrana lewicy w wyborach obniża ceny akcji na giełdzie; wypłacanie dywidendy nie świadczy o wysokości zysków firmy, tylko ich stabilności; firmy z nazwiskiem właściciela w nazwie rozwijają się wolniej – to tylko niektóre z wniosków z najnowszych badań naukowych dotyczących rynku kapitałowego.

Czytaj dalej >

Dywidendy, o dywidendach

Wraz z rosnącą liczbą spółek notowanych na GPW, które wypłacają dywidendy rośnie zainteresowanie inwestorów tą właśnie grupą akcji. Jednak sama wysokość dywidendy nie jest wystarczającym kluczem, do tego żeby mieć w portfelu szansę na akcje, które dadzą lepszy niż przeciętny zwrot. Ten problem zasygnalizował Trystero, w swoim ostatnim wpisie „Rozsądne podejście do dywidend”.

Czytaj dalej >

Niedoceniona zmiana klimatu

Rzecz nie będzie o globalnym ociepleniu. Kilkanaście miesięcy temu pozwoliłem sobie napisać notkę, w której postawiłem tezę, iż w przypadku polskiego rynku kapitałowego mamy  do czynienia z rynkiem upaństwowionym. Po obecnych komentarzach widzę, iż spora część ciągle nie dostrzega zmiany, która zaszła na rynku wraz z większą obecnością państwa i drugą falą „prywatyzacji” a raczej „upublicznienia” polskiej energetyki i węgla. Co ważniejsze, nie dostrzega również trendu w zachowaniu większościowego właściciela.

Czytaj dalej >

Łatwe pieniądze?

Czy na nieopodatkowanych dywidendach można zbudować sensowną strategię inwestycyjną?

To pytanie jest próbą zaproszenia Czytelników do zabawy, która może przynieść korzyści również innym uczestnikom. Teza jest banalna –  czy mając do dyspozycji pewną zaletę rachunku IKE (ostatnio przypomniał o nim Jacek Tyszko), czyli nieopodatkowaną dywidendę można stworzyć sensowną strategię kupowania akcji spółek pod kątem otrzymania owej dywidendy?

Czytaj dalej >

Ciastko z zakalcem

To, co dzieje się wokół PKO BP – plany dotyczące zarówno wypłaty dywidendy, jak i podwyższenia kapitału akcyjnego poprzez mega-emisję akcji, przypomina nieco pewne powiedzenie ?zjeść ciastko i mieć ciastko”. Szkoda tylko, iż receptura, jak również sposób ?wypieku” tego ciastka nieuchronnie przybliżają nas do tego, iż, jeśli nic się zmieni-  wyjdzie z tego jeden wielki “zakalec”.

Czytaj dalej >