Finanse w szkole?
Zacznijmy od prostego pytania: czy chciał(a)byś aby twoje dzieci były uczone podstaw finansów w szkole państwowej?
Zacznijmy od prostego pytania: czy chciał(a)byś aby twoje dzieci były uczone podstaw finansów w szkole państwowej?
Jakiś czas temu, trafiłem na recenzję książki – jednej z klasycznych pozycji dotyczących rynków finansowych, wydanej co prawda blisko dwadzieścia lat temu, ale recenzent – absolwent uczelni ekonomicznej nad nią się z jakichś powodów pochylił. W tejże recenzji (w gruncie rzeczy pozytywnej) pojawiło się takie stwierdzenie:
„stare przedruki wykresów i przykłady sprzed 20 lat nie wyglądają zachęcająco, a skomplikowane wzory już dawno zastąpiły programy komputerowe.”
Czasy, w których o biznesie internetowym mówiło się, że nie musi zarabiać, bo liczy się kilkalność, a zasady gospodarki zmieniły się bezpowrotnie, dawno już minęły. Oczywiście, gdzieś tam powstanie kiedyś jakaś nowa hossa, której apologeci będą mówić o nowym paradygmacie i całkowicie odmiennym podejściu do biznesu, w którym nie trzeba zarabiać, ale na razie póki co nie musimy się tym przejmować. Doceniane są firmy, które poza obietnicami zarabiają.
Dostałem ostatnio pytanie od klienta zainteresowanego wyjściem na rynki zagraniczne o płacz nad niską zmiennością, którą muszą radzić sobie dziś inwestorzy.
Wrócę na chwilę do istotnego pewnie dla wielu Czytelników problemu: czy szukanie wyjaśnień do ruchów rynku każdego dnia ma sens , i jaki, w odniesieniu do wyników inwestowania czy spekulacji?
W jednej z ostatnich notek Tomek pozwolił sobie postawić tezę, iż nie powinniśmy ryzykować pieniędzy na bazie analizy technicznej. Nie mogę wyobrazić sobie czegoś bardziej szalonego niż owo „nie próbuj tego w domu” w przypadku ścieżki edukacyjnej inwestora. Wyczuwam w tezie dwa elementy – obawy lub próba ochronny innych przed potencjalnymi stratami i przekonanie, iż praktykowanie analizy technicznej nie daje żadnych efektów na rynku. W istocie każda z nich jest błędna.
Z mojego przepastnego archiwum systemów transakcyjnych wydobyłem i odkurzyłem jeden taki, który powinien pokazać jak ostatnie zmiany na kontraktach terminowych na indeks WIG20 mogą dać szansę na podrasowanie zysków.
Kilkanaście dni temu amerykański sąd apelacyjny w Nowym Jorku szeroko otworzył drzwi dla praktyki zawierania ugód pomiędzy federalnymi oskarżycielami a instytucjami finansowymi, w których instytucje finansowe zgadzają się na kary finansowe lecz unikają przyznawania się do winy i związanych z tym konsekwencji.
Home bias (skrzywienie lokalne) czyli przeważanie przez inwestorów akcji (oraz innych instrumentów finansowych) z lokalnego rynku to jedno z lepiej udokumentowanych zjawisk na rynku finansowym.