Jak rząd wyjął mi 20 000 z kieszeni
Fundusz emerytalny, w którym posiadam rachunek na koniec 2012 roku miał w obligacjach skarbowych 49% wszystkich aktywów.
Fundusz emerytalny, w którym posiadam rachunek na koniec 2012 roku miał w obligacjach skarbowych 49% wszystkich aktywów.
„Zadanie dziennikarza polega na oddzieleniu ziarna od plew, a potem wydrukowaniu … plew” Adlai Stevenson (inne źródła podają Elberta Hubbarda)
Gdy miałem kilkanaście lat przyszedłem w odwiedziny do kolegi. Ten przywitał mnie mówiąc,
– Wchodź, wchodź pomożesz nam.
Gdy już się rozebrałem i wszedłem do kuchni, zastałem interesujący widok. Cała rodzina pochylona była nad metalowymi elementami i przy pomocy młotka i nitownika, wybijała w nich wgniecenia.
„Choć patrząc obiektywnie, moje transakcje kończyły się sukcesem, to jednak na poziomie emocjonalnym często traktowałem je jako porażki. Biorąc pod uwagę moją wiedzę rynkową oraz doświadczenie, uważałem, że powinienem mieć lepsze wyniki. Często zadaję sobie pytanie: „Dlaczego nie byłem w stanie na jednym z rachunków, na którym miałem 10 tysięcy dolarów wykorzystać dwóch okazji, które dałyby mi dziesięciokrotny zysk. Dlaczego nie jestem w stanie wyjść ponad poziom 100 tysięcy dolarów kapitału spekulacyjnego, nie mówiąc już o zwielokrotnieniu go?”
Jack Schwager w:, „Czarodzieje rynku”
– W mojej ocenie nie będzie powrotu do takich „czarnych czwartków” – uważa Paweł Mizerski zarządzający funduszami AXA TFI. – Rynki finansowe prowadzone są za rękę przez banki centralne, które nie pozwolą, aby powtórzyły się tak paniczne wyprzedaże akcji – dodaje.”
Nie jestem ekonomistą, nie mam tytułu profesorskiego, nie byłem również prezesem zarządu jednego z towarzystw emerytalnych. Prawdopodobnie właśnie dlatego nie rozumiem słów wypowiadanych przez Bogusława Grabowskiego, który najpierw poszalał i zarobił trochę grosza będąc prezesem towarzystwa emerytalnego, następnie zaś niczym Augustyn z Hippony nawrócił się i teraz jest zagorzałym krytykiem tychże.
Temat systemu emerytalnego co jakiś czas będzie wypływał, prawdopodobnie do momentu, aż zostanie z niego coś w rodzaju Czarnego Rycerza z filmu „Monty Python i Święty Graal”. Takie przynajmniej odniosłem wrażenie po lekturze tekstu w GG Parkiet „Nie tylko OFE, ale i III-filarowe produkty należy poprawić”. (źródło: http://archiwum.parkiet.com/artykul/747443_Nie_tylko_OFE_ale_i_III-filarowe_produkty_nalezy_poprawic.html)
Oto bowiem po kastracji II filara, przyszedł czas na filar III. I szczerze mówiąc zaczynam się czuć tak, jakby ktoś dał mi w pysk. Przede wszystkim po upadku PRL-u można było liczyć, że dowolne władze demokratyczne będą wywiązywały się z umów z obywatelami. II filar pokazał, że tak nie jest. To znaczy jeden rząd się może i umówi, ale może przyjść inny i powiedzieć, że tamten był zły i my „WIEMY” jak powinno być. Później przyjdzie kolejny i zrobi to samo. Prawie jak niekończące się ekipy fachowców, które przy okazji różnych napraw i remontów na 100 procent wygłoszą tekst „kto Panu tak to zrobił, a później zaczną narzekać, co się da, a co nie”.
„Wierzę w teorię rynku nieefektywnego, bazującą na ludzkich fobiach i tłumnych zachowaniach ludzi w grupie.” Doyne Farmer
Wiele mówi się o edukacji (głównie wśród młodych). Żeby wyjaśniać, na czym polega rynek, co to są akcje, obligacje, do czego służą.
Ponieważ mamy już wakacje, czas na nieco luźniejsze podejście do rynków. Zapraszam więc czytelników blogów do własnych wyznań pod ogólnym hasłem „najlepsze inwestycje, to te których nie zdążyliśmy zrobić” (podobnie jak „najlepsze zdjęcia to te, których nie zrobiliśmy”.