Król AI?

Przy ocenie rynku nie wolno pomijać elementu przypadku. Istnieje bowiem prawo przypadku –  Napoleon w swoich kampaniach zawsze uwzględniał pewien margines zdarzeń losowych, które potrafią zniszczyć lub zmienić najlepsze kalkulacje. Kalkulacja musi obejmować to, czego nie da się policzyć.
To w starciu z przypadkiem ujawnia się prawdziwa miara człowieka.

Lepiej opierać się na informacjach ogólnych niż szczegółowych. Te pierwsze są zazwyczaj mniej mylące. Chodzi o informacje takie, jak stan kraju, kondycja rolnictwa, przemysłu itp. Statystyki są wartościowe, ale muszą pozostawać podporządkowane całościowemu spojrzeniu na sytuację. Ci, którzy zbyt mocno trzymają się statystyk, są kiepskimi przewodnikami.
Jak powiedział Canning:
„Nie ma nic bardziej zwodniczego niż fakty poza liczbami.”

Czytaj dalej >

Gorączka miedzi

Inwestorzy, którzy mieli okazję być na rynku surowcowym przez wiele lat muszą pamiętać powiedzenie giełdowe, iż miedź ma doktorat z ekonomii. W klasycznym ujęciu ideą stojącą za stwierdzeniem było przekonanie, iż miedź jest metalem doskonale wrażliwym na kondycję przemysłu. Jeśli gospodarka globalna zacznie zwalniać, to rynek miedzi zareaguje jako jeden z pierwszych, gdyż popyt na metal jest wpleciony w krwioobieg systemu.

Czytaj dalej >

Chocfinger

Umpa-Lumpa Dumpa-Di-Da ja dla ciebie zagadkę mam!

Umpa-Lumpa Dumpa-Di-De gdy jesteś mądry, posłuchasz mnie!

Co spotka łakomczucha? Co brzuch słodyczami wypycha?

Na pewno nic dobrego. Mój drogi kolego.

[piosenka z filmu Charlie i fabryka czekolady, 1971 reż. Mel Stewart]

Gdy pisałem ostatni tekst dotyczący Victorii Woodhull, wspomniałem o rynku złota, w kontekście wydarzeń z 1869 roku, czyli manipulacji na rynku złota w wykonaniu Jaya Goulda i Jima Fiska. Obaj spekulanci próbowali skupić złoto na rynku, w celu ograniczenia podaży surowca i wywołania wzrostu na rynku. Tego rodzaju manipulacje zwane po angielsku „corner”, na rynkach towarów nie były wcale takie rzadkie. Te najsłynniejsze i najbardziej spektakularne należały do braciu Hunt, którzy na przełomie lat 70. I 80. XX wieku próbowali przejąć kontrolę nad rynkiem srebra oraz podobna sytuacja na rynku miedzi w wykonaniu tradera z Sumitomo Corporation – Yasuo Hamanaki, która wyszła na jaw w 1996 roku. Każdorazowo silny wzrost ceny towarów (oraz oczywiście kontraktów terminowych) kończył się gwałtownym załamaniem i ogromnymi stratami poniesionymi przez manipulatorów.

Czytaj dalej >

Traderzy, których nie znamy

Dla traderów towarowych takich jak Rich, którzy nie bali się ryzyka i chcieli robić interesy z każdym, było to idealne środowisko. Lewicowy rząd nacjonalizuje przemysł? Traderzy chętnie pomogą mu sprzedać towary. Prawicowy rząd przejmuje władzę w wyniku wojskowego zamachu stanu? Cóż, on również będzie potrzebował pomocy w sprzedaży towarów.

Świat nie jest czarno-biały. Nieustanie się zmienia, również dzięki tym, którzy łamią dotychczasowe zasady, przełamują granice, działają na krawędzi lub poza prawem. Nie chodzi o usprawiedliwianie tego rodzaju działań, tylko o zrozumienie mechanizmów. Możemy się fascynować opowieściami o dawnych traderach, w rodzaju Jessiego Livermore’a (Wspomnienia gracza giełdowego), ale wiele zachowań i transakcji, które wówczas poruszały społeczność finansową dziś ocenilibyśmy jednoznacznie, jako manipulację lub wykorzystywanie przewagi rynkowej. Gdy czytam Pieniądz Emila Zoli, opowiadający o francuskiej giełdzie z XIX wieku, widzę tam wiele podobieństw ze współczesnością (o czym napisałem w posłowiu do nowego wydania), ale z drugiej strony widzę też, dlaczego powstawały pewne regulacje i rozwiązania, które dziś wydają się nam oczywiste i istniejące „od zawsze”. Co więcej rynek finansowy, a zwłaszcza rynek kapitałowy właśnie przez ogrom regulacji nie jest już tym najbardziej innowacyjnym. Instytucje unikają pewnych ryzyk, a ci, którzy potrzebują adrenaliny, nowych wyzwań i kreatywności spoglądają w zupełnie nowe obszary, co najlepiej pokazał w ostatnich latach boom na rynku kryptowalut. Tam gdzie jeszcze nie ma regulacji jest mnóstwo przestrzeni na kreatywność.. oraz oszustwa, przekręty, nadużycia, manipulacje.

Czytaj dalej >

Zboża rok po wojnie

Żółto-niebieska flaga Ukrainy to symbol nieba rozpościerającego się nad łanami zbóż. Niemal połowa terytorium tego kraju to czarnoziemy uznawane, za jedne z najbardziej urodzajnych na świecie.

W latach 2000-2020 Ukraina była na dziesiątym miejscu w świecie jeśli chodzi o produkcję pszenicy, z udziałem 3,1 procent. Na pierwszych miejscach znajdowały się Chiny (17%), Indie (12,5%) oraz Rosja (8,4%) [źródło].

Czytaj dalej >

Jak ceny zbóż zmieniają losy świata

Ukraina to trzeci a Rosja szósty na świecie kraj producent pszenicy. Wojna już doprowadziła do zawirowań na tym rynku i w całych gospodarkach. Ale wiele wskazuje na to, że to dopiero początek. Arabska Wiosna wybuchła w 2011 r., właśnie gdy ceny zbóż zaczęły gwałtownie rosnąć. Mechanizmy tym sterujące opisuje Scott Reynolds Nelson w książce „Oceans of Grain: How American Wheat Remade the World”.

Czytaj dalej >

Sekretny klub traderów

Znany trader Pierre Andurand, zanim wybrał tę profesję, zewsząd dostawał sygnały, że ten zawód nie cieszy się w jego środowisku poważaniem. Jego ojciec lubił cytować Balzaca, który miał powiedzieć, że za każdą wielką fortuną stoi wielkie przestępstwo a jego profesorowie z uczelni nie mogli się nadziwić, że „chce sprzedać duszę diabłu” – opisuje Kate Kelly w książce „The Secret Club That Runs the World: Inside the Fraternity of Commodity Traders”.

Czytaj dalej >