Roztrzaskana przystań

To był cudowny tydzień. Naprawdę! Już dawno nie bawiłem się tak dobrze, przeglądając media społecznościowe. Internetowi eksperci od rynków i inwestowania, z doświadczeniem dłuższym niż jeden cykl księżycowy, prześcigali się w prognozach cen złota i srebra, a przy okazji również wielu innych rynków. To co się działo na rynku metali szlachetnych było jednak najciekawsze. Niemal wykładniczy wzrost doprowadzał do coraz śmielej podawanych wartości.  Srebro będzie kosztować 150, a może 200, a nawet 300! Złoto za 6000, 7000 – to będzie dopiero okazja. Wszystko uzasadnione logicznie i spójnie. Jak to podczas hossy. I wtedy przypomniałem sobie, jak ponad dwie dekady temu, gdy jeszcze pracowałem w Gazecie Giełdy Parkiet, jeden z analityków wziął jakiś hiperboliczny wykres akcji spółki, która właśnie wykonywała ruch podobny jak złoto i srebro, zrobił długopisem (to taki dawny odpowiednik klawiatury) prognozę.

Czytaj dalej >

Być przeciw wszystkim

Nie wolno ignorować opinii publicznej

Silny nurt spekulacyjny bywa przez pewien czas przytłaczający i powinien być uważnie obserwowany. Zasada jest następująca: działaj ostrożnie wraz z opinią publiczną; działaj odważnie przeciwko niej.
Podążanie za rynkiem, nawet gdy jego podstawy są solidne, jest niebezpieczne – w każdej chwili może się on odwrócić i zniszczyć uczestnika. Każdy spekulant zna niebezpieczeństwo zbyt dużego „towarzystwa” na rynku.

Równie istotna jest ostrożność przy grze przeciwko rynkowi. Grając przeciwko rynkowi, należy zachować ostrożność aż do chwili, gdy w umyśle spekulanta pojawia się wahanie i utrata rzekonania.  Wedy jednak rynek należy zaatakować zdecydowanie, wykorzystując pełnię siły, nerwów i kapitału.

Rynek ma puls, na którym ręka spekulanta powinna spoczywać tak, jak ręka lekarza na nadgarstku pacjenta. To bicie pulsu musi wskazywać, kiedy i jak działać.

Czytaj dalej >

Król AI?

Przy ocenie rynku nie wolno pomijać elementu przypadku. Istnieje bowiem prawo przypadku –  Napoleon w swoich kampaniach zawsze uwzględniał pewien margines zdarzeń losowych, które potrafią zniszczyć lub zmienić najlepsze kalkulacje. Kalkulacja musi obejmować to, czego nie da się policzyć.
To w starciu z przypadkiem ujawnia się prawdziwa miara człowieka.

Lepiej opierać się na informacjach ogólnych niż szczegółowych. Te pierwsze są zazwyczaj mniej mylące. Chodzi o informacje takie, jak stan kraju, kondycja rolnictwa, przemysłu itp. Statystyki są wartościowe, ale muszą pozostawać podporządkowane całościowemu spojrzeniu na sytuację. Ci, którzy zbyt mocno trzymają się statystyk, są kiepskimi przewodnikami.
Jak powiedział Canning:
„Nie ma nic bardziej zwodniczego niż fakty poza liczbami.”

Czytaj dalej >

List do nowych (świetnych) inwestorów i inwestorek

Drogi inwestorze i inwestorko. A więc zarobiliście w ubiegłym roku co najmniej 30 procent a może nawet 40 i więcej – w końcu indeks WIG wzrósł 47 procent. Uznaliście, że jesteście mistrzami inwestowania i odkryliście skrywaną przez lata prawdę: „w długim terminie rynki akcji rosną”. Wspaniale, wspaniale. Naprawdę cudownie.

Jest was wielu. Wystarczy przejrzeć media społecznościowe, by zobaczyć ten festiwal przechwałek i wyników oraz rady. Bardzo proste:

– wystarczy tylko dokupować podczas spadków

– w długim terminie da się zarobić co najmniej 10 procent rocznie

– inwestowanie jest takie proste, wystarczy być cierpliwym

Czytaj dalej >

Trwale wysoki poziom

Kończymy naprawę świetny rok na rynkach akcji, nie tylko w Polsce, ale również na świecie. Oczywiście patrząc przez pryzmat indeksów oraz wybranych branż, bo jednak nie była to hossa szerokiego rynku. Co ciekawe nawet jeśli zerkniemy na indeksy rodzime, też widać różnice w ich przebiegu, choć z perspektywy dwunastu miesięcy nie powinno być powodów do narzekania. WIG wzrost o 45,9 procent, WIG20 +44,2 procent, mWIG40 +32,1 procent, sWIG80 22,2 procent. Wygląda na to, że była to hossa dużych spółek i pokazują to zdecydowanie wyniki, choćby PKN i KGHM. Akcje pierwszej z nich zyskały niemal 100 procent, drugiej wrosły aż o 132 procent. To one w dużym stopniu stoją za sukcesem WIG-u i WIG20, choć nie bez wpływu było również zachowanie instytucji finansowych – PKO bp, PZU, Pekao – akcje każdej z nich zyskały około 50 procent. Tych pięć spółek ma około pięćdziesięcioprocentowy udział w indeksach WIG i WIG20, więc można uznać, że stąd podobne zachowanie obu.

Czytaj dalej >

Mądry Polak po wzroście

„Przełom. Rekordowe zakupy funduszy akcyjnych”.
„Październikowe napływy do funduszy akcji największe od siedemnastu miesięcy”.


Takie nagłówki czytam w ostatnich dniach i zastanawiam się, co to może oznaczać. Fundusze inwestycyjne nie są zbyt lubiane przez Polaków. Zwłaszcza te akcyjne, bo do dłużnych jakoś się przekonaliśmy. Możemy się zastanawiać, dlaczego tak jest. Być może chodzi o zbyt wysokie opłaty w stosunku do funduszy działających na rynkach zagranicznych oraz rosnącej konkurencji ETF-ów. Być może o złożoność pytań przy próbie otwarcia rachunku, zgodnie z wymogami MIFID, co w rezultacie sprawia, że wielu klientów może otrzymać informację „to nie jest inwestycja dla ciebie”. Być może o prostszy dostęp do innych form inwestowania, choćby kryptowalut.

Czytaj dalej >

Narracja oszustów przejęła rynek

Gdy zacząłem uczyć się grać na harmonijce, nagle zacząłem zauważać, w jak wielu utworach muzycznych wykorzystywany jest ten instrument. Dotyczyło to również znanych mi od dawna kawałków. Jest to tak zwana iluzja częstotliwości albo efekt Baader-Meinhof. Efekt poznawczy polegający na tym, że gdy raz zwrócimy na coś uwagę lub o czymś  się dowiemy, to nagle zaczynamy zauważać to z nieprawdopodobną częstotliwością.

Czytaj dalej >

Barbarzyńska relikwia

Długoterminowe wykresy mają w sobie pewien hipnotyczny blask. Patrzymy na hiperboliczne wzrosty i wydaje nam się, że będą one trwały w nieskończoność. Mówimy sobie: „Gdybym tylko wiedział dziesięć lat temu, że tak to będzie”, i tu następują różne wersje żalu: „Nie zajmowałbym się aktywną spekulacją”, „Przestałbym panikować podczas korekt” i różne wersje tego, że bylibyśmy mądrzejsi.
Zerkamy i jesteśmy przekonani, że nasze umiejętności inwestycyjne byłyby o wiele lepsze. A oprócz tego jesteśmy w stanie dopisać do przeszłości różnego rodzaju uzasadnienia. W końcu po fakcie wszystko staje się takie oczywiste.

Czytaj dalej >