Archiwum: dane makroekonomiczne

Inwestorzy powinni nauczyć się wybierać swoje bitwy

W ubiegłbym tygodniu Wall Street Journal poinformował, że dane o wartości Indeksu Nastrojów Konsumenckich Uniwersytetu Michigan, o których wszyscy wiedzieli, że są dostępne dla subskrybentów serwisu informacyjnego Thomson Reuters na pięć minut przed ich publikacją na stronach Uniwersytetu, są dostępne dla wybranej grupy klientów Thomson Reuters dodatkowe dwie sekundy wcześniej.

Czytaj dalej >

Raport o PKB: co wpływa na zmianę PKB?

W poprzednim tekście zwróciłem uwagę, że w ubiegłbym tygodniu rynek bardzo spokojnie przyjął podane przez BEA wstępne dane o zanualizowanym spadku amerykańskiego PKB w IV kwartale 2012 roku o 0,1%.

Wspomniany raport stanowi dobrą ilustrację tego, że o zmianie aktywności gospodarki inwestorzy mogą się więcej dowiedzieć wgłębiając się w szczegóły raportu i ignorując nagłaśniane w mediach najważniejsze wskaźniki.

Czytaj dalej >

Raport o PKB – liczenie do 15 bilionów jest trudne

Gdy podejmuję na blogu problem publikowanych danych makroekonomicznych staram się podkreślać dwie istotne kwestie. Po pierwsze, zdecydowana większość publikowanych danych makroekonomicznych ma charakter szacunkowy, odznacza się istotnym marginesem błędu i podlega później wielokrotnym rewizjom. Po drugie, jakakolwiek analiza tych danych powinna wyjść poza nagłaśniane w mediach najważniejsze wskaźniki i zwrócić uwagę na ukryte na dalszych stronach raportów szczegóły.

Czytaj dalej >

Czy zatrudnienie i bezrobocie mogą jednocześnie rosnąć?

Opublikowany dzisiaj raport z amerykańskiego rynku pracy pokazał, że amerykańska gospodarka utworzyła w październiku 171 000 nowych etatów (netto). W innej części raportu z rynku pracy podano, że liczba zatrudnionych zwiększyła się w październiku o 410 000. Jednocześnie, raport pokazał wzrost bezrobocia z 7,8% na 7,9%. Jak to możliwe?

Czytaj dalej >

Dostosowanie sezonowe danych z amerykańskiego rynku pracy

Regularnie czytam blog Zero Hedge*. Dla tych, którzy nigdy o Zero Hedge nie słyszeli powinienem napisać, że ZH to miejsce bardzo anty-establishmentowe, anty-mainstreamowe, w którym zdecydowaną przewagę posiadają permanentni niedźwiedzie, hiperinflacjoniści oraz złotomaniacy. Z powyższych powodów, redaktorzy i czytelnicy ZH bardzo specyficznie zareagowali na piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy.

Czytaj dalej >