Wzorce inwestycyjne, część 9

Najważniejszy aspekt użycia wzorców inwestycyjnych niemal w ogóle nie jest poruszany w poradnikach.

Tematy prezentowane w tym cyklu do tej pory:

WADY WZORCÓW INWESTYCYJNYCH i PROBLEMY ICH UŻYCIA c.d.

   6. Ignorowanie Przewagi

Wymyślanie inwestycyjnych wzorców nie jest celem samym w sobie, a przeglądając wszelkiego rodzaju poradniki można odnieść wrażenie, że tak właśnie są one traktowane.

I choć produkowanie i propagowanie ich może być niezłym biznesem (edukacyjnym, szkoleniowym, marketingowym) to zasadniczo służyć mają do generowania Przewagi. A to cel najczęściej spychany na mainstreamowy margines, natomiast samo pojęcie Przewagi często wypada z obiegu i dyskusji. Tracimy przez to najważnieszą funkcję istnienia wzorców a zarazem sens ich działania!

Czym jest Przewaga w inwestowaniu i tradingu?

W bardzo dużym skrócie:

To strategia, system mechaniczny, algorytm, podejście lub po prostu zestaw reguł, które pozwalają na osiąganie pozytywnej wartości oczekiwanej (w statystycznym sensie) lub mówiąc prościej – na pokonanie rynku osiąganiem zysków w długim okresie.

Najprostszy rodzaj Przewagi to pasywne indeksowanie indeksów giełdowych. Ma ono sens jeśli stopy zwrotu przekraczają stopę wolną od ryzyka, czyli oprocentowanie lokat czy obligacji.

Przewaga w aktywnym podejściu to po prostu zyskowność z działań na dowolnych aktywach, choć ma ono sens tylko przy pokonywaniu rynku reprezentowanego przez indeksy (a więc i stopę wolną od ryzyka). Oddziela ona w ten sposób inwestorów od hazardzistów. W kasynie to ono same ma przewagę nad graczami, na giełdzie musimy jednak przeciągnąć przewagę na swoją stronę.

Te zestawy reguł pozwalające w osiąganiu Przewagi to nic innego jak właśnie wzorce inwestycyjne, mniej lub bardziej formalne, obecne niemal zawsze w tym, co robimy na giełdzie. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że są one zaledwie TYLKO WSTĘPEM od osiągnięcia Przewagi!

Wiele zależy od tego, w jaki sposób do ich funkcjonalności podchodzimy. Sposoby są generalnie dwa:

  (I) Podejście mechaniczne

Wzorce są w tym przypadku obiektywnie i ściśle zdefiniowane w reguły obejmujące nie tylko dokładny sposób otwierania i zamykania transakcji, ale także zarządzanie ryzykiem, wielkością pozycji oraz portfelem. Każdy z tych elementów jest w zasadzie odrębnym wzorcem, a dopiero złożone w synchroniczną całość dają kompletną Przewagę. Ogromnym atutem jest tutaj fakt, że tę przewagę można z góry oszacować i modelować. Aby jednak ją rzeczywiście osiągnąć wymagany jest jeszcze jeden element: dyscyplina w realizacji, którą można również osiągnąć powierzając podejmowanie decyzji maszynom.

Ponieważ jednak to dużo rzadsze podejście wśród inwestorów indywidulanych, dlatego istotniejszy staje się drugi sposób, czyli:

   (II) Podejście intuicyjne (dyskrecjonalne).

W tym wypadku wzorzec inwestycyjny najczęściej definiuje jedynie sposoby otwierania oraz czasem również zamykania pozycji. Do rzeczywistego osiągnięcia za pomocą tego wzorca Przewagi potrzeba więc jeszcze kolejnych elementów, czyli przynajmniej zarządzania ryzykiem, wielkością pozycji i emocjami (czy w szerszym rozumieniu: psychologią siebie). Te dodatkowe elementy aplikowane są w sposób doraźny, elastyczny, i stanowią  pochodną intuicji, wiedzy i umiejętności praktycznych inwestora.

Wzorzec sam w sobie może już zawierać pełen przepis na generowanie zysków wyższych niż rynek (kompletna strategia, np. przecięcie 2 średnich). Najczęściej jednak stanowi tylko częściowy element całości, niejakoby samą instrukcję wchodzenia w transakcje, a sukces końcowy zależy od samego inwestora i wielu składowych nie zdefiniowanych we wzorcu. Zresztą już samo posługiwanie się wzorcem w intuicyjnym podejściu często ma dość losowy lub niedoprecyzowany charakter.

Możemy ponownie posłużyć się metodami Ganna dla ilustracji problemu. Jego geometryczne figury wraz z zasadami ich nakładania na wykres to jedynie sam wzorzec inwestycyjny. Niewykluczone, że same owe jego wzorce są już źródłem Przewagi, czyli zawierają instrukcje zajmowania pozycji oraz zamykania jej, które zdyscyplinowanie stosowane pozwolą generować już zyski.

Czy jest tak w istocie? Nie wiem i nie mam pewności. A nawet jeśli dostajemy w ten sposób na złotej tacy pełen, w miarę obiektywnie skonstruowany przepis na transakcje, to nie oznacza jeszcze, że w sumie okażą się one zyskowne. Można to sprawdzić hipotetycznie na danych historycznych albo przyszłych, czyli w bieżącej grze (choćby symulowanej).

Nieco prościej i skomplikowanie zarazem wygląda to w przypadku bardziej popularnych metod. Weźmy chociażby za wzorzec strategię użycia jako sygnałów do transakcji wsparcia i opory na wykresach cen. Czy generuje ona Przewagę samym swoim istnieniem? Oczywiście nie. Potrzeba tutaj jeszcze sposobu prowadzenia zysków i strat, określenie wielkości pozycji, dyscypliny w realizacji takiego planu w sposób nielosowy.

Można wszystkie parametry dowolnego wzorca ustawić zyskownie już z góry w postaci kompletu reguł, co da szansę na automatyczną Przewagę. Można również własnymi umiejętnościami i intuicją owe wzorce za każdym razem stosować w dość nieregularny sposób, ale mogący przekształcić się w Przewagę dającą zyski dopiero dzięki naszym zdolnościom.

W tych i setkach innych przykładów wzorców mamy więc jedynie pewną zdefiniowaną instrukcję działania, ale NIE DAJE ONA ŻADNEJ GWARANCJI zdobycia finalnej Przewagi.

I z tego punktu widzenia można postawić odwieczne pytanie: dlaczego tak spory odsetek inwestorów przegrywa?

Odpowiedź jest w miarę prosta:

  • posiadając w ręku gotowe wzorce inwestycyjne nie potrafią, nie wiedzą jak uzyskać za ich pomocą Przewagę,
  • nie potrafią wnieść od siebie wartości dodanej, która pozwoli to zrobić,
  • nie znają nawet prawdopodobieństw i statystyk działania samego wzorca, aby wykorzystać je dla swojej korzyści,
  • czasem nawet sam wzorzec stosują niepoprawnie czy niezasadnie albo dość losowo.

Po części winę za to ponosi wcześniej wspominany przeze mnie w tym cyklu nieefektywny transfer wiedzy. Jeśli nie ma dobrych, wiarygodnych przykładów, trudno o poprawne efekty. Poradniki nazbyt często nie wspominają o Przewadze wcale, pokazują za to same wzorce i w domyśle sugerują, że to już wystarczy do sukcesu. Jednym z wyjątków są książki Thomasa Bulkowskiego, który opisując wzorce nie szczędzi statystyk ich działania, co już jest dobrą podbudową wyboru wzorca i analizy jego słabych i dobrych stron.

Jeśli w najczęściej stosowanym podejściu intuicyjnym Przewaga = wzorzec + inwestor, to nietrudno zgadnąć, że to człowiek jest odpowiedzialny za poprawne użycie wzorca i dodanie jeszcze od siebie stosownych umiejętności, np. efektywne i zdyscyplinowane użycie trailing stopa. Do tego potrzeba jednak masy doświadczeń, treningu, uczenia się na błędach, poszukiwania empirycznej wiedzy, podglądania tych, którzy to wszystko już potrafią.

Wzorce inwestycyjne są więc potrzebne, wręcz konieczne, możemy wymyślać je sami w trakcie praktykowania (czasem robimy to nieświadomie), ale nie stanowią one jeszcze celu w sobie, są tylko ustrukturyzowaną pomocą w jego znalezieniu.

CDN

—kat—

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *