Wzorce inwestycyjne, część 3

Wszystkie wzorce inwestycyjne mają przynajmniej 3 cechy interesujące z inwestorskiego punktu widzenia:

(I) Charakterystyki – genezę, strukturę, statystyki, przedstawicieli, źródła.  

(II) Sposoby użycia.

(III) Wady i zalety.

Nie jestem w stanie nawet w promilu opisać tego, co zwiera punkt (I) wyżej. Całe książki i poradniki powstały na temat każdego z nich i do ich studiowania w wybranym zakresie usilnie zachęcam. Zresztą nie tym opisom ma służyć niniejszy cykl.

Moim celem jest zaszczepienie w inwestorach myślenia właśnie w kategoriach powtarzalnych wzorców w odniesieniu do tego, co robią na giełdzie.

Istnieje wiele powodów tego, by właśnie w ten sposób od strony specyficznej POWTARZALNOŚCI, opisanej przeze mnie w poprzednim wpisie, podchodzić do metod i strategii używanych w inwestowaniu/tradingu, co składa się w sumie na

                        ZALETY stosowania wzorców inwestycyjnych:

 

1. Możliwość jak najbardziej obiektywnego opisu ich cech charakterystycznych (definicje, struktury) i co za tym idzie łatwość w ich odnajdywaniu i w rezultacie zastosowaniu.

Jeśli za przykład powtarzalnego wzorca wziąć popularne Inwestowanie w wartość (Value investing) to na owe kryteria składać się będą określone poziomy wskaźników spółki (gł. niskie C/WK), dywidendy, odniesienie do kursu bieżącego.

2. Brak potrzeby każdorazowego zaczynania analizy spółki czy innego aktywu od białej kartki i wymyślania od nowa jakichś argumentów.

Dużo prościej jest porównać obecny stan do przyjętego dla danej metody wzorca i dokonanie kwalifikacji.

3. Bogata i łatwo dostępna, specyficznie sprofilowana wiedza w odniesieniu do pożądanej metody, przefiltrowana dodatkowo przez doświadczenia liderów.

4. Obiektywne kryteria powtarzalności ułatwiająca testowanie wiarygodności i skuteczności.

Testy takie można robić zarówno na danych historycznych w dowolnych okresach i na dowolnych rynkach, jak i podczas aplikacji testowej w czasie rzeczywistym. Dzięki temu wiadomo czy stosowanie danego wzorca ma w ogóle sens, czy niesie jakąś przewagę, a jeśli tak, to w jakich konkretnie warunkach i przy jakich parametrach brzegowych (i z jakim zakresem wrażliwości na ewentualne odchylenia).

To dość istotny punkt, ponieważ przesądza o wartości prognostycznej i skuteczności inwestycyjnej, a także pozwala na sprawdzenie i ustawienie własnych parametrów. Jeśli testy lub doświadczenia wypadają negatywnie, użycie staje się bezzasadne, szkodliwe dla portfela i psychiki samego inwestora. To nie znaczy, że się nie nadają, można poddać je modyfikacji albo dodać jakieś subiektywne kryteria analityczne.

Przy tej okazji zaznaczę 2 ważne i negatywnie nacechowane fakty z tym związane:

a/ wielu inwestorów używa wzorców niesprawdzonych, o nieudokumentowanej skuteczności albo stosuje je bez dokładnej znajomości; tym samym z oczywistych powodów narażają się na straty,

b/ drwienie z innych z powodu tego, że próbują weryfikacji dowolnych wzorców na danych historycznych świadczy tylko płytkości umysłu drwiącego, tym bardziej, że sami zwykle używają innych wzorców testowanych wcześniej; jeśli np. Value investing sprawdza się w realnym inwestowaniu, to tylko dlatego, że ktoś wcześniej sprawdzał skuteczność w działaniu.

5. Możliwość włączenia metod naukowych do sprawdzenia skuteczności, oczywiście gdy kryteria samych wzorców są obiektywne podane.

6. Systematyczność ułatwiająca podejmowanie decyzji i ich monitorowanie.

Łatwiej się analizuje i podejmuje decyzje, gdy wiemy czego się trzymać, gdy mamy jakąś solidną bazę do działania, gdy łatwo możemy wszystko sprawdzać, gdy jest w czym pokładać zaufanie i do czego odnosić własny poziom dyscypliny.

7. Powtarzalność ubrana w struktury ułatwiająca zrozumienia znaczenia prawdopodobieństw, strat, trafności i ryzyka.

Trudno bowiem domagać się tylko zyskownych transakcji, skoro wiemy, że część z nich zawsze skończyć się może stratą, bo tak wskazują testy i doświadczenia. Myślenie prawdopodobieństwami, i tak niezbędne, staje się łatwiejsze.

8. Łatwe wychwycenie ewentualnych błędów, ponieważ w każdym momencie możemy porównać wyniki analiz i transakcji do wzorca, który próbujemy naśladować.

9. Użycie wzorców pozwala na łagodzenie emocjonalnych napięć, w każdej bowiem trudnej chwili mamy gotowy zestaw instrukcji postępowania wg wzorca, co ułatwia stabilność mentalną i podejmowanie decyzji w skołatanym umyśle.

10. Możliwość automatyzacji analiz i decyzji, włącznie z możliwością modelowania, kodowania, tworzenia systemów mechanicznych, co pozwala na łatwiejsze testowanie, modyfikacje i wprowadzenie innowacji.

11. Ułatwienie komunikacji z innymi inwestorami w tym samym obszarze zainteresowań jak i transfer międzypokoleniowy.

Wszystko, co robimy dziś na giełdzie, to jedynie wynik tego, że ci przed nami dokonywali odkryć w działaniach rynku, wymyślali i testowali na sobie metody skutecznego inwestowania, a potem opisywali to lub przekazywali bezpośrednio następcom. Nawet tak prozaiczna sprawa jaki całkowicie pasywne inwestowanie wymagało dekad obserwacji, budowania odpowiedniej filozofii i przejścia do celowości konstruowania sposobów indeksacji w postaci choćby ETFów.

12. Inspiracje do tworzenia nowych rozwiązań i własnych modyfikacji do gotowych wzorców, tworzenia własnego podejścia i filozofii

13. Wykluczanie nieskutecznych rozwiązań

Buffett odrzucił dzięki analogiom bańkę dot.comową, dobrze zbadał bowiem i zrozumiał ten wzorzec w oparciu o podobne przypadki w historii. Inni odrzucają w ten sposób spekulację w ogóle, jeszcze inni negują skuteczność selekcji spółek, która dałaby zwroty wyższe niż średnia rynkowa. To zawsze jednak dotyczy jakiegoś wzorca.

14. Oszczędność czasu i pieniędzy poświęcanych na samodzielne doświadczanie i wymyślanie struktur, które są już dostępne.

   ***

Wielu inwestorów wprowadza może nieświadomie chaos do swoich inwestycji, próbując bezładne różnych metod i wymyślając już wymyślone, nie mając najczęściej stosownej wiedzy i doświadczenia. Intuicja wprawdzie również może opierać się na jakichś wzorcach samemu dostrzeżonych, ale skoro w 80-90% przypadków nie działa, to o czymś musi to świadczyć.

Dlatego zawsze zachęcam, szczególnie początkujących, by jakiś wzorzec na początku wybrali, poznali i poeksperymentowali, a potem ewentualnie przeszli „na swoje”. Wzorców do dyspozycji mamy setki. Faktem jest, że trudno je znaleźć w jednym miejscu i z rzetelnym opisem, ale próbujmy to, co udaje się znaleźć i myślmy w kategoriach pewnej powtarzalności, aby ułatwić sobie życie.

Ona ma pewne wady i o nich kolejny odcinek.

—kat—

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *