Na blogach bossy odnotowaliśmy już nerwowe poszukiwanie przyczyny październikowego zamieszania. Żartowaliśmy, iż nikt nie może znaleźć winnego tąpnięcia, które zdążyło już znaleźć korektę, jak i kontynuację, ale stale nie ma jednej zmiennej, którą można oskarżyć za zawrócenie Wall Street z rekordów wszech czasów. Ostatnio jednak na plan pierwszy wybija się Fed, z polityką zacieśniania dostępności kredytu. Nawet wszystko-wiedzący i znający-się-na-wszystkim prezydent Trump uznał, iż Fed jest największym ryzykiem dla gospodarki.

Polemizowanie z politykami warto zostawiać politykom. W przypadku Trumpa pojawia się jednak problem słuchania człowieka, który ma wszystkie cechy uskrzydlonego pozycją zawodnika o zerowym pojęciu na temat gospodarki, polityki monetarnej, podatkowej i celnej. Starczy, iż Trump otworzy usta i już można szukać argumentów, które pokażą całkowite – faktycznie podręcznikowe – niezrozumienie przedmiotu, o którym mówi. Dlatego nie będziemy wspierali się tezami o szaleństwie Fed.

Zadamy sobie jednak pytanie, czy konsensus w komentarzach, iż Fed będzie zacieśniał dostępność kredytu w obserwowanym dziś tempie – podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych na kwartał – nie staje się powoli mitem przeszłości.  W istocie rynek daleki jest dziś od przekonania, iż Fed skończy zacieśnianie dostępności kredytu, ale pewności zaczyna pojawiać się rysa wątpliwości, którą pozwala odnotować ciekawe narzędzie opracowane przez CME pod jakże poetycką nazwą CME FedWatch Tool.

Zacznijmy od spojrzenia na wykres wycenianego prawdopodobieństwa danego poziomu stóp procentowych przed ostatnim posiedzeniem FOMC z podwyżką ceny kredytu. Jaki widać, rynek wyceniał prawdopodobieństwo podwyżki na 100 procent. Stąd zerowe zaskoczenie decyzją i skierowanie uwagi na to, co Fed mówi, a nie co robi. Nie mogło być inaczej, gdy rynek dostaje decyzję na którą był przygotowany od tygodni, jeśli nie od miesięcy. Nas jednak interesuje nie to, co Fed zrobił, ale jak decyzja wyglądała na tle oczekiwań. Poniższy wykres pokazuje wycenę prawdopodobieństwa na grudniowym posiedzeniu FOMC.

Stale można mówić o tym, iż dominująca większość jest pewna podwyżki ceny kredytu na grudniowym posiedzeniu FOMC, ale w przeciwieństwie do poprzedniego posiedzenia z podwyżką nie ma już 100-procentowej zgody. Zmianę widać również po tym, iż poprzednia podwyżka była wyceniana jako 100-procentowo pewna na przeszło miesiąc przed samą decyzją, a dziś do grudniowej podwyżki mamy mniej niż miesiąc, a blisko trzecia część rynku zaczyna wątpić w jednoznaczność scenariusza. Pobawienie się narzędziem CME w perspektywie kolejnych kwartałów daje obraz zwątpienia rynku w jednoznaczność scenariusza obowiązującego do jesieni bieżącego roku.

Ciekawostką jest, iż w ostatnich latach rynek wyceniał lepiej niż Fed zmiany w cenie kredytu i faktycznie członkowie FOMC musieli odcinać się publicznie od swoich prognoz na przyszłość prezentowanych w narzędziu zwanym dot-plot. Nieco mniej rozejścia się prognoz członków FOMC i rynku obserwowaliśmy w ostatnich miesiącach, ale dziś narzędzie CME FedWatch Tool krzyczy, iż rynkowe oczekiwania i prognozowana przez członków Fed ścieżka w polityce monetarnej znów zaczynają się rozchodzić, co tworzy nowy układ sił i faktycznie zmienia napięcie, z jakim inwestorzy będą czekali na każde kolejne posiedzenie FOMC.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *