Indywidualne Konta Emerytalne służą, z założenia jako narzędzie do oszczędzania na emeryturę. Być może już w przyszłym roku staną się jeszcze bardziej popularne, dzieki Ministrowi Finansów. Jeśli ziści się plan likwidacji lokat omijających podatek Belki, znane już – IKE i mniej znane – IKZE (które ruszają 1 stycznia 2012 roku), mogą stać się częściowym substytutem dla poszukujących sposobu uniknięcia lub przynajmniej odroczenia podatku w czasie.
Inwestorzy lubią szukać narzędzi umożliwiających unikanie podatku, choć nie zawsze rozumieją mechanizmy, sznase i zagrożenia jakie się z tym wiązą. Bezpośrednią i odczuwalną bieżącą ulgę podatkową zapewni już niedługo IKZE, bardziej odległą, ale przewidywalną i łatwiej mierzalną – IKE. Część najbardziej niecierpliwych i „łasych na bonusy” inwestorów zdecyduje się zatem na IKZE, które przypominam – ruszą od stycznia 2012 roku, część wybierze IKE, a najbardziej zapobiegliwi lub najbardziej majętni – jedno i drugie – bo i taka możliwość będzie oczywiście istniała. Nie trzeba będzie wybierać po nowym roku – IKE czy IKZE? Można będzie posiadać oba konta jednocześnie.
Kończy się rok kalendarzowy i znów zaczyna coraz głośniej tykać zegar u tych, którzy chcą skorzystać z limitu wpłat na IKE w 2011 roku – 10.077 zł. Masz już IKE, a nie wykorzystałeś jeszcze limitu na 2011 rok? Masz czas do 30 grudnia (bo 31 jest w sobotę). Środki muszą się w tym dniu znaleźć na koncie IKE, aby mogły być zaliczone na poczet limitu za 2011 rok. Już kilka dni później można też wpłacić – nawet cały limit – przypadający na 2012 rok. Jak sobie pomnożymy 10.077 razy dwa, to już jest jakiś portfel inwestycyjny… A jak nasza rodzina jest liczna to się w tych portfelach nazbiera całkiem niezła sumka i można sobie inwestować i reinwestować to wszystko bez podatku (o ile nie wycofamy środków przed uzyskaniem uprawnień)
Dla niektórych IKE jest zabezpieczeniem na przyszłość, ale dla innych – pozostaje jedynie furtką do przeszłości. Chodzi mi konkretnie o posiadaczy III filaru w formie PPE, czyli uczestników Pracowniczego Programu Emerytalnego. IKE zakładamy sobie sami gdzie chcemy, do PPE możemy przystapić tylko wtedy, gdy nasz pracodawca uczestniczy w programie. Jak wiadomo – nie można wycofać środków z PPE (przd uzyskaniem uprawnień), ale można – z IKE. Jedno i drugie to trzeci filar, ale IKE jest trochę inne – bardziej liberalne w kwestii wypłat, przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Na szczeście ustawodowca dał furtke także „pokrzywdzonym” do niedawna, w tej kwestii, posiadaczom PPE (przynajmniej niektórym).
Być może nie wszyscy wiedzą, ale można przenieść środki z PPE na IKE (jako transfer w ramach III filaru) – nie podlegający w trakcie transferu ani opodatkowaniu, ani nie naruszający rocznych limitów wpłat na IKE. Potem, gdy środki trafią na IKE, można wszystko wypłacić nie napotykając ograniczneń, z czego niektórzy skwapliwie korzystają. Przy takiej wypłacie (dokonywanej finalnie z IKE), środki pochodzące z wcześniejszego PPE zostaną pomnieszone o ewentualny podatek oraz o sumę składek podstawowych nie odprowadzonych wcześniej do ZUS (rozwiązanie typowe tylko dla PPE, na IKE – nie ma takiej konstrukcji). Aha, dla przypomnienia – można mieć jednocześnie IKE i być członkiem PPE.
No i na koniec…. najwazniejszy warunek – aby móc przenieść środki z PPE na IKE – musi ustać nasz stosunek pracy z pracodawcą, który nam „zafundował” PPE – inaczej się do tych środków „nie dobierzemy”. Przed dokonaniem jakiekolwiek finalnej wypłaty z IKE dobrze się jednak dwa razy zastanowić – a może jednak potrzymać te środki do emerutury? Może zamiast wypłacać – zrobić coś przeciwnego – dopłacić 10.077 w ramach rocznego limitu na IKE i dalej pomnażać coraz to większą sumę – bez podatku! Wypłacić zawsze możemy – nawet wszystko, ale czy na pewno warto robić to przed uzyskaniem uprawnień emerytalnych?
Wszystkich zainteresowanych tematem IKE zapraszam na webinar – już na poczatku przyszłego tygodnia! Informacji szukajcie na stronie bossa.pl 🙂


Dodaj komentarz