O tym, że zmienność jest jedną z najistotniejszych wskazówek tego czy opcje są tanie czy drogie nie trzeba chyba przekonywać. Dla pojedynczych opcji wylicza się najczęściej zmienność implikowaną przy pomocy jednego z modeli do wyceny opcji. W arkuszu DM BOŚ korzystamy z 3 najbardziej znanych modeli (Black-Scholes, Black-Scholes Futures, Binominal Tree). Pytanie w jaki sposób policzyć indeks zmienności dla całego rynku?

Po pierwsze trzeba się zastanowić czy w ogóle warto liczyć zmienność dla rynku. Skoro handlujemy na konkretnej opcji to przecież powinna nam wystarczyć informacja o zmienności tej opcji. Problem zaczyna się gdy chcemy porównać bieżącą wartość zmienności do historycznych czyli mówiąc kolokwialnie sprawdzić czy opcja jest tania czy droga w porównaniu do tego co działo się wcześniej. Aktywny okres życia opcji na GPW to 3 miesiące. Okazuje się więc, że mamy dość krótką historię. W tym momencie przydałby się więc wykres “kontynuacyjny” zmienności opcji. O ile dla kontraktów nie jest to trudne (patrz wpis Wykresy kontynuacyjne) to dla opcji mamy problem. Między innymi dlatego tworzone są indeksy zmienności dla całego rynku.

W arkuszu DM BOŚ proponujemy 4 modele zmienności: zmienność KDPW, Volume Weighting C/P, Elasticity Weighting – C/P, Beckers ISD C/P, które mają swoje zalety i wady. Na rynku amerykańskim najpopularniejszym chyba indeksem zmienności jest VIX, na który na Chicago Board Option Exchange notowane są kontrakty futures i opcje.

Osobom, które borykają się ze stworzeniem takiego indeksu przydatnego na rynku polskim polecam tekst Roberta Ślepaczuka i Grzegorza Zakrzewskiego VIW20 – koncepcja indeksu zmienności dla polskiego rynku akcyjnego.

Autorzy przedstawiają metodologię liczenia takiego indeksu, bazującą na indeksie VIX z pewnymi modyfikacjami uwzględniającymi polską specyfikę. Co ciekawe badania tego indeksu były przeprowadzane na danych tickowych dla opcji na WIG20. Praca jest warta przeczytania i moim zdaniem wdrożenia w praktyce. Mam nadzieję, że to się stanie.

Chciałbym wskazać kilka wniosków i obserwacji dot. mierzenia zmienności zebrane z licznych badań, które zostały potwierdzone przez przez badania Ślepaczuka i Zakrzewskiego.

1. Szeregi zmienności podlegają procesowi powracania do średniej (mean reverting process) czy nawet powracania do minimum. Pisząc w wielkim skrócie po gwałtownych skokach zmienności można oczekiwać ich spadków. Pytanie tylko kiedy? 😉

2. Zjawisko długiej pamięci w szeregach zmienności (long memory process). Gwałtowne szoki zmienności wygasają bardzo powoli czyli odpowiadając na pytanie kiedy – nie tak szybko.

3. Niesymetryczna reakcja zmienności na szoki w indeksie bazowym. W skrócie, w przypadku gwałtownych spadków na rynku następuje równie gwałtowny wzrost zmienności. Gwałtowne wzrosty nie wywołują już tak silnych skoków zmienności.

4. Negatywna korelacja zmienności z indeksem bazowym, która nasila się w przypadku krachów – w przeciwieństwie do innych instrumentów, których korelacje obserwowane w trakcie “normalnego handlu” zanikają w czasie krachów.

Warto znać te wnioski, pytanie tylko w jaki sposób wykorzystać je w spekulacji?

Wydawałoby się, że odpowiedź jest prosta. Jak zmienność jest na wysokim poziomie to opcje trzeba sprzedawać. Przecież nie dość, że zmienność w końcu zacznie spadać to jeszcze spadek wartości czasowej działa na naszą korzyść.

Pułapką może się jednak stać zjawisko długiej pamięci. Wysoki poziom zmienności może się utrzymywać pomimo tego, że spadki wygasną.

Moja propozycja jest taka. Dopóki nie będziemy w stanie handlować bezpośrednio na zmienności, proponuję bacznie się jej przyglądać ale nie wyciągać zbyt pochopnych wniosków.

P.S. Na koniec przeprosiny dla tych, którzy oczekiwali drugiej części wpisu Łyk statystyk. Temat nie został przeze mnie zapomniany. Ciąg dalszy nastąpi.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

1 Komentarz

  1. HDK

    Sam indeks robi o tyle wrażenie że wszystko jest wyliczane bez udziału danych historycznych. Z drugiej strony przy obecnej płynności opcji chyba nie ma szans na kontrakty na coś takiego.
    Bardzo silna negatywna korelacja też zrobiła na mnie wrażenie, widać jak rynek "usypia" w czasie hossy. Podobne zależności można zauwazyć też przy wskaźnikach regularności ruchów. Np. kwadrat stóp zwrotu (z zachowaniem kierunku oczywiście).Przy silnych spadkach pojawia się nerwowość, zupełnie odmiennie niż w przypadku silnych wzrostów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *